Dziwne jest, moim zdaniem, to zdziwienie na początku wątku. Powiedzmy sobie prawdę - minęły już czasy tych polityków z Wielkiej litery, z prawdziwego zdarzenia, z powołania, którym leży na sercu sprawa mieszkańców mniejszej czy większej społeczności, miasta czy kraju... Ta polityczną klasa już prawie odeszła na zawsze. Popatrzmy na tę nową klasę dowolnego szczebla. Polityka jest dla nich tylko obfitym polem do realizacji własnej kariery. W tym wieku pchać się parlamentu Europy? Czy to normalne? Może i tak, skoro zostają wybierani.
Dziwne jest tylko to, że oddajemy głosy na takich cwaniaków w wyborach lokalnych. Przecież znamy ich, jako sąsiadów, kolegów z pracy czy szkoły, z dyskoteki czy z pabu. Znamy przecież jego JA... I to jest dziwne.