trolololo napisał(a): A kibiców (gapiów) więcej niż na meczach BKS-u :-)
HAHAHAHAHAH RACJA!
Dyskusja dla wiadomości: Motocykl uderzył w auto – 2 osoby ranne.
trolololo napisał(a): A kibiców (gapiów) więcej niż na meczach BKS-u :-)
HAHAHAHAHAH RACJA!
Mieszkańcy Bolesławca to specyficzna odnoga ludzkości. Motocykle są wszędzie, ale tym wiecznie za szybko, za głosno, a i tak nie widzą!
Sam jestem motocyklistą. I rozumiem akcje z nalepkami "motocykle są wszędzie" i takie tam. Jestem także kierowcą samochodu. Problemem jest to że gnojki które wsiadają szybko na przecinaki nie rozumieją że jak kierowca usłyszy warkot motocykla to patrzy w lusterka a w tym samym czasie "gnojek" jest już na wysokości przednich drzwi... Wszyscy mają swoje racje, jednak przy zachowaniu przepisów drogowych. Auto jadące 90km/h robi 25m/s a "gnojek" zawsze powyżej 45 m/s. Podstaw fizyki nie da się oszukać. Osobiście kiedy "zdąże" zauważyć motocykl we wstecznym lusterku, staram się dać więcej miejsca przybliżając się do pobocza. Po wyprzedzeniu przez motocykl dostaję "pozdrawiającą łapkę". Miłe. Ale "gnojek" nigdy na to nie daje szansy.
Pozdro dla "prawdziwych" motocyklistów wszelkiej maści.
Samochody są wszędzie -pamiętaj o tym pajacu na motorku.
Jeśli chcesz dać nerkę albo wątrobę to daj za życia najlepiej.
~nie jesteś zajebisty na drodze napisał(a): Samochody są wszędzie -pamiętaj o tym pajacu na motorku. Jeśli chcesz dać nerkę albo wątrobę to daj za życia najlepiej.
Bardzo chętnie zapiszę ci swoją nerkę lub też inną część ciała, którą chcesz. GDZIE SIĘ SPOTKAMY ABY SIE DOGADAĆ :D?
Najważniejsze ze nikt nie zginął.
2012-04-19, 23:58
~Anonim napisał(a): Straż ma najdalej a pierwsza na miejscu :)
A wiesz czemu bo strażacy to tak robia maja pierwsi zgłoszenie - jest wypadek czy podobne zdarzenie jadą na miejsce i dopiero wzywaja pogotowie. A potem dumni ze to czy tamto, bardzo nie ładnie z ich strony. A wiem to od koleżanki, której brat jest strażakiem w Bolesławieckiej jednostce panstwowej strazy pozarnej.
Też stałem na skrzyżowaniu i potwierdzam koleś jechał od skrzyżowania jak pocisk na jednym kole co najmniej 150 m i pewnie niewiele widział, a jak zauważył samochód to zaczął hamować ale już było za późno ( powinien położyć motor na boku to tylko nogę by obdarł) i przyłożył w astrę. Szkoda tylko dziewczyny.
A wiesz czemu bo strażacy to tak robia maja pierwsi zgłoszenie - jest wypadek czy podobne zdarzenie jadą na miejsce i dopiero wzywaja pogotowie. A potem dumni ze to czy tamto, bardzo nie ładnie z ich strony. A wiem to od koleżanki, której brat jest strażakiem w Bolesławieckiej jednostce panstwowej strazy pozarnej.
Gówno prawda, jedna z osób dzwoniła na policje, druga na pogotowie, ja w tym samym czasie wykonałem telefon na 998 czyli straży pożarnej - potwierdzili przyjęcie zgłoszenia i pojawili się faktycznie jako pierwsi, pomimo faktu, że wszystkie organy były praktycznie w tym samym momencie powiadamiane przez inne osoby.
Śmieszy ta większość komentarzy, bo wyobraźmy sobie, że zamiast ASTRY wbiega na jezdnie dziecko za piłką i zostaję w tym momencię potrącone przez motocykl... i co powiemy że dziecko wymusiło pierszeństwo! Teren zabudowany = ograniczenie prędkości i ograniczenie zaufania do innych użytkownikuch ruchu! Do prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych nie wystarczą nabyte uprawnienia... potrzeba jeszcze choć trochę oleju w głowie...
~Jasiek napisał(a): Jednego barana mniej /może na dłużej/. Oby wiecej takich zdarzeń!
Jasiek jestes szuja i wszyscy, życzą Ci źle np jutro potrąci cie motocykl :-P.
~były motocyklista napisał(a): Śmieszy ta większość komentarzy, bo wyobraźmy sobie, że zamiast ASTRY wbiega na jezdnie dziecko za piłką i zostaję w tym momencię potrącone przez motocykl... i co powiemy że dziecko wymusiło pierszeństwo! Teren zabudowany = ograniczenie prędkości i ograniczenie zaufania do innych użytkownikuch ruchu! Do prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych nie wystarczą nabyte uprawnienia... potrzeba jeszcze choć trochę oleju w głowie...
Wyobraźmy sobie, że zamiast astry-dziecko, a zamiast motocykla- ty w swoim śmiesznym autku. Co byś napisał? Dziecko wtargnęło! Mógłby to być też pijany czlowiek. Tak czy inaczej - nie twoja wina. Tak jak tu -nie jest winny motocyklista.
~Anonim napisał(a): Straż ma najdalej a pierwsza na miejscu :)
Bo strażacy dopiero wezwali pogotowie jak juz byli na miejscu bo wujek słyszał jak przez radio kazali wezwać pogotowie a obowiązkiem dyżurnego straży jest natychmiast powiadomić pogotowie o tego typu zdarzeniu jeśli straż pierwsza dostaje zgłoszenie. Wiem bo byłam kiedys na szkoleniu. Do naszych kochanych chłopaków ze straży nic oczywiscie nie mam bo uważam iż dobrą robotę robią ani do pogotowia również a jedynie co to do policji która jak pancia powoli jadą na tego typu zdarzenie i długo sie na nich czeka.
Astra wyjeżdżała z parkingu... tylko dlaczego smyk zasuwał na tylnym kole z taką prędkością. Popisuwa przed dziewczyną, którą miał na na tylnym siodełku? No to popisał się idiota!
Mieszkam niedaleko i gdy nadeszła wiosna ryki ścigaczy na mojej ulicy (1000-lecia) słyszę bardzo często. Rozumiem pasję do motocykli, ale niektórzy motocykliści jadący nie mają mózgów-jadą z taką prędkością na tej ulicy, że ledwie ich widać. Sam jestem kierowcą i to prawda, że włączający się do ruchu powinien ustąpić pierwszeństwa, ale wierzę w to, że kierowca mógł nie zauważyć kierowcy ścigacza, który chciał popisać się przed dziewczyną i osiągnął zawrotną prędkość. Niestety tak się kończy brawura, popis i brak wyobraźni.
Jeżdzą jak wariaci tymi motorami to mają pozniej skutki.