Stara miłość nie rdzewieje :(

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Oj nie krytykujcie tak dziewczyny... mąz tyra, wraca zrezygnowany z pracy, nie ma sił sie najesc pewnie, a co dopiero romantycznym byc, ona z dwójka dzieci, szarosc dnia, lekcje, obiady i pranie a tu na skype taki adonis, ktory obiecuje złote góry. Dlaczego? Bo faceci lubia zdobywac, udowadniac sobie i innym, że to własnie JA jestem najlepszym jeleniem na tym rykowisku. Oczywiscie konik garbusex ma rację... facet, którego stac jedynie na cudzą kobietę z dziecmi, musi byc albo zdesperowany, albo lubi gierki i wyzwania. W dosyc prosty sposob facet powiedzial prawdę o innym facecie.

    Kobieto powiem Ci tak, bo z niejednego pieca chleb jadłam i miłosci skypowe mnie nie ominęły... faceci lubia sie czuc rycerzami w srebrnej zbroi, ktorzy uratuja cie od złego smoka, twojego męża... tylko, że po tym szybko uciekaja, bo okazuje sie, że bajka sie konczy a jest ta sama szara rzeczywistosc, z której Ty chcesz teraz uciec.
    Piszesz, że nie kochasz meza... cóz... podobno milosc trwa cztery lata a potem to juz tylko przyzwyczajenie... jesli go nie kochasz, to go SZANUJ chociaz, docen to, że jest z Toba i dzieciakami, mimo tego, że tkwi w tej samej rzeczywistosci a do tego nawet nie podejrzewa, że mu sie zona ''puszcza'' na skype z jakims lovelaskiem, ktory nie umie sobie zycia ułozyc.

    Bez wrózki z Dobrej powiem Ci, ze jesli zdecydujesz sie odejsc od meza, lovelasek przestanie cie kochac zanim sie wprowadzisz do niego. Dlaczego? Otóż dlatego, że lovelaskowi pasuje rola wybawcy a nie rola oracza, który bedzie od tej chwili orał na cudzą-swoja rodzinę. Prawdziwych facetów jest teraz mało i nie mam na mysli tego, że wiekszosc to geje, choc to smutna prawda.
    Obudz sie kobieto, zamiast przelewac swoje uczucie na bawidamka, przelej je na swojego póki jeszcze jest męza. I postaw sie z drugiej strony... on siada do kompa, i jemu nawija makarony jakas Lola, że ona bedzie lepsza matka dla twoich dzieci, bedzie mu dogadzala, gotowala, masaże robiła a w łózku bedzie taka zdzira, jak on lubi... boli prawda?

    No... to do roboty :) ).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Po co jej tłumaczycie? Niech idzie w cholerę pouczyć się na własnych błędach! Z tego co napisałaś to liczą się tylko twoje uczucia bo siedzisz z mężem bez miłości, gdzie są w tym uczucia dzieci, męża? Nie myślisz o nich, jesteś egoistką. Zastanowić by się należało jak ratować swoje małżeństwo co jest przyczyną osłabienia uczuć z twojej strony, a ty myślisz i je. Ńsku z byłym, dobrze napisało tu wiele osób zostawi cię na lodzie i nie bedziesz miała powrotu bo głupi byłby twój mąż jakby cie przyjął z powrotem widocznie nie jesteś jego warta.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Posłuchaj Rusałki, to mądra kobieta. Ja też tak twierdzę. Szara rzeczywistość dopadnie cię i w tym nowym związku. A dzieciaki? Jaką masz gwarancję, że je pokocha? Żadnej...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Z mężem juz nie wiele ją łaczy za to namietnie flirtuje z byłym facetem. Jak się rozwiedzie i zwiaze z byłym i cos nie wyjdzie to do męża już na pewno nie wróci bo on jej nie bedzie chciał.
    Kobieto Ty masz coś nie halo z głową? Brakuje Ci wrażeń w pożyciu małrzeńskim i bardzo jesteś nim znudzona, że odświezyłaś starą znajomość? Masz męża i dwoje dzieci więc nimi się zajmij a nie romansujesz z byłym facetem- bo to chore.
    Odtracasz męża, twierdzisz, że nie wiele cię z nim łączy a co zrobiliście aby ratować swoje małżeństwo? Pewnie z Twojej strony NIC bo Ciebie jak widać ono nie wiele już interesuje bo masz nowy nabytek.
    A układanie i planowanie wspólnego zycia z innym facetem będąc jeszcze w związku to po prostu świństwo. .
    Powiem Ci jeszcze, że jeżeli dojdzie do rozwodu to na miejscu Twojego męża obarczyłabym cię całą winą za rozpad małżeństwa i dzieci też bym ci nie oddała. Chcesz iść z innym? Ok twoja wola ale dzieci nie powinny być z taką matką.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Miałem taką sytuacje kiedyś ale nie wróciłem do starej miłośći przezwycięzyłem to i teraz mam fajne zycie. Raz się nie udało to czemu ma się drugi raz udac. Jak by było ok to by się nie. Rozleciało.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie wchodzi się 2 razy do tej samej wody.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~ab napisał(a): Nie wchodzi się 2 razy do tej samej wody.

    A co jak sie nigdy z niej nie wyszlo?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Oj głupia ty głupia. A idź do tego byłego jak chcesz po co ci zdanie innych skoro każdy powinien iść drogą którą samemu się w życiu obiera. Tylko z góry wiedz że to tylko zauroczenie, odskocznia od problemów codziennych od których chetnie byś uciekła. Pewnie ci sie nieźle nudzi w domu. Może mąż cię zaniedbuje. Porozmawiaj z nim. Skoro były rozpala w tobie pożądanie to mąż na pewno równiez potrafi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dobrze powiedziane Ruda.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~tuli napisał(a): A co jak sie nigdy z niej nie wyszlo?

    Jak się w czymś trwa to się o to dba!

  • ~Anonim napisał(a): Jak się w czymś trwa to się o to dba!

    Oj tak o zwiazek trzeba dbac inaczej gdzies sie rozmijamy i potem same klopoty.

  • Nigdy nie wchodzi sie to dej samej rzeki.

  • Nigdy nie wraca miłość ta sama , tak jak nie wraca miniony dzień...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I nie gadaj znim przez skaypaya - he he he.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Odp. Co postanowilaś.