Sąsiad mnie podtruwa

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ludki doradźcie coś, proszę, mam problem z sąsiadami, którzy regularnie palą w piecu szmatami, w dzień jeszcze jako tako idzie wytrzymać, ale po 18 to już jadą na całego. Jest coraz cieplej i nie wyobrażam sobie cały dzień siedzieć w domu z dzieckiem, a truć na podwórku też nie wypada, prania na dworze też nie wysuszę bo będzie śmierdzieć, a o wieczornym grillu przed domem mogę tylko pomarzyć. Czy dzwoniąc na straż miejską mogę liczyć na ich interwencję, bo w sumie zanim dojadą do Kierżna to sąsiad może akurat mieć przerwę w podtruwaniu i chyba jak nie będzie czuć to pewnie nic im nie zrobią, czy może od razu na policję zgłosić? Ale czy oni się tym zajmą?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W momencie gdy wiesz że palą śmieciami wezwij straż albo policję - oi już będą wiedzieć co zrobić.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Skąd oni tyle tych szmat mają?

    A tak serio to śmiało dzwoń na policje ;].

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co jakiś czas mają dostawę, prawdopodobnie z Niemiec ktoś przywozi i się zaopatrują.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak od razu z dupy, a nie lepiej najpierw porozmawiać?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tu nie ma z kim gadać, to trza lać!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jakby rozmawianie coś dało to bym nie szukała innych opcji, oni palą już tak 3 rok, ciekawe ile ty `ludzki byś wytrzymał jak na pół wioski śmierdzi i nawet okna otworzyć się nie da a co dopiero wyjść.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A skad jestes? Bo u mnie tez taki sasiad.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kierżno, na zakręcie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja kiedys zgłosiłam zakłócanie ciszy przez sąsiadów to sama zostałam ukarana przez policję bo na imprezie byli jeszcze inni somsiedzi i zeznali że ja ich nekam i policja mie ukarala. Także uwazaj na policje i somsiadów.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To otruj sąsiada i będziesz miała spokój.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Na rondzie w Cembridge raczej!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Anonim napisał(a): Jakby rozmawianie coś dało to bym nie szukała innych opcji, oni palą już tak 3 rok, ciekawe ile ty `ludzki byś wytrzymał jak na pół wioski śmierdzi i nawet okna otworzyć się nie da a co dopiero wyjść.

    Dziwne, że dopiero po trzech latach myślisz by podjąć jakieś kroki w tym kierunku trzy lata to szmat czasu, jakby było aż tak zle to byś wcześniej coś zaczeła robić. Moim zdaniem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ciesz się że tylko szmatami pali a nie oponami jak to niektórzy mają w zwyczaju.

  • 1
  • 2