Pkp czy bardziej właściciel rozlewni paliwa gdzie właśnie te paliwo jechało.
Kobieta wjechała pod pociąg towarowy
Dyskusja dla wiadomości: Kobieta wjechała pod pociąg towarowy.
-
-
small napisał(a): Zgadza się też tamtędy przechodziłem, ale nie wiem czy się komuś coś poważnego stało - krwi na ulicy nie widziałem.
Wyznacznikiem poważnych obrażeń jest krew na ulicy. BRAWO! Czyli jak nie ma rozlewu krwi na drodze to znaczy tyle, że nic sie poważnego nie stało, tak?
A pytanie mam do tych wszystkich komentujących, że baba to tragedia za kółkiem.
Ciekawe czy to samo mówicie wprost swej zonie, siostrze, ciotce czy matce?
Bo jeśli wychodzicie z założenia, że każda "baba" za kółkiem to nieporozumienie czy inne bezmózgowie, to ciekawe czy to samo mówicie kobietom w swej rodzinie?
2012-06-26, 12:38Inna kwestia, że to jest przejazd kolejowy i ja jako kierowca NIE POTRZEBUJĘ w tamtym miejscu żadnych znaków czy świateł, PO PROSTU SIE ZATRZYMUJE!
Wiem, że dla niektórych dziwnym postepowaniem jest, zwolnić aby sie upewnić, lub zatrzymać się aby sie upewnić czy nic nie jedzie. I po prostu jadą wychodząc z założenia, że pociągi tak rzadko jeżdżą, że nie ma co stawać.
Tym bardziej, że i tak jadąc od strony miasta nie zasuwam bo 10m od tych torów jest przecież obwodnica przed która i tak musze sie zatrzymac! -
Tak przyjacielu, baba za kółkiem to horror i spokojnie poczekam, aż jakaś inteligentna inaczej wjedzie ci du... kuper, wymusi albo opierdzieli gdy zwrócisz jej uwagę, że ma włączony kierunek, a jedzie prosto, poczekam i wiem, że się doczekam :) ) Ja nie powiedziałem, że każda kobieta w aucie to ponury żniwiarz, ja stwierdziłem, że tylko 99% :) Reszta jest OK :) ) Co do rodzinny za kołkiem... jestem krytyczny :).
-
~Anonim napisał(a): Tak przyjacielu, baba za kółkiem to horror i spokojnie poczekam, aż jakaś inteligentna inaczej wjedzie ci du... kuper, wymusi albo opierdzieli gdy zwrócisz jej uwagę, że ma włączony kierunek, a jedzie prosto, poczekam i wiem, że się doczekam :) Ja nie powiedziałem, że każda kobieta w aucie to ponury żniwiarz, ja stwierdziłem, że tylko 99% :) Reszta jest OK :) Co do rodzinny za kołkiem... jestem krytyczny :)
Dużo jeżdże po mieście i zarówno wśród kobiet jak i wśród mężczyzn mozna spotkac i osoby co wiedzą do czego słuzy auto, jak je obsługiwać i jak jeździc po mieście, jak o osoby które są zmuszane do jazdy i nie wiedzą co chce od nich ta dziwna maszyna.
A najbardziej wk, ja mnie osoby co stoja na czerwonym jako pierwsze i po zapaleniu sie zielonego chyba myslą czy to na pewno zielone, i po 2-3 sekundach jak sie upewnią, że to zielone to szukają jedynki. :D D. -
~? Napisał(a): Jesteście okropni to cud że im nic się nie stało, nawet sobie nie wyobrażacie co ta kobieta musiała przeżyć. Jak tak możecie?
Popieram.
-
Muminka napisał(a): Popieram.
No gdyby użyła swoich szarych komórek to by nie musiała tego przeżywać. I nie ma tłumaczenia. Sama jeżdżę z 2latkiem w foteliku i nie wyobrażam sobie nie wykonać stopu skoro stoi. Ktoś go po coś postawił, a już zatrzymać się na torach - brak słów.
-
Zgadzam się z powyższym. Tym bardziej mając w aucie pasażera- dziecko- powinno sie jeszcze bardziej uważać na to jak się jeździ. To nie tylko odpowiedzialnosć za siebie ale i za kogoś. I nie ma znaczenia czy za kółkiem siedzi kobieta czy męzczyzna. Jedni i drudzy czasem przez swoją głupotę, gapiostwo czy lekceważenie znaków, przepisów potrafią na drodze wywinąć niezły numer.
Jakiś czas temu przekonałam się o tym, że i facet za kierownicą potrafi być jak ta przysłowiowa "baba". -
Każdemu się może zdarzyc. Chwila rozkojarzenia, rozmowa z drugą osobą, nieprzespana noc. Nie można mówic że baba za kierownicą to kłopoty. Znam kobiety którym ja do pięt nie dorastam, chociaż uważam że jestem niezłym kierowcą, a z kolei znam facetów z którymi wolałbym nie jezdzic. I tyle w temacie.
-
Skoro wszelkie apele o myslenie przed torami nie dają rady to... może takie zdjęcia dadzą do myslenia? Tutaj facet wjechał na tory, na tamten świat wysłał żone, siostrę i swoje dziecko... jak widać tutaj dziecko nie miało tyle szczęścia, co to w bolesławieckim wypadku, a gdyby fotelik był z przodu to...
-
A jak widać po zdjęciu z miejsca wypadku widoczność świetna w każdym kierunku, i nie można powiedzieć, że cos zasłoniło... pociąg musiał byc widoczny z daleka, ale jak sie jedzie na "pałe" bo sie mysli, że zdązy...
LUDZIE: TAK KOŃCZĄ WSZYSCY KTÓRYM SIE WYDAJE, ŻE ZDĄŻĄ! ZATRZYMAJCIE SIE NA TE GŁUPIE PARĘ SEKUND CZY MINUTĘ A BEDZIECIE ZYLI! -
Kochani, zgadzam się z Wami! Kobieta - kierowca popelnila straszny błąd. Nie miała prawa wjechać przy czynnym sygnalizatorze informującym o nadjeżdżajacym skladzie pociagu. Naraziła nie tylko swoje ale również dziecka życie. Chyba, że naprawdę nie słyszała i nie widziała sygnalizacji. A co się działo z manewrowym który winien być na przodzie składu i pełnić dodatkowo ochronę, informując i alarmując maszynistę za pośrednictwem radiotelefonu. Skład nie był przecież ciagniony lecz pchany przez lokomotywę. Pole widzenia maszynisty w tych warunkach jest znacznie ograniczone.
-
No własnie dobre pytanie?
-
No i się zacznie, ktoś nie zastosował się do znaku, nie zachował ostrożności- jednym słowem zrobił głupotę, a zacznie się szukanie winnych po stronie pkp. Zwykle tam gościa widziałem jak stał z radiotelefonem nie wiem jak teraz ale co to zmienia skoro nagle się tam wtoczyła, a przy masie pociągu nie da się go w miejscu zatrzymać. Zresztą na zdjęciach widać że szybko się zatrzymał, czyli musiał jechać bardzo wolno.
-
Zgadzam się z poprzednikami ludzka głupota nie zna granic jest Stop! A, że kierowcy to olewają. To może ja jestem winien, że Pani nie uważa na znaki. Osobiście współczuję głupoty, ale życzę powrotu do zdrowia nie pronuję jednak za kierownicę niech babina siedzi obok i maluje paznokcie.
-
Dzisiaj miałem okazję przejeżdżać przez ten przejazd. Zatrzymałem się przed torami i stwierdzam, że widoczność po lewej i po prawej stronie jest bardzo dobra. Doskonale widać tory a tym samym jadący po nich pociąg. Wniosek jest bardzo prosty. Kierująca nie dość, że nie zatrzymała się na "stopie" ( nawet jeżeli nie widziała i nie słyszała działającej sygnalizacji ) to najprawdopodobniej nawet nie spojrzała czy nie jedzie pociąg tylko wjechała bezpośrednio pod skład, który poruszał się bardzo wolno. Szukanie winy po stronie innych jest po prostu śmieszne.