Jak myślicie, czy związki w którym jedna osoba jest wierząca, a druga nie mają szanse przetrwać? Czy prawdziwa miłość gotowa jest do poświęceń?
Milość, a wiara
-
-
Tak, jestem w takim związku, jest wszystko dobrze :) i nie planujemy zmian.
-
oczywiście :-D.
-
Jedna osoba nie wierząca czyli nie obchodzaca świat- nie zasiadajaca do śniadania wielkanocnego, nie łamiaca sie opłatkiem w czasie wigilii, nie szukająca prezentów pod choinka? Taka osoba nie wierząca czy tylko nie praktykująca? Tzn nie chodzaca do kościoła?
Znam małrzeństwo, które zawarło slub kościelny a potem męzczyzna totalnie odwrócił sie od wiary, Boga itd za to jego żona była bardzo wierzaca. Kochali się i byli naprawdę przykładnym małrzeństwem. Po kilkudziesięciu latach owy męzczyzna znowu zacząłsię modlić, aktywnie uczestniczyć w życiu kościoła.
Tak wiec wiara czy ma znaczenie w związku- z pewnością tak- ale wszystko zależy od osób które go tworzą. -
Ach to mój narzeczony nie jest praktykujący. I ogólnie jest antykościelny, uważa że to mafia itd.. Ja pomijam to milczeniem, ewentualnie upomnę go, żeby mnie i mojej wiary nie obrażał. ;) i oczywiście jest dalej ok.
-
A jak wychowywać dzieci w takim zwiąku?
-
Z dziećmi to jest problem... ale w moim już ustalone, że będą wychowane po katolicku, aż same powiedzą "chcę " albo "nie chcę"...
-
U mnie tak samo mąż wierzy i chodzi do kościoła. Ja osobiście jestem wierząca i mimo że nie chodzę wogóle do kościoła to jestem zdania że i tak ważniejsze to co w sercu.
-
~Agnieszka napisał(a): Jak myślicie, czy związki w którym jedna osoba jest wierząca, a druga nie mają szanse przetrwać? Czy prawdziwa miłość gotowa jest do poświęceń?
Spoko moi rodzice są ze sobą już 42 lata tato dla mamy wzią ślub kościelny choć jest osobą nie wierzącą mój brat też nie wierzy lecz dla żony też wzią ślub kościelny bo ona wierzy są po ślubie 12 lat zostałem tylko ja ale co do mnie to ja jestem już z dziewczyną 8 lat mamy synka ale co do ślubu ona wierzy i ja wierze ale tylko w boga nie w kościoły i księży więc bierzemy tylko cywilny więc chyba odpowiedziałem ci na twoje pytanie wyczerpująco dziewczyno dacie radę a jak nie wierzący bardzo cię kocha to spoko będzie.
-
Wszystko zalezy od teho czym dla jednego jest wiara i na ile jest w stanie zaakceptowac ateizm/wiarę w coś innego drugiej osoby?
Bo jeśli jedna osoba, jest żarliwie wierząca, obchodząca wszystkie święta, chodząca regularnie do kościoła to moze mieć trudności z zaakceptowaniem, że dla partnera księża to np. Sukienkowi złodzieje, czy jak tam sobie ludzie potrafia nazwać... -
No właśnie :(.