. Ostanio upały a śmieci pod drzwiami po 2 dni u naszych sąsiadów, KOSZMAR, zwrócilismy uwagę to trzasnęli drzwiami, ręce opadają.
Sąsiedzi brudasy
-
-
Bo Agnieszka już tu nie mieszka.
-
Na. Sraj na klatce, pod sąsiada drzwiami, jak przyjdzie zwrócić uwagę bez słów trzaśnij drzwiami... gwarantuję, że zrozumie, a jak nie to poczuje.
-
Ale, skąd będzie wiedział, kto to na. Srał?
-
Zawsze można dorzucić kartkę z podpisem.
-
Delikatnie rozedrzyj worek od dołu. Jak w końcu będą wynosić śmieci, to będą mieć roboty, że no hej! :).
-
Ale mam dobrze że nie mieszkam w mieście. Na wsi każdy dba o swoje podwórko bo wie że odtąd dotąd to jego i tam sobie żyje. Choć bałaganiarze też są ale sporadycznie.
-
~hej no tam pod lasem napisał(a): Delikatnie rozedrzyj worek od dołu. Jak w końcu będą wynosić śmieci, to będą mieć roboty, że no hej! :)
I będzie ubaw że hej! No.
-
A nie wystarczy za stukać? Że to przeszkadza? Tylko po chamsku sprawy załatwiać?
-
Ja kiedyś poszłam do sąsiadki z prośbą o stosowanie się do ciszy nocnej i usłyszałam od niej: wypier...
-
My kiedyś zrobiliśmy okropną rzecz, do dzisiaj się tego wstydzę. Jak pies sąsiada zostawiał po kilka gówien pod naszymi drzwiami (duże te kupska były, bo to jakieś takie wilczurowate to psisko było), to pewnego razu zebraliśmy reklamówkę psich odchodów (z całęgo podwórka) i wywaliliśmy mu pod drzwiami. Dodam, że wcześniejsze kilkukrotne zwracanie uwagi nie przyniosło żadnego rezultatu, a kończyło zawsze się chamskimi uwagami z jego strony. Poskutkowało, potem nawet kłaniać się zaczął...
-
Rafi napisał(a): A nie wystarczy za stukać? Że to przeszkadza? Tylko po chamsku sprawy załatwiać?
3 razy zwracałam uwage żeby nie zostawiali smieci b jest smród to podobnie jak napisala Basia usłyszalam wypier. I trzask drzwiami! Więc nie zawsze jest to wyjście.
-
Zbierajcie olej z patelni przepalony chyba ze z frytkownicy i proszę wylać go na wycieraczke tego złego sąsiada. Na drugi dzień powie dzień dobry. Wykorzystałem podobny pomysł zaskutkowało.
-
Hahaha, albo kocimiętkę- koty zaczną sie złazić na jego balkon i... no wiadomo :) ja mam akurat sąsiada- świnię na parterze :P.
-
~Rudy napisał(a): U nas na klatce jest pachnąco, czyściutko a na oknach stoją kwiaty. Sąsiedzi są mili i grzeczni, czego wszystkim życzę. Sprzątamy i pomagamy sobie sami. Natomiast mamy problem z podwórkiem, które należy do kilku budynków stojących obok i zamykających krąg. Podwórko to wygląda jak obraz księżycowy /doły i dołeczki, pełno kamieni, szmat i fruwających toreb foliowych/. Gdy teren jest podmokły, toniemy po kolana w błocie a nocą można dostać w głowę z powodu braku oświetlenia.
Wypelnijcie te dziury tymi smieciami od sąsiadów...
Dla lepszej konsystencji mozna je uklepac tymi psimi kupami co to je te psy nasrały. :).