Nieudolny rząd, nieudolne zarządzanie. Gdy trzeba ściągnąć od obywateli daninę pomysły rządzących nie mają sobie równych na świecie. Jednak gdy trzeba bronić interesu przedsiębiorcy lub przedsiębiorstwa staje się bezradny jak niemowlę. Wystarczyło zabezpieczyć jako znak firmowy miejsce produkcji. Chińczycy Bolesławca by nie wywieźli do siebie. Każdy kto by się dotknął do produkcji na starcie miał by piętno plagiatora. Polska władza bezlitośnie ściga w Polsce próby podrabiania towarów z zewnątrz Nie potrafi jednak zadbać o interesy własnych wytwórców. http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/wroclaw/beda-zwolnienia-w-zakladach-ceramicznych,1,4987621,region-wiadomosc.html.
Ceramika w agonii
-
-
Dlaczego winisz rząd? Produkt-wyrób zabezpiecza producent(wynalazca). Tak jest od momentu wprowadzenia takiego czegoś jak PATENT. Więc nie wiń chińczyków, po za tym bolesławieckie pieczątki to nie wynalazek. Spójrz wstecz, w historię, parę lat temu spór między małymi zakładami ceramicznymi a ZC"Bolesławiec".
-
Nasza ceramika jest markowa a chińska jest tanim gównem szkoda mi tych ludzi co idą do zwolnienia przez Chińczyków ktoś traci prace to szczyt chamstwa Rząd to może jedynie pomachać palcem najlepiej by było strajkować i tyle.
-
~Rafi napisał(a): Nasza ceramika jest markowa a chińska jest tanim gównem.
Co ty chrzanisz?
Ceramika to sztandarowy, obok jedwabiu, wynalazek Chińczyków. My przy nich w tej branży jesteśmy cieniutkimi czeladnikami. A do jakości ich wyrobów ceramicznych naszym daleko jak do końca wszechswiata.
http://herby.republika.pl/historia.html. -
Tu nie chodzi o patenty tylko o koszta dla przeciętnego Amerykanina. Co by Polacy nie robili i tak Chińczyka nie przebiją cenowo.
Same koszta energii i transportu są w Chinach o wiele mniejsze niż u nas a do tego dochodzą ich niskie zarobki. Do malowania garów nie trzeba mieć trzech fakultetów tylko umiejętności. A takie umiejętności mają każde chińskie rączki.
Ceramika pójdzie do likwidacji jak jakość chińskiego produktu będzie na dobrym poziomie i Amerykanie się nie zrażą. Reszta świata tylko patrzy i jak jej się spodoba to do widzenia bolesławiecka ceramiko.
Żaden manager tu nie pomoże. -
Przeciez juz wy*bali mnostwo osob ;].
-
A ja prawie pewien jestem, że ten zakład będzie istniał... no może jako manufaktura... i nie zdziwię się jak właścicielami zostaną obecni szefowie... A obecne" gadki "są potrzebne do "zbicia" ceny... no i po to by zaproponować pracownikom umowy "śmieciowe" 5 zł. Brutto/h bez prawa do urlopu i chorobowego... Agencje Pracy Tymczasowej już czekają na kolejny kąsek.
-
~hej napisał(a): A ja prawie pewien jestem, że ten zakład będzie istniał... no może jako manufaktura... i nie zdziwię się jak właścicielami zostaną obecni szefowie... A obecne" gadki "są potrzebne do "zbicia" ceny... no i po to by zaproponować pracownikom umowy "śmieciowe" 5 zł. Brutto/h bez prawa do urlopu i chorobowego... Agencje Pracy Tymczasowej już czekają na kolejny kąsek. >
Dlatego właśnie należy wprowadzić minimalną stawkę godzinową / na dzisiaj 10 zł/h /. To skutecznie powstrzyma przed próbami wyzysku oraz zablokuje tworzenie " białego niewolnictwa "
http://www.facebook.com/PrawoDoPrzezycia. -
Oj Przemysławie, Przemysławie... przecież wiesz, że obecnie obowiązuje najniższa w wys. 1500zł. Brutto... Problem polega na tym, że coraz więcej "niby pracodawców' zamiast zatrudniać pracowników posiłkuje się APT a tam jest już pełna wolnoamerykanka... mogą Ci zaproponować np. 1 zl/h i jeżeli podpiszesz taką śmieciową umowę to pracujesz za grosze... Jasne, że można nie podpisywać takich umów... ale jeżeli głód Ci zaglądnie do oczu to uwierz. Podpiszesz! I dopóki Twój "Ruch " będzie udawał, że nie widzi problemu w umowach śmieciowych to nie licz na poparcie rzeszy (33% zatrudnionych na umowy śmieciowe). Pozdrawiam.
-
~hej napisał(a): Oj Przemysławie, Przemysławie... przecież wiesz, że obecnie obowiązuje najniższa w wys. 1500zł. Brutto... Problem polega na tym, że coraz więcej "niby pracodawców' zamiast zatrudniać pracowników posiłkuje się APT a tam jest już pełna wolnoamerykanka... mogą Ci zaproponować np. 1 zl/h i jeżeli podpiszesz taką śmieciową umowę to pracujesz za grosze... Jasne, że można nie podpisywać takich umów... ale jeżeli głód Ci zaglądnie do oczu to uwierz. Podpiszesz! I dopóki Twój "Ruch " będzie udawał, że nie widzi problemu w umowach śmieciowych to nie licz na poparcie rzeszy (33% zatrudnionych na umowy śmieciowe). Pozdrawiam. >
Nie wiem kto kryje się za tym nickiem " hej ". Wiem natomiast że to właśnie takie osoby powinny walczyć o wdrożenie projektu" Prawo do przeżycia " a nie go torpedować. Proszę raz jeszcze przeczytać co pisze powyżej - nie pisze tam o stawce miesięcznej a o minimalnej stawce godzinowej. Znaczy to że bez względu na rodzaj umowy pracodawca nie może zaproponować niższej stawki godzinowej. Ja piszę o tym, problemie od 4 lat -- nie mogę się z nim przebić gdyż sami zainteresowani nie chcą zrozumieć kto i w jaki sposób ich wyzyskuje. Pozdrawiam i życzę dobrego samopoczucia.
-
Prędzej, czy póżniej poznać się dam. :) Temat interesuje mnie bardziej ze względu na znajomych niż swoim (emerytura blisko).
Obawiam się Przemysławie, że nie ma (i długo nie będzie ) siły, która potrafi powstrzymać upadek ostatnich przedsiębiorstw, które są jeszcze państwowe, śpółdzielcze itp. I samo przekształcenie może i nie było by złe gdyby nie odbywało się kosztem większości a na majątku nie uwłaszczaliby się Ci, którzy doprowadzają do jego upadku... Zauważ jak wielu byłych szefów państwowych firm jest teraz właścicielami, udziałowcami itd. a wielu dawnych związkowców dziaduje... (piszę tu o lokalnych działaczach a nie z KGHMu).