~heh napisał(a): Dobrze Gościu lej gnoi bo im się we łbie demokracja zlasowała. Ojciec go nie lał to niech go życie leje.
Brutalnie ale prawdziwie.
~heh napisał(a): Dobrze Gościu lej gnoi bo im się we łbie demokracja zlasowała. Ojciec go nie lał to niech go życie leje.
Brutalnie ale prawdziwie.
Anonim jesteś prymityw skoro proponujesz okopac taksiaża. Sprawa sądowa wystarczy jeśli pokrzywdzony przez taksówkarza jest bez winy... z podaniem tablic-przegięcie.
Po pierwsza osoba ktora zalozyla temat moze spodziewac sie wezwania, przypominam ze za skladanie falszywych zeznan grozi kara. Po drugie bylem swiadkiem tego zdarzenia i wszystko co zostalo napisane na tym forum to brednie. Po trzecie taksowkarz po pracy to nie taksowkarz, wiec nie piszcie ze "pobil" łepka taksowkarz. Po czwarte to on byl ofiara gdyz rzucilo sie na niego dwoch typow, a ze dostal jeden w samoobronie to juz jego problem - mogl nie udawac kozaka. Po piate za podle zachowanie ludzi ktorzy tam stali nie wypowiem sie. Zwlaszcza znajomych tego pseudo "poszkodowanego". Najlepiej jest przycfaniakowac dostac wpier... i wyludzac odszkodowanie zal mi was.
P. S obserwator- za takie wypisywanie bredni piwinienes sie wstydzic. Zal mi ciebie.
Po pierwsze... hehehe.
Osoba która założyła temat - nie składa zadnych zeznaj ty bucu...
Ani fałszywych ani prawdziwych. Zeznania są przed sądem. Nawet na policji jak łżesz to nic ci nie grozi.
Chciałeś zabłysnąć i zabłysnąłeś...
Poza tym za co rzuciło sie na niego 2 typów? Tak sobie siedział w aucie czy moze ich wiózł? I czemu zaraz po rzekomym napadzie i samoobronie nie zgłosił tego faktu na policje?
Aha, taksówkarz z zapalonym kogutem jest taksówkarzem... wiec to ty przestań bredzić.
A swoją drogą- przestała już boleć nóżka od kopania.
?
~mysl troche napisał(a): Po pierwsze... hehehe. Osoba która założyła temat - nie składa zadnych zeznaj ty bucu... Ani fałszywych ani prawdziwych. Zeznania są przed sądem. Nawet na policji jak łżesz to nic ci nie grozi. Chciałeś zabłysnąć i zabłysnąłeś... Poza tym za co rzuciło sie na niego 2 typów? Tak sobie siedział w aucie czy moze ich wiózł? I czemu zaraz po rzekomym napadzie i samoobronie nie zgłosił tego faktu na policje? Aha, taksówkarz z zapalonym kogutem jest taksówkarzem... wiec to ty przestań bredzić. A swoją drogą- przestała już boleć nóżka od kopania.
Mylisz sie, że nic ci nie grozi jak kłamiesz na protokół. Zależy czy składasz zeznania czy wyjaśnienia ale dla ciebie to za trudne do rozróżnienia.
~JJ napisał(a): np. uszkodzenie samochodu czy też jakiejś rzeczy to jedno, ale ciężkie pobicie i uszczerbek na zdrowiu to inna sprawa.
Jak rozumiem osoba po tym cięzkim pobiciu trafiła do szpitala, tak?
Czy to było na tyle cięzkie pobicie, że gośc poszedł do domu?
Szpital.
Anonimie. Zalosny jestes. Czytaj ze zrozumieniem! Taksowkarz nie byl na sluzbie wtedy! Nie siedzial w zadnym samochodzie! Piszecie ze taksowkarz bo jakis pajac z korporacji wam tak powiedzial bo zazdroscil temu ze sobie w sobote wzial wolne. Szpital? Jaki szpital hahahaha na wlasne oczy widzialem jak koles wstal i jeszcze sie burzyl. Zalosne sa wasze oszczerstwa tak samo jak wy.
Słyszałem, że pobity ma złamaną rękę, więc trafił do szpitala, może nie bezpośrednio po wydarzeniu, ale jednak. Tylko tyle wiem, nic więcej nie pisałem, więc nie rozumiem czemu się czepiasz.
Reke mogl sam sobie zlamac od uderzenia. Pozatym gdyby kozka nie skakala to by raczki nie zlamala.
~mysl troche napisał(a): Po pierwsze... hehehe. Osoba która założyła temat - nie składa zadnych zeznaj ty bucu... Ani fałszywych ani prawdziwych. Zeznania są przed sądem. Nawet na policji jak łżesz to nic ci nie grozi. Chciałeś zabłysnąć i zabłysnąłeś... Poza tym za co rzuciło sie na niego 2 typów? Tak sobie siedział w aucie czy moze ich wiózł? I czemu zaraz po rzekomym napadzie i samoobronie nie zgłosił tego faktu na policje? Aha, taksówkarz z zapalonym kogutem jest taksówkarzem... wiec to ty przestań bredzić. A swoją drogą- przestała już boleć nóżka od kopania.
Mylisz się składając zeznania "na Policji" zostajesz uprzedzony o odpowiedzialności karnej i ponosisz odpowiedzialność za składanie fałszywych. Co do reszty nie mam zdania.
Kłamać to można jeśli się ma status oskarżonego. Wtedy za mówienie nieprawdy nie grożą nam konsekwencje.
~PPrawnik z dyplomem napisał(a): Kłamać to można jeśli się ma status oskarżonego. Wtedy za mówienie nieprawdy nie grożą nam konsekwencje.
Tak, wtedy to się nazywa "obrona".