List do zwolennika PO

  • cyt. " Pamiętam za to, że za czasów PiS-u znacznie mniej płaciłem za żywność (i wszystko inne) i złotówka była bardzo mocna, dzięki czemu można było tanio robić zakupy za granicą, a tak naprawdę o nic innego mi nie chodzi i to właśnie to stanowi o moim życiu i statusie. Teraz możecie na mnie nawrzucać ile wlezie, ..."

    To fragment który całkowicie dyskwalifikuje cie jako rzetelnego i poważnego dyskutanta.

    To, że za królowej Wikorii nikt nie zamartwiał sie efektem cieplarnianym, a kanclerz Hitler doprowadził do gwałtownego wzrostu gospodarczego w powersalskiej III Rzeszy nie świadczy iż oba reżimy były wzorcowymi przykładami egalitarności Ich systemów politycznych.

    Za PiS-u nikt nie miał pojęcia o nadchodzącej zapaści gospodarczej na świecie. I nie jest też zasługa PiS-u, ze za jego rządów w Ameryce Bank Lehman Brothers jeszcze funkcjonował, a Grecy nie wyciagali pierwszych kamieni spod finansowych podwalin UE.

    Jesteś pisowym demagogiem i sekciarzem pisowym, mało rozumiesz i uzywasz (cytat powyżej) argumentów znajdujących zrozumienie tylko u głupków.

    Cóż, są tacy dla których wiara jest ważniejsza niż rozum.
    2011-12-30, 23:37przecinek, please, miedzy rządów i
    w Ameryce

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No, nie jestem zawiedziony, jest argument, na który czekałem. Jest źle, bo jest kryzys. Doskonałe wytłumaczenie. Powiedz mi tylko dlaczego złotówka tak bardzo się osłabiła. Kryzys jest ogólnoświatowy, a my ponoć jako jeden z niewielu krajów uniknęliśmy recesji, więc nasza waluta powinna się tylko i wyłącznie umocnić. A jednak jej wartość spadła, przed kryzysem za euro płaciliśmy 3, 20 PLN, a za dolara 2 PLN. Dzisiaj płacimy niemal 4, 50 za euro i 3, 40 za dolara. A to przecież strefa euro i USA najbardziej ucierpiały podczas zapaści. Chyba coś tu jest nie tak i chyba Jedyna Słuszna Partia i jej nieudolny rząd nie za bardzo poradziły sobie z kryzysem. Wzrost cen także wynika ze słabej złotówki, bo większość dóbr, zwłaszcza tych luksusowych pochodzi z importu - dlatego więcej musimy płacić za samochody, elektronikę czy zagraniczne ciuchy. No, ale co ja tam wiem, jestem przecież tylko "pisowym demagogiem i sekciarzem pisowym" (piękne powtórzenia, nie było polskiego w szkole? ), mało rozumiem i używam argumentów znajdujących zrozumienie tylko u głupków. Szkoda tylko, że poza słowem "kryzys" i porównaniami do Hitlera nie masz nic więcej do powiedzenia, podczas, gdy ja dokładnie wytłumaczyłem o co w tym wszystkim chodzi. Nie powiesz mi chyba, że złotówka straciła w stosunku do dolara i euro na wartości, bo padł jeden z największych amerykańskich banków i Grecy zaczęli bankrutować. To jest wina tylko i wyłącznie rządu. Być może nie mam racji, to ocenią już historycy za kilka pokoleń. Być może PiS też nie dałby sobie z tym rady - spekuluję, że byłoby lepiej tylko na bazie tego, że za jego rządów złotówka się umacniała, a ceny były stabilne (niektóre produkty nawet taniały). Mogę za to z całą pewnością stwierdzić, że w odróżnieniu od Ciebie umiem uszanować cudze zdanie i nie wyzywam ludzi podczas dyskusji. Co więcej - wszystko, co tu napisałem oparłem na faktach, a to właśnie przez Ciebie przemawia demagogia. Dlatego jeśli masz się tak wypowiadać, to lepiej zamilcz. Aha - i jeszcze jedno! Nie wiem co ma do tego wiara. Roztrząsam tu tylko i wyłącznie kwestię gospodarki, więc to czy jestem ateistą, buddystą, katolikiem czy muzułmaninem nie ma NAJMNIEJSZEGO znaczenia. No, ale jak się nie ma co mówić, to mówi się co popadnie, nawet jeśli to nic nie wnosi do tematu. Zapamiętaj! Obrażając osobę, z którą dyskutujesz dyskredytujesz tylko i wyłącznie siebie. Życzę powodzenia i szczęśliwego nowego roku.

  • Dużo piszesz, ale głupio, jak już to w historii bywało chcesz ilością zastąpić jakość.
    Widać, że nie masz bladego pojęcia z podstaw ekonomii, ergo - głupi jesteś. To nie obraza, "wyzywanie", to wniosek wprost.

    Czegoś takiego jak autarkiczna gospodarka NIE MA, a Polska jest bardzo silnie uzależniona od koniunktury światowej, nawet nie europejskiej.
    Jak na Wall Street ktoś puści bąka to śmierdzi nawet na Samoa i w KRLD, chcą czy nie chcą.
    Cały twój wywód jest gówno warty, widać że nigdy nie studiowałeś żadnego ekonomicznego przedmiotu.

    Co do wiary to też gówno zrozumiałeś, miałem na myśli nie światopogląd lecz bezgraniczne, pozbawione jakichkolwiek racjonalnych przesłanek przekonanie o czyjejś racji, bądź jej braku.

    I jedyne co mnie zaintrygowało w twym naiwnym wywodzie, to ów zarzut iz z "powtórzeniami" (pisowym demagogiem i sekciarzem pisowym) coś nie tak.
    Rozwiń tą myśl, bo obawiam sie, ze z polskiego też gówno się nauczyłeś.
    2011-12-31, 01:46popraw parę przecinkow, teraz zauważyłem

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    cemoi07 napisał(a): ... Rozwiń tą myśl, bo obawiam sie, ze z polskiego też gówno się nauczyłeś. 2011-12-31, 01: 46.

    U ciebie też nie najlepiej z polszczyzną. "T ą" myśl?
    Poprawnie po polsku pisze się "tę myśl" (biernik- kogo? Co? ). "Tą" używamy w narzędniku (kim? Czym? ). Na przykład: tą myślą, tą ręką, tą polszczyzną.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czytam i nie wierzę(zdystansowałem się o dyskusji na forach, ale magia końca roku jest silniejsza ), polskie piekiełko się otworzyło, a może utrwala? Bardzo chętnie poznałbym licytujących sie powyżej. Może Nowy Rok 2012 będzie taką okazją? Panowie czy znajdziecie czas na merytoryczną rozmowę, patrząc sobie w oczy? Może być twórcza i wniesie coś do przemyślenia, o co w tym całym g... biega?
    Pozdrawiam i życzę popatrzenia w swoje oko...
    Celnie ujął to @alto- nikt nie jest doskonały i warto dać żyć innym.
    .

  • ~alto napisał(a): U ciebie też nie najlepiej z polszczyzną. "T ą" myśl? Poprawnie po polsku pisze się "tę myśl" (biernik- kogo? Co? ). "Tą" używamy w narzędniku (kim? Czym? ). Na przykład: tą myślą, tą ręką, tą polszczyzną.

    i masz rację, a niewielu tu takich!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~do cemoi napisał(a): Napisz jeszcze w dupie byłem - gówno widziałem! I będzie wszystko jasne!

    AMEN!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pax vobiscum! Przynajmniej w ten ostatni dzień 2011 roku :).