Syf nad Bobrem

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Śmiecenie, niszczenie mienia publicznego, wandalizm i dewastacje odbywają się w nocy, kiedy Straż Miejska nie pracuje - śpi.

  • Oni zawsze śpią a Pan Przemysław czepia się władzy niech się przyczepi do mieszkańców bo władza tego syfu nie robi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Słuzby miejskie powinny postawić tam kosze na śmieci.

  • A te kosze potem będą dodatkową zabawą kto je zniszczy? A kto zapłaci za następne? My a tak na boku czy to nie dziwne ze Przemysław się nie odzywa?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Ford Prefect napisał(a): Bardzo często spaceruję (nie tylko ja zresztą) nad Bobrem w okolicach I i II wodospadu. Ilość śmieci i porozwalanych butelek jest przerażająca. Pamiętam te tereny z dzieciństwa- było o wiele czyściej. O tej porze roku śmieci nie przybywa, ponieważ niewychowane b y d ł o siedzi w ciepłym, ale syf jest potworny. Nie rozumiem w czym problem schować śmieć do kieszeni i wyrzucić do kosza w drodze powrotnej. Swoją drogą iluminacja wiaduktu piękna, aż strach, ale jakieś kosze na śmieci i monitoring, tudzież wizyty SM bardzo by się przydały w sezonie letnim. Czasami strach wieczorną godziną latem tam pójść- jak to Staszewski Kazimierz śpiewał: "No i rozumiesz, wszyscy […] wódą i piwem... ".

    Co do śmiecenia zgadzam się trzeba po sobie sprzątać ale monitoring to już przesada co nawet nad bobrem musimy być obserwowani a piwa też nie wolno sobie na pikniku wypić szok.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie tylko nad Bobrem. Szłam dzisiaj ul. Górne Młyny i nie mogłam uwierzyć, jak wyglada obrzeże tej ulicy. Centrum miasta, a widok jak na wysypisku śmieci. Kto jest odpowiedzialny za porządek w mieście? Bo to wygląda tak, jakby nikt za ten syf nie odpowidał? Gdzie są służby porządkowe, gdzie bezrobotni... ?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bezrobotny to nie niewolnik, że każdy będzie nim pomiatał jeśli już to gdzie są ludzie ukarani i skazani za wandalizm, za wysypywanie swoich śmieci itp? Oni powinni bezpłatnie naprawiać to co zniszczyli. Problem w tym, żeby ich złapać, ukarać i wyegzekwować.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Uważam, że jeśli ktoś szuka pracy i nie ma z czego żyć, to żadna praca nie hańbi. Nikt tu nie mówi o niewolnictwie. W domu nie sprzątasz, nie zamiatasz podwórka, nie wyrzucasz śmieci? Nie rozumiem o jakim pomiataniu mówisz? Przecież to praca jak każda inna. Problem jest i to duży, ale widać, że niestety mamy takie, a nie inne społeczeństwo, co tylko umie odbić piłeczkę i czuje się urażone.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak czy siak przydałby się miastu porządny architekt / urbanista, który zadbałby o tereny rekreacyjne i jakoś zorganizował nadzór nad nimi, mielibyśmy piękne zielone i nowoczesne miasto. :)...

  • Pozwolę sobie raz jeszcze przypomnieć swój postulat. Już jakiś czas temu usiłowałem zapoczątkować wspólny projekt " Czyste Miasto " Miał on na celu wyeliminowanie dzikich wysypisk oraz dbałość o czystość miejsc w których Bolesławianie mogli by odpoczywać.
    Plan sam w sobie jest dosyć prosty i co najważniejsze pokrywa się z przedwyborczą ideą propagandową Pana Prezydenta Piotra Romana. " Po pierwsze mieszkańcy ".
    Dbałość o czystość władze zarówno miasta jak i powiatu mają wpisaną w działalność statutową. Dziwnym więc wydaje się niemoc w doprowadzeniu tematu do trwałego ładu. Podstawowym błędem jest brak zaufania do społeczeństwa i próby zdyscyplinowania mieszkańców poprzez służby prewencyjne. / Straż miejską i policję / Dużo skuteczniejsze było by obdarzenie Bolesławian zaufaniem i zainstalowanie odpowiedniej ilości pojemników na śmieci w różnych miejscach publicznych. Brak tych pojemników jest głównym powodem powstawania zanieczyszczeń. Skoro Pan Prezydent udziela szefowi MZGK WIELOTYSIĘCZNEJ NAGRODY, Równie dobrze mógł by przeznaczyć te środki na opłacenie zbiorczych kontenerów na odpady. Na plantach wokoło rynku jest niezliczona ilość ławek oraz koszy na śmieci gdy tymczasem na obrzeżach miasta takowych nie ma wcale. Ta dysproporcja skutkuje tym co ludzie widzą będąc na spacerze. Obrzeża miasta to jedno wielkie śmietnisko.
    Kultury nie można wymuszać, trzeba do niej zapraszać. Odbudowanie teatru nie sprawi że nagle wszyscy przestaną śmiecić. Gdy przyjdzie chwila /a przyjdzie niebawem / że wstęp do teatru będzie płatny okaże się jakie jest zapotrzebowanie na ten przybytek kultury. I nie będzie to odzwierciedlało potrzeby Bolesławian na nią. Będzie to odzwierciedleniem możliwości finansowych przeciętnego mieszkańca.
    Bolesławiec po pierwsze potrzebuje większej ilości kontenerów, pojemników na śmieci oraz publicznych toalet.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • A to twoje zdjęcie? Jeżeli nie to jakim prawem je publikujesz? Żródło skąd zostało wzięte i zgoda autora na dodawanie na tym portalu i takie rzeczy są chyba karane za naruszanie prawa autorskiego i powiem jedno są ludzie co potrafią niszczyć pojemniki na śmieci czy toalety w nie dalekim otoczeniu znajduje się klub imperium i po powrotach z dyskoteki dział by się akt wandalizmu aby zabezpieczyć teren trza monitoring.

  • Miasto powinno postawić nad rzeka w miejscach spacerowania mieszkańców Bolesławca ławki i obok nich śmietniki, problem o wiele by się zmniejszył...

  • Ale kwestia aktu wandalizmu pozostanie przykładem są info kioski zostały zniszczone i raczej z tym może być podobnie.

  • Schowaj się anonimowy ;) bo anonimowość szkodzi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Rafi napisał(a): Schowaj się anonimowy ;) bo anonimowość szkodzi.

    Anonimowość nikomu nie szkodzi tylko wkurza tych niby nie anonimowych. To ich problem.
    A co to niby jest jakieś "Rafi"?