Wielkimi krokami zbliża się koniec 2011r. Grudzień to czas podsumowań, przemyśleń na temat tego co było jak również co przyniesie nam ten nowy 2012. Więc jaki był dla Was kończący się rok i jakie plany na ten który będzie?
Jaki był dla Was 2011rok
-
-
... ujowy :).
-
Były lata zdecydowanie lepsze! Ten rok obfitował przede wszystkim w wyższe wydatki niż przychody ( a więc zadłużanie się w bankach należących do obcego kapitału), brak możliwości na dostanie się do "dobrego" lekarza ( dobrzy wyemigrowali), ograniczenie miejsc pracy szczególnie dla młodych i mądrych (nie mozna było zapłacić im tyle ile należało, za byle jakie wynagrodzenie mądry nie będzie pracował)... A co przyniesie następny rok? Więcej biedy, zadłużenia się, ucieczki z tego kraju, ogólnie rzecz ujmując - nędzę na każdej płaszczyźnie jestestwa.
-
Finansowo nie najgorszy, choc poprzednie lata były gorsze. Jednak w sytuacji, kiedy pochowalo się kogoś bliskiego, nie ma to wielkiego znaczenia. Poza tym straciliśmy naszego wieloletniego przyjaciela - psa/owczarka niemieckiego. Mam więc nadzieję, ze przyszły rok, chociaz przestepny, bedzie lepszy. Tego wszystkim życzę!
-
Chyba najgorszy w moim życiu! :( ( Wiele niepowodzeń i rozczarowań, masa problemów.
Wiem że już gorzej być nie może dlatego pocieszam się ze 2012 może być już tylko lepiej! ;). -
A ja w tym roku odkryłam, że nic i nikt -oprócz mnie samej nie jest mnie zdenerwować lub rozczarować. Może to głupie, ale to recepta na udany przeszły, przyszły i każdy następny rok. Czego i Wam życzę :).
2011-12-18, 17:37*nie jest w stanie mnie zdenerwować ;). -
~Madżi napisał(a): A ja w tym roku odkryłam, że nic i nikt -oprócz mnie samej nie jest mnie zdenerwować lub rozczarować. Może to głupie, ale to recepta na udany przeszły, przyszły i każdy następny rok. Czego i Wam życzę :) 2011-12-18, 17: 37. *nie jest w stanie mnie zdenerwować ;)
To na przyszły rok zrób sobie postanowienie, że również ty nie będziesz w stanie siebie zdenerwować lub rozczarować i sukces będzie pełny.
-
Mijający rok-najlepszy od lat.
Oby rok 2012 nie był gorszy.
-
Rok 2011 był dla mnie bardzo trudny. Choroba, kryzys w małżeństwie i terapia. Skutkiem tego wszystkiego, tych ciężkich chwil była nauka akceptacji siebie i wszystkiego oraz wszystkich którzy tworzą historię mojego życia. Walka zakończona zwycięstwem. Jest lepiej niż dobrze Jestem pełna nadziei i wiem na 100% a nawet i więcej że rok 2012 będzie wspaniały ponieważ po bagażu pełnym złych doświadczeń który przyszło mi i moim bliskim udźwignąć życie stało się piękniejsze i wreszcie wiem co tak na prawdę jest ważne. Będzie git!
-
~alik napisał(a): To na przyszły rok zrób sobie postanowienie, że również ty nie będziesz w stanie siebie zdenerwować lub rozczarować i sukces będzie pełny.
Ależ, dokładnie to napisałam ;) ).
-
Zaczął się kiepsko ale kończy się elegancko :-).
-
Cieszę się że kościol schodzi juz polakom z oczu i nie jest juz dla nich ważną wakazówką życiowa.
-
Był bardzo ciężki :( Ale mam nadzieję, żę 2012 będzie już ok. Ważne to się nie poddawać :) Wesołych i pogodnych Świąt wszystkim forumowiczom :).
-
Szybki...i dobrze.
2012 będzie ciekawszy