2000 ton darów dla ubogich

  • Rozdawnictwo żywności -- Pomaga czy demoralizuje? Pewnie wielu ludzi okrzyknie mnie złymi słowami. Jednak po raz któryś uważam że to zła droga pomocy innym. Skoro doprowadziliśmy jako kraj że wśród nas są ludzie wymagający dożywiania oznacza że bardzo źle rządzimy własnym krajem. Już elektryk Wałęsa zauważył że ludzie potrzebują wędki anie zgniłej ryby. Nie ma na świecie tylu pieniędzy aby wystarczyły potrzebującym. Czym więcej przeznaczamy na rozdawnictwo tym więcej pojawia się na to chętnych. Tym mniej w nich motywacji do pracy.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Coś w tym racji jest, ale jest też grupa ludzi, której naprawdę trzeba pomóc. Trzeba by tylko wyeliminować tych którzy biorą, a tak naprawdę nie powinni otrzymywać takiej pomocy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zapraszam na strone www.kefir2010.pl zobaczycie całą prawde o rządzących.

  • ~Bolo napisał(a): Coś w tym racji jest, ale jest też grupa ludzi, której naprawdę trzeba pomóc. Trzeba by tylko wyeliminować tych którzy biorą, a tak naprawdę nie powinni otrzymywać takiej pomocy. >
    Dokładnie tak - -jednak ludzie którzy nie mają żadnej możliwości zapracowanie na siebie gdyż są ubezwłasnowolnieni zdrowiem lub są opiekunami takich osób powinni z urzędu być jednoznacznie zabezpieczeni w środki na przeżycie --
    W środki a nie dary. Nie potrafię zrozumieć rozdawnictwa dla ludzi którzy są zdrowi młodzi i zdolni do pracy.
    Tu kłania się program prywatyzacji przedszkoli.
  • Rozdawanie żywności może zdemoralizować ale Afrykę, bo tam tyle do przeżycia wystarczy. W Polsce do przeżycia tyle nie wystarczy więc nie jest to problem. Poza tym więcej żywności się marnuje gdy wychodzi data przydatności do spożycia niż się jej rozdaje.
    Bardziej szkodliwe jest prawo mieszkaniowe i przepis że człowieka z dzieckiem nie można eksmitować. Gdy przychodzi pokryć długi spółdzielni mieszkaniowej zrobione przez takie rodziny to wszyscy się burzą a jak mówi się o eksmisji matki z dzieckiem to też się ludzie burzą. No i tacy się rozmnażają bo wiedzą że nikt im nic nie zrobi i jeszcze mają wsparcie oburzonych.
    Dlatego jestem za wspieraniem nie rodzin z dzieckiem ale samych dzieci, np. przymusowym darmowym obiadem na stołówce a rachunek za obiad powinien być wliczany w czynsz takiej rodzinie ("rodzince" raczej).
    Jako przeciwnik prywatyzacji jestem za przemianowaniem jednego przedszkola na darmową noclegownię (bursę). Rachunek też powinno się wliczać w czynsz rodzince przez co jeszcze szybciej wyleci z mieszkania.
    Od razu zmądrzeją :)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jest to o tyle cięzki temat bo znam rodzine w której ona nie pracuje bo i po co, on pracuje za ok 1100zł, reszta wpływa z MOPSu czy innych instytucji, ale zeby bposzli po zywnośc? Makaron nie smakuje, cukru za mało, ser nie taki... a poza tym żebrakiem nie jest i nie pójdzie... a dzieci jedzą w domku chleb z cebula bo nie ma co jeśc...

  • ~hemi napisał(a): Jest to o tyle cięzki temat bo znam rodzine w której ona nie pracuje bo i po co, on pracuje za ok 1100zł, reszta wpływa z MOPSu czy innych instytucji, ale zeby bposzli po zywnośc? Makaron nie smakuje, cukru za mało, ser nie taki... a poza tym żebrakiem nie jest i nie pójdzie... a dzieci jedzą w domku chleb z cebula bo nie ma co jeśc... >.

    To dosyć dobry przykład bezsensu.
    Człowiek pracuje. Zarabia minimalną 1500 ale do domu przynosi 1100.
    Takiemu który nie ma na swoje przetrwanie zabiera się 400 a potem dla zamydlenia oczu wysyła do MOPSu - samo utrzymanie MOPS oraz Urzędów Pracy wystarczyło by aby odpuścić tym ludziom te 400 zł.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Znam, tez taka rodzinke co. Ona przepracowala w zyciu chyba rok! Zalatwila sobie rente, chlop na czarno robi forse, do MOPS idzie po wszystko, a nadodatek wie gdzie i kiedy cos daja zadarmo, juz taka wytrenowana jest, i wyciaga nonstop rece, malych dzieci nie maja, dlaczego tego nikt nie sprawdza.

  • ~wolny napisał(a): Znam, tez taka rodzinke co. Ona przepracowala w zyciu chyba rok! Zalatwila sobie rente, chlop na czarno robi forse, do MOPS idzie po wszystko, a nadodatek wie gdzie i kiedy cos daja zadarmo, juz taka wytrenowana jest, i wyciaga nonstop rece, malych dzieci nie maja, dlaczego tego nikt nie sprawdza. >

    To tak jak z uprawianiem sportu -- jedni nie uprawiają go wcale, jedni dla zdrowia, są jednak zawodowcy. Taki profesjonalista ma nadludzkie osiągi. Szkoda że załatwianie pomocy nie jest dyscypliną olimpijską -- wtedy Polacy byli by liderami w punktacji medalowej.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Przemysław napisał(a): Szkoda że załatwianie pomocy nie jest dyscypliną olimpijską -- wtedy Polacy byli by liderami w punktacji medalowej.

    Jednak jestes ograniczony do jednej boleslawieckiej parafii. Gdybys zechcial zajrzec do prasy zagranicznej trafilbys na lepsze kwiatki: niewidomy od dwudziestu lat zostal przylapany na prowadzeniu samochodu; sparalizowany na wozku bierze udzial w maratonie. To sa kwiatki z ostatniego tygodnia. Teraz "niewidomy" musi zwrocic Panstwu (opiece socjalnej) 400000 Euro, a "maratonczxyk okolo 120000 Euro.

  • ~-- napisał(a): Jednak jestes ograniczony do jednej boleslawieckiej parafii. Gdybys zechcial zajrzec do prasy zagranicznej trafilbys na lepsze kwiatki: niewidomy od dwudziestu lat zostal przylapany na prowadzeniu samochodu; sparalizowany na wozku bierze udzial w maratonie. To sa kwiatki z ostatniego tygodnia. Teraz "niewidomy" musi zwrocic Panstwu (opiece socjalnej) 400000 Euro, a "maratonczxyk okolo 120000 Euro. >.
    Pożytku.

    Nikt nie jest nieomylny --jednak proszę zwrócić uwagę / przeczytać wszystkie moje wpisy / na fakt że że pomoc charytatywna generuje więcej patologii niż pożytku.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Przemysław napisał(a): jednak proszę zwrócić uwagę / przeczytać wszystkie moje wpisy / na fakt że że pomoc charytatywna generuje więcej patologii niż pożytku.

    Skad bierzesz takie dane. Robiles badania, sondaze. Podaj zrodlo tych danych.

  • ~-- napisał(a): Skad bierzesz takie dane. Robiles badania, sondaze. Podaj zrodlo tych danych. >

    Chcesz z kimś rozmawiać poważnie / rościć żądania / podpisz się.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nasi sa lepsi, biora latami i zwracac nic Panstwu nie musza!