Niezwykłe lekcje historii w II LO

Dyskusja dla wiadomości: Niezwykłe lekcje historii w II LO.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W informacji brak jest ważnego szczegółu. KTO zaprosił edukatora IPN? Na CZYJE zaproszenie się pojawił? Czy szkoły mają obowiązek udzielania edukatorom czasu lekcyjnego? Czy była to inicjatywa indywidualna nauczycielki, a może dyrektora placówki. Ważne jest to o tyle, że pytanie takie jest pytaniem o wolną szkołę polską w XXI wieku. A co będzie, jeśli dyrekcja, nauczyciele i rodzice pogonią edukatora na cztery wiatry? Bo przecież nie każdy jest zainteresowany tego typu "edukacją".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie kazdy lubi Matematyke. Pogonic matematykow na cztery wiatry.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Skoro to byl pan z IPN to na pewno bylo ze PRL bylo be a teraz jest cacy; a spytajcie sie waszych rodziców, dziadkow kiedy zylo im sie lepiej - teraz czy za PRL; gwarantuje ze z 75% powie ze wtedy; bo pomimo biedy i komuny byla praca, bylo czym dzieci wykarmic i nik sie nie martwil czy starczy do pierwszego; a pozniej przyszla Solidarnosc, rozkradla i rozpieprzyla polske i mamy teraz quasi-panstwo demokratyczne, gdzie ludzie sa warci mniej niz smieci.

  • Nie domyślajcie się. Byłem na tym spotkaniu jako uczeń II LO. Jaki był temat?

    Czy PRL był państwem totalitarnym?

    Rozważaliśmy wszystkie opcje. Ocenialiśmy kilka zagadnień, kult jednostki, ograniczenie wolności słowa w podziałach na kilka etapów czasowych. Mieliśmy sami zadecydować, które etapy były najgorsze, sami dojść do wniosku, czy PRL był państwem totalitarnym, czy nie.

    Cała lekcja przebiegała w sposób bardzo merytoryczny, do wniosków dochodziliśmy na podstawie tekstów źródłowych (relacji np. z przemówień). Nikt niczego nikomu nie narzucał, wszystko od początku do końca było kwestią indywidualną.

  • 1
  • 2