Popytaj w agencjach reklamowych.
Malowanie artystyczne ścian (postacie bajkowe, wzory)
-
-
Ja jakbym umiała to bym malowała na brudnych, szarych domach.
-
~maluję napisał(a): chciałbym to robić. Czy w bolesławcu może być zapotrzebowanie.[/blockquote]
.
Nie bardzo, zajmuję się tym od lat, ogólnie minimalne zamówienia albo wcale, czasem przedszkola, szkoły ale tam chcą przeważnie, żeby zrobić za darmo, ''bo to dla dzieci przecież'', miernota. Na kawałek chleba nie zarobisz.
2012-09-29, 11:09.
~maluję napisał(a): .
chciałbym to robić. Czy w bolesławcu może być zapotrzebowanie. .
Nie bardzo, zajmuję się tym od lat, ogólnie minimalne zamówienia albo wcale, czasem przedszkola, szkoły ale tam chcą przeważnie, żeby zrobić za darmo, ''bo to dla dzieci przecież'', miernota. Na kawałek chleba nie zarobisz. . -
Jakbym chciał u siebie na świetlicy zrobić jakiś malunki to ile by mnie to wyniosło?
2012-09-29, 20:03W sensie pracuje w świetlicy i chciałbym żeby zaczęła fajnie funkcjonowac i wyglądac :). -
Zależy jaki rozmiar ściany jak na całości ma być maluneka za jedną postać np puchatka, prosiaczka, samochodzika itp 20 zł.
-
A jakiej wielkości ta postac?
-
Takiej, jakiej sobie życzysz, ale bez szału, od pół metra do metra.
-
Podasz maila do siebie?
-
~Anonim napisał(a): Podasz maila do siebie?
Na razie tel: 505 676 754.
-
~zainteresowany napisał(a): Jakbym chciał u siebie na świetlicy zrobić jakiś malunki to ile by mnie to wyniosło? 2012-09-29, 20: 03. W sensie pracuje w świetlicy i chciałbym żeby zaczęła fajnie funkcjonowac i wyglądac :)
Dam panu radę jeśli chce pan mieć rysunki na ścianie w świetlicy gdzie będa dzieci i ma pan zarejestrowaną działalność to niech pan znajdzie kogoś kto to robi legalnie i da panu dowód na piśmie oraz fakturę umowę że malowała farbami nie szkodliwymi dla dzieci. Bo jeśli przyjdzie sanepid to może mieć pan kłopoty.
-
AGA nie panikuj, ja maluję farbami takimi jak każdy artysta, dostępnymi w handlu publicznym, są oznakowane na toksyczność, dozwolone dla dzieci, kupuję je na stoisku dla plastyków, jak każdy kto się tym zajmuje, czy myślisz że plastycy z zarejestrowaną działalnością, używają farb innych niż te które są w sklepach dla plastyków? Nie biorą ich z kosmosu tylko ze sklepu jak wszyscy. Ja daję dowód, że farby są odpowiednie dla dzieci i gdzie nabyte. Twoja pisanina to gadanie ślepego o kolorach. A może ''gula'' skacze, że jest ktoś, kto nie zdziera kasy tylko maluje dobrze i tanio. Potwierdzam również, że nie jest to dobry zarobek ale to jesr moja pasja i robię to bardziej dla przyjemności własnej i cudzej radości bo są to dla mnie wartości wciąż znaczące.
-
~maluję napisał(a): Widzę że pan moim kosztem sobie moim kosztem reklamę urządził najpierw pisze pan że to zły pomysł bo chętnych nie ma a teraz ogłoszenie gratuluję. 2012-09-30, 12: 18. Ja polecam panią Agnieszkę kreatywna i konkretna malowała u mnie rok temu ;-) jestem bardzo zadowolona i moja córka też. 2012-09-30, 12: 21. Dam pole popisu pani Agnieszce a ja zajmę sie czymś innym.
Naturalnie, że nie jest to dobry sposób na zarobienie na życie, tak właśnie uważam, bo zamówień jest zbyt mało aby z tego żyć, jako przykład została przeze mnie podana drobna kwota jaką biorę za pomalowanie postaci, nie zwracam na siebie uwagi bo od lat ogłaszam się na bolec i mam stamtąd klientów, a to dlatego że robię tanio, nie zdzieram z ludzi za byle bohomaz nabazgrany w ciągu pół godziny, ale o gustach się nie dyskutuje co kto woli, niektórzy wolą drożej zapłacić bo myślą że będzie ładniej, ja maluję bo łubię to robić, to moja pasja, cieszę się że mogę sprawić komuś trochę radości a malowanie to dla mnie coś bez czego nie mogę się obejść. Tak, mam staroświeckie poglądy, dla mnie liczy się moja radosna twórczość, a nie pieniądze, jak dla Ciebie.
Lubię miało być. -
~Anonim napisał(a): Podasz maila do siebie?
Widzisz? Tylko napisać, że się taniej coś wykona od nich to już zaraz oczernią, a to sanepid a to farby, a to płeć nie ta, orientacja nie ta itp :D wiem lepiej od ''pouczających '' jakimi farbami należy malować, każde mają oznaczenie na opakowaniu, każdy to wie, tylko ''aga ''nie wie, za to ma bardzo dużo do powiedzenia.
-
Ja swoja przygodę z malowaniem rozpoczęłam rok temu i jest ok mam klientów głównie z polecenia ale trafiają się nowe osoby. Jakoś się kręci kokosów nie mam z tego bo robię to żeby się czymś zająć i robić coś w czym się spełniam. Racja farby dostępne są wszędzie droższe i tańsze kto jak woli. Pozdrawiam.
-
~nowa w mieście napisał(a): Ja swoja przygodę z malowaniem rozpoczęłam rok temu i jest ok mam klientów głównie z polecenia ale trafiają się nowe osoby. Jakoś się kręci kokosów nie mam z tego bo robię to żeby się czymś zająć i robić coś w czym się spełniam. Racja farby dostępne są wszędzie droższe i tańsze kto jak woli. Pozdrawiam.
Dziękuję, że napisałaś o swoim malowaniu, my wiemy że; ta robota'' nie jest dochodowa, kto tego nie robi z sercem to nie zrozumie, że mimo że niezarabiamy to jednak robimy to co kochamy. Pozdrawiam.