Dobrze gdyby jeszcze zdefiniowano kto jest amatorem a kto już nie...
„Życie jest piękne” – konkurs dla fotografów amatorów
Dyskusja dla wiadomości: „Życie jest piękne” – konkurs dla fotografów amatorów.
-
-
Ciekawy temat konkursu.
-
:).
-
Moja córka przyjechała tu z innego miasta. Chciała tu kontynuować naukę od II klasy liceum. Pan dyrektor powiedział że nie może jej przyjąć bo jej nie zna i mogła by zaniżać poziom nauki. Z musu więc musieliśmy dać dziecko do szkoły prywatnej. Maturę zdała z wyróżnieniem a potem skończyła dwa fakultety na uniwerku. Jest podwójnym magistrem i podnosi poziom nauki w jednej ze szkół -- Pan Dyrektor organizator konkursu.
-
Nom.
-
~Rodzice napisał(a): Moja córka przyjechała tu z innego miasta. Chciała tu kontynuować naukę od II klasy liceum. Pan dyrektor powiedział że nie może jej przyjąć bo jej nie zna i mogła by zaniżać poziom nauki. Z musu więc musieliśmy dać dziecko do szkoły prywatnej. Maturę zdała z wyróżnieniem a potem skończyła dwa fakultety na uniwerku. Jest podwójnym magistrem i podnosi poziom nauki w jednej ze szkół -- Pan Dyrektor organizator konkursu.
Wszystko pięknie, ale ówczesny dyrektor zajmuje swoje stanowisko dopiero 2 rok :).
-
Do Rodzice: skoro córka skończyła już studia, to na pewno był wtedy inny dyrektor.
Po drugie nie wierzę, żeby coś takiego powiedział jakikolwiek dyrektor. To czy przyjmuje się kogoś do szkoły to sprawa zasad przyjęcia określonych w statucie placówki. -
~Anonim napisał(a): Do Rodzice: skoro córka skończyła już studia, to na pewno był wtedy inny dyrektor. Po drugie nie wierzę, żeby coś takiego powiedział jakikolwiek dyrektor. To czy przyjmuje się kogoś do szkoły to sprawa zasad przyjęcia określonych w statucie placówki. >.
Te słowa zapamiętamy do końca życia. Czuliśmy się jak wyrzuceni poza margines. Do kogo mieliśmy pójść? Właśnie świeżo zostaliśmy mieszkańcami Bolesławca. W liceum nr 1 powiedziano nam Nie mamy żadnego wolnego miejsca niech państwo udadzą się do lic nr 2 lub do prywatnego. Było to w sierpniu przed rozpoczęciem roku. Dyrektorzy przyjmowali nas w biegu. Obaj nie chcieli słyszeć o pisemnej odmowie.
-
Anonim, jak tak twierdzisz "Po drugie nie wierzę, żeby coś takiego powiedział jakikolwiek dyrektor", to widocznie miałeś szczęście w życiu, że takie teksty Ciebie ominęły.
-
~prawdopodobnie jeszcze amator napisał(a): Dobrze gdyby jeszcze zdefiniowano kto jest amatorem a kto już nie...
Są prawdziwi amatorzy i profesjonalni "amatorzy". Poznasz po tym ile poświęcają czasu ;).