Codziennie zaglądam na to forum, wypowiedzi są bardzo różne. Ale mnie jest po prostu bardzo, bardzo żal i jego, jego rodziców i siebie.
Dwoje ludzi zginęło w wypadku drogowym
Dyskusja dla wiadomości: Dwoje ludzi zginęło w wypadku drogowym.
-
-
Rozumiem, że każdy popełnia błędy. Rozumiem też, że jest żal wam waszych kolegów. Wydaje mi się jednak, że facet w tym wieku ma na tyle rozsądku, że wsiada do samochodu ze świadomoscią, że naraża życie i zdrowie nie tylko swoje, ale też innych. Jak bym jechała w tym momencie z dziećmi z naprzeciwka i któremuć z członków mojej rodziny coś by się stało, to bym chyba zabiła tego kierowcę. Ludzie, zastanowcie się, co robicie za kierownicą! Trochę więcej rozsądku! A jeśli chodzi o rodziny ofiar, to składam szczere kondolencje.
-
Ludzie nie piszcie takich rzeczy na forum. Większość z was nawet nie znała tych ludzi To byli moi kumple. Zawsze o Was będziemy pamiętać.
-
Kierowca jest już w ziemi. Nie znałem kolegi, jednak bardzo mi żal. Zająć trzeba się tymi, co żyją. Człowiek, któremu przypisują prowadzenie auta tego felernego dnia, cierpi. Ludzie, upewnijcie się, zanim osądzicie. To, że nasza ludzka natura jest psa warta, to inna sprawa!
-
To nie kierowca żyje. Zginęli kierowca i zupełnie przypadkowy kolega. Szkoda mi Go bardzo, a jego rodziców jeszcze bardzej. Wyrazy szczerego współczucia dla rodziny jednego oraz dla matki drugiego.
-
:( Kolega nie żyje. Smutek, tylko smutek pozostaje.
-
Minął już tydzień od tego tragicznego zdarzenia. Mój kolega nie żyje. Naprawdę trudno się z tym pogodzic. Niech ta śmierć będzie przestrogą dla innych, nieodpowiedzialnych kierowców!
-
Jeżeli kierowca przeżyje, to od razu z nim do więzienia! Gówniarz!
-
Z całym szcunkiem dziewczyny, ale co by było, gdyby z naprzeciwka jechała 5-osobowa rodzinka na wieczorny spacer po Krępnicy? Nie zostałoby z niej zbyt wiele. Niech się najbliżsi w bólu radują, że w chwili śmierci nie zostali róznież mordercami. Sam tam jeżdżę z dzieciakami i gorszego odcinka drogi, tak pokręconego w okolicach Bolesławca nie widziałem. Bezpieczna prędkość miejscami właśnie tam, to 15 km/h, ale jeśli ktoś dodaje do tego jedno zero...
-
Każdy odpowiada za swoje czyny. Tak samo osoby, które piszą komentarze. Ja osobiście bardzo współczuję rodzinom ofiar wypadku, ale to nic nie zmienia. Prawda jest taka, że ofiary są. Przykre, ale prawdziwe...
-
W tym wypadku zginął mój kolega. Wiem, że to nie on prowadził. Wsiadł po prostu nie do tego samochodu, co trzeba... Ta droga jest niebezpieczna sama w sobie. Były już pogrzeby tych osób, więc dajmy im spoczywać w spokoju, nic już im nie przywróci życia. Jedyne, co możemy zrobić dla nich, to modlić się za spokój ich dusz. Wspólczucia dla rodzin zmarłych.
-
Łatwo wam osądzać innych, ale każdy z nas popełnia błędy... W wypadku zginęło dwóch naszych kolegów i wcale nie jest nam z tym łatwo. Gdyby to byli wasi znajomi, to nie pisalibyście w ten sposób! Pamiętajcie o tych bliskich, których oni zostawili. Z pewnością nie jest im łatwo czytać niektóre wypowiedzi. Gdzie zrozumienie i współczucie? Krytykujecie za brak odpowiedzialności, a czy wy bierzecie odpowiedzialność za swoje słowa?
-
Serdeczne współczucie dla rodzin zmarłych i dla rodziny poszkodowanego. Mam nadzieję, że to będzie przestroga na zawsze dla każdego(-ej) młodego(-ej) kierowcy i że więcej takiego przypadku nie będzie. Całe szczęście, że mój brat tak nie zrobił.
-
Prawda chyba jest taka, że po wypiciu alkoholu zrobiono sobie wyścigi dwóch samochodów. Wszyscy wiedzieli do czego może dojść
-
Nie ma pewności, kto kierował. Ponoć właśnie kierowca zginął. Tak twierdzi ktoś, kto tam był. Artykuł jest z 28 lipca (dzień po wypadku), a wtedy na pewno nie był ustalony kierowca, więc skąd taka pewność?