Witam, Nie wiem co mam zrobic z jednym z moich klientów... Otóż brał na faktury ale na termin, spłacał co jakiś czas ale już upłynęły 3 lata a on wciaż zalega z płatnością... Nie jest to duża kwota bo 300 zł, ale chce odzyskac pieniądze dla zasady (nie lubie oszustów)... Nie odbiera telefonów, brak jakiego kontaktu... Co mam w takiej sytuacji zrobic? Myślałem już nad zgłoszeniem sprawy do Krajowego Rejestru Dłużników, albo na Policję ale jeszcze się wacham... Co mam robic? Jest jaka kolwiek możliwośc na odzyskanie pieniędzy? Pozdrawiam serdecznie i prosze o Wasze opinie na ten temat...
Potrzebuje pomocy w ściągnięciu długu od klienta
-
-
Jak spłacał co jakis czas to sie na policje nie nadaje, bo nie łapie sie pod prawo karne i to tylko strata czasu. Trzeba złożyć pozew do sądu cywilnego, ale najpierw wezwac go do zapłaty pisemnie dwa razy. Jak nie odpowie ani nie uisci za dług, to wtedy do sądu (taka musi byc procedura, żeby w sądzie sprawa przeszła). W sądzie sa takie gotowe druki do złożenia pozwu o wydanie wyroku nakazowego. I wtedy sprawa ładnie i legalnie będzie załatwiona. Komornik na niego wejdzie.
-
Wyślij dwa wezwania do zapłaty ze zwrotką, żeby była podkładka i jeżeli nie będzie przelewu zgłoś na policję.
-
Wyślij chociaż 2 wezwania do zapłaty listem poleconym, oblicz kwotę wraz z odsetkami
http://www.kalkulatory.gofin.pl/12,Kalkulator-odsetek-ustawowych.html
Jeśli nie przyniesie efektu wnieś sprawę do Sądu. Odbędzie się szybko i sprawnie. Z tytułem wykonawczym prosto do Komornika i sprawa z głowy. Oczywiście zwrot kosztów Sądowych przez Pozwanego. -
A co jeżeli delikwent dał drapaka?
-
A co w tym pismie ma byc uiszczone? Jak mam sformułowac pismo do niego?
-
Wpisz w google "wezwanie do zapłaty", miałem kiedyś podobną sytuację z gościem z Allegro. Wysłałem listem poleconym z potwierdzeniem odbioru i na 3 dni później pieniążki były na koncie.
-
Niestety zgodnie z art. 118 kodeksu cywilnego roszczenia o zapłatę ewentualnych zaległości ulegają przedawnieniu po 3 latach.
-
Nie żebym sie czepiał, ale... gośc wisi ci 3 lata kase a ty teraz sie zastanawiasz? Dobrze, że na starośc nie przypomniałes sobie ;(.
-
Dziekuję k. C. Ale podniosłeś mnie na duchu :/ czyli mam się liczyc ze nie odzyskam pieniędzy?
-
Tak on ma racje.
-
Nie daj wpuścić się w drogę sądowo-prawną. Choć prawnicy (zarówno z wykształcenia jak i ci domorośli) będą ci to podpowiadać. Może się bowiem okazać, że poniesiesz dodatkowe koszty (niemałe) i dalej zostaniesz z długiem, którego nie sposób wyegzekwować. Na sądowym korytarzu będziesz spotykać się z dłużnikiem, który może śmiać ci się w twarz, bo wie że jest bezkarny. Ja już ten scenariusz przerabiałem... Lepiej odpuść. Zajmij się zarabianiem pieniędzy. A zamierzchłe historie zostaw własnemu losowi. A zasady? W życiu, a szczególnie w działalności gospodarczej nie ma zasad.
-
Sprawa dotyczy przecież tylko 300zł. Koszty odzyskania mogą być bardzo duże a szanse że to się uda małe.
-
Pomimo, że należność się przedawniła to dłużnikiem faktycznie pozostaje. Nie wiem czy nie można by go było wpisać do Krajowego Rejestru Długów.
-
Dziękuje za jakąkolwiek pomoc, spróbuje wezwac go 2 razy listownie, a jak nie to bede starał się wpisac go w KRD.
A ktoś może wie gdzie u nas w B-c można to zgłosic?P. S.
A to dla k. C. Nie przypomniałem sie po 3 latach tylko co jakiś czas pisałem dzwoniłem i się upominałem, klient przychodził i spłacał po 200-300 zł, ale teraz już przepadł i ani nie odbieraani nie ma jakiegokolwiek kontaktu, wiec prosze zrozum...
- 1
- 2