Te emilek nie bądź taka burżuazja dobre, bo to, że ktoś je w tańszych miejscach, nie znaczy, że jest patologią balasie
Bar popularny na sierpnia 80
-
-
~bromba napisał(a): To prawda. Mało na talerzu, a już szczególnie żałują surówek,
Jeszcze napisz ile zapłaciłeś to wtedy pogadamy czy żałują czy może dają odpowiednio do ceny. Cenę obiadu i ilość powinno się porównać do tego w restauracji.
Prawdopodobnie zapłaciłeś mniej niż w średniej jakości restauracji i wybrzydzasz.
Bar mleczny można raczej porównywać do stołówki niż restauracji ale to restauracje są wyznacznikiem jakości i tu proponuję porównać ceny do ilości i jakości obiadu. -
Ja polecam Ha noi! Za sajgonki (3 sztuki) i wielki talerz frytek z surówkami jedyne 10 zł! Tanio, smacznie i dużo. Tyle, że daleko od centrum :).
-
Chrabonszczu, zapłaciłam tyle ile w restauracji, danie było a właściwie miało być podane w/g mojej instrukcji a, że się tak nie stało to wynik nawyku osoby z obsługi, która myśli że kartofle i mięso to luksusowa podstawa a surówka nieważna, i może być na talerzu symbolicznie, nawiasem mówiąc znam wielu ludzi, którzy surówkę mają za nic bo takie przyzwyczajenia wynieśli z domu i możesz im tłumaczyć i płacić ile chcesz a i tak nałożą ilość mieszczącą się na łyżeczce od herbaty, za to niezdrowych ziemniaczysków i niezdrowego sosiska nawalą ile wlezie ot co. W Ha noi za mniejsze pieniądze przepyszne jedzonko masa ogromna surówek do mięska, kaczka na gorącym półmisku, kurczak z ananasem np, super dania a taniej i więcej. Dodam jeszcze, że mam zwyczaj w różnych lokalach jadać nie wyróżniając żadnego to i wolałabym, żeby w popularnym się polepszyło.
-
Gdzie konkretniej to ha noi? Wypróbuje chetnie.
-
Przy wyjeździe z Bca w kierunku na Zgorzelec.
Z baru popularnego pamietam naleśniki, takie jak u babci ale to było dobre 15 lat temu.
-
~dido napisał(a): Co myślicie o barze popularnym na ulicy sierpnia 80?
Kiedyś to był tam bar, zawsze jak byłem mały i przechodziłem obok ładnie z niego pachniało.
- 1
- 2