~Anonim napisał(a): Dziekuje. Ale mimo wszystko nieposwiecilabym swoich dzieci dla Boga. Dla Boga i swoich dzieci oddalabym swoje zycie, niczyje inne. Czy to. Znaczy ze jestem zlym katolikiem?
Nie wiem co drogi Rozmowco rozumiesz przez pojecie poswiecenia dzieci dla Boga... Bog daj zycie, Zbawienie, pokoj, milosc, radosc i wszystko co w czlowieku dobre pochodzi od Niego. Dzieci napewno nie mozna powierzyc Bogu - to one same musza przyjsc do Chrystusa. Rodzice moga modlic sie o dzieci by szly drogami Bozymi i byly Zbawione.
Nie jest zlym ten co chce oddac zycie za kogos, ale to by nic nie dalo - jest Ktos kto juz oddal zycie za kazdego z nas i Jedyny byl czlowiekiem bez grzechu i zarazem Bogiem. Kazdy kto uczyni Go swoim Panem i Zbawicielem bedzie Zbawiony.