Pięknie i mądrze napisane.
Kochanka zostawia faceta a żona od niego ucieka
-
-
~emeryt napisał(a): Kajo nie błaznij się.
Dlaczego uważasz że się błaźnię? To że napisałem prawdę to dla ciebie jest krępujące, to może powinien walić ściemę jak co nie którzy, jacy tu są dobrzy ludzie, co by nie zrobili dla miłość itp, normalnie sam cukier w kostkach aby osiągnąć swój cel, po prostu same ideały. Tylko jedno mnie ciekawi jacy ci ludzie są naprawdę w realu. -
~aniołek napisał(a): Nie musiales ja zdradzac wystarczylo po prostu odejsc, no ale co niektorzy nie grzeszą inteligencja.
Aniołku to nie było takie proste, moja była chciała za wszelką cenę żebym został z nią i dziećmi, żadne argumenty do niej nie docierały więc musiałem jej dać porządny pretekst do rozwodu.
Ps. Rozwiń bardziej swoje zdanie zobaczymy jaki/a ty jesteś inteligentny/a. -
~aniołek napisał(a): Nie musiales ja zdradzac wystarczylo po prostu odejsc, no ale co niektorzy nie grzeszą inteligencja.
Oj, nie grzeszysz inteligencją, nie grzeszysz.
2012-08-02, 09:12Ps.
Ale to bardzo dobrze, im mniej grzechów na sumieniu tym światlejsza dusza. -
Myślę, że taki facet od którego kochanka odeszła a żona uciekła doskonale sobie poradzi i nic sobie z tego nie zrobił - to taki typowy cham, który na starość jak zostanie sam, może zrozumie co narobił w życiu.
-
Masz sporo racji.
-
Kajo napisał(a): Aniołku to nie było takie proste, moja była chciała za wszelką cenę żebym został z nią i dziećmi, żadne argumenty do niej nie docierały więc musiałem jej dać porządny pretekst do rozwodu. Ps. Rozwiń bardziej swoje zdanie zobaczymy jaki/a ty jesteś inteligentny/a.
Pewnie cie przywiazala do kaloryfera... ale baba... wiesz gdybys sam zlozyl pozew rozwodowy, spakowal rzeczy i sie wyniosł pewnie by z czasem pogodzila sie z tym faktem, no ale pewnie chciales zeby jeszcze to ona napisala pozew i musiales miec mocne argumenty... jasne.
-
Rozbawiłeś mnie " przywiazala do kaloryfera. " czy ty wiesz co to jest prawdziwa miłość, chorobliwa zazdrość? Miałaś kiedyś takie uczucie, człowiek w takim stanie jest zrobić wszystko dla tej osoby którą kocha, czasami były takie momenty że szantażowała mnie że się targnie na życie. Mieliśmy wspólne obowiązki, dzieci byliśmy rodziną chciała żeby było tak zawsze. Więc się przyznałem do zdrady i że już jesteśmy ze sobą parę miesięcy, po jakim czasie się rostaliśmy.
Ps. Chyba dałem ci wyczerpującą odp. I nie sugeruj pewnych sytuacji z mojego życia. Pozdrawiam. -
Kajo mądra osoba Cię nie osądzi, ponieważ to Twoja sprawa.
-
Ja nie osadzam, poprostu jak sie pisze pewne osobiste rzeczy na forum trzeba sie liczyc z tym ile osob tyle opinii, mnie maz tez zdradzal jak odeszlam to tez probowal mnie szantazowac emocjonalnie, ze sie zabije jak nie wroce itp, podales konkretna sytuacje to rozumiem. A ty chciales sie rozwiesc tak poprostu bo przestales ja kochac czy miales juz kogos i dlatego chciales rozwodu?
-
Następny serial.
-
~aniolek napisał(a): Ci co zdradzaja sa niedojrzali i zawsze kazda zdradza, odejda od zony, zdradza kochanke a potem odejda od kochanki dla drugiej kochanki bo zawsze bedzie lepiej z "nową"... nie sztuka zdradzic, sztuka jest nie zdradzic.
To piękne co aniłku napisałaś/łeś.
-
Nio ja też popieram.
-
mgiełka napisał(a): To piękne co aniłku napisałaś/łeś.
Mgiełko jakie ty piękne słowa piszesz, no... właśnie tylko piszesz, gdzieś wyczytałem że się lubisz spotykać z zajętymi facetami np. Roko28 spotkanie w Aniołku a takie spotkanie nie muszę ci pisać do czego może doprowadzić... ?
-
A to ci historia :).