Jest, zaczęło się... "wykony jak zwykle przez Grzegorza Matoryna".
Muzeum Ceramiki wydało kolejny Rocznik Bolesławiecki
Dyskusja dla wiadomości: Muzeum Ceramiki wydało kolejny Rocznik Bolesławiecki.
-
-
To musi być wyjątkowo ekskluzywne wydanie, skoro koszt jednej książki to 100zł. To ciekawe ile ta książka będzie kosztowała w księgarni? 200zł? Nie ma co, literatura tylko dla wybranych haha.
-
Czy ktoś dobrowolnie i za własne środki kupuje tę publikację? Pomijam obdarowanych i tych, co dostaną ją za darmo.
-
Rocznik Bolesławiecki kosztuje 30 zł w cenie promocyjnej, a później będzie kosztował około 40 zł. Potwierdzone informacje.
-
Czyli budżet miasta dokłada do każdego egzempla 70 zyla :(.
-
Co w tym rewelacyjnego?
-
"Rocznik Bolesławiecki kosztuje 30 zł w cenie promocyjnej, a później będzie kosztował około 40 zł. Potwierdzone informacje. ".
Z pewnością dobrze że takie działania wydawnicze mają miejsce, jednak biorąc pod uwagę rzetelność co poniektórych artykułów i 3 złotych szkoda.
-
Ciekawe kto sprawdza wiarygodność tego co jest napisane w tym roczniku z tego co widze to są napisane niesprawdzone bzdury przez pseudo publicystów wstyd.
-
Propunuję porównać "Roczniki Jeleniogórskie" lub "Zeszyty Legnickie" z publikacją z Bolesławca. O wartości naukowej publikacji sugeruję zapytać kogoś z zewnątrz np. politologów, socjologów, historyków z Uniwersytetu Wrocławskiego.
-
W odpowiedfzi Pytajnikowi. Pragnę Go poinformować, że widziałem Panią nota bene osobę prywatną, która zakupiła 10 (słownie dziesięć) egzemplarzy Rocznika!
-
Dobra rzecz.
-
Niestety ponownie okazuje się że moim zdaniem nadużyto zaufania darczyńców tzw 1 % odpisu od podatku. Ludzie w dobrej wierze przekazują mając mniemanie że pieniądze wesprą ludzi chorych i biednych. Tymczasem spora ich część wydatkowana jest na wsparcie wizerunku Towarzystwa Ziemia Bolesławiecka. Jak na poniższym linku. Dofinansowanie witraży oraz współfinansowanie rocznika mija się zdecydowanie z intencją darczyńców. Największą hipokryzją jest informacja że współfinansowane to jest że środków muzeum ceramiki. / Pewnie Pani dyrektor oddała swoją nagrodę /
-
Za dużo Ctrl+U (Photoshop) na zdjeciach pana Matoryna...
-
Przemysławie, jak się o czymś pojęcia nie ma, to się nie wypowiada. Każdy kto przekazuje swój 1% w PIT w rubryce "cel szczegółowy" wpisuje to na co ma zamiar przeznaczyć swoją kasę. Jesli ktoś wpisuje "na chore dziecko" to idzie na dziecko, jeśli ktoś wpisuje "na witraże" to idzie na witraże, jeśli ktoś wpisuje "na dowolny cel statutowy stowarzyszenia": to tak też się dzieje. Dobrze, że nikt nie wpisuje "dla głupka", bo miałbyś dziś pieniądze na wyjazd do sanatorium... najlepiej "pod Klepsydrą". Doucz się artysto z twowarzystwa, którego szef maacha gumowym penisem i ćmi marihuanę.
-
~Donator napisał(a): Przemysławie, jak się o czymś pojęcia nie ma, to się nie wypowiada. Każdy kto przekazuje swój 1% w PIT w rubryce "cel szczegółowy" wpisuje to na co ma zamiar przeznaczyć swoją kasę. Jesli ktoś wpisuje "na chore dziecko" to idzie na dziecko, jeśli ktoś wpisuje "na witraże" to idzie na witraże, jeśli ktoś wpisuje "na dowolny cel statutowy stowarzyszenia": to tak też się dzieje. Dobrze, że nikt nie wpisuje "dla głupka", bo miałbyś dziś pieniądze na wyjazd do sanatorium... najlepiej "pod Klepsydrą". Doucz się artysto z twowarzystwa, którego szef maacha gumowym penisem i ćmi marihuanę. >.
Powyższa reklama ZB trwa minutę i pięć sekund -- z czego sportowi i niezdefiniowanej kulturze poświęcone jest 9 sekund. Reszta to informacja o wspomaganiu biednych i chorych. Z powyższych danych wynika że do momentu emisji tego spotu Towarzystwo przez 6 lat pozyskało 400 tysięcy zł. Znaczy się około 65 tys rocznie. 7 tysięcy wydano na witraż a 25 na rocznik. To połowa rocznej sumy od darczyńców. Połowa Panie filozofie a nie jakiś ułamek.
- 1
- 2