Nie będzie dodatkowo płatna? To ktoś budował ten chodnik przez 2 tygodnie za free? NICE.
Budowali chodnik, a potem go zburzyli
Dyskusja dla wiadomości: Budowali chodnik, a potem go zburzyli.
-
-
Polak Potrafi :D.
-
Nieprawdopodobne! To nikt nie sprawdził wcześniej obok jakich posesji będzie przebiegał projektowany chodnik? Masakra jakaś. A jakby droga prowadziła do ciemnej du. Y to też by nikt nie sprawdził?
-
Ale jaja! Hi hi...
-
Jaka firma taki projekt to tylko w Polsce takie rzeczy.
-
Jadą tą droga codziennie, a zastanawiam się czy dwa pojazdy cieżarowe zdołają się ominąć. Droga jest wąska na dwa pojazdy osobowe. Kto będzie odpowiadał za stłuczki, a idzie lato i żwirowania będzie żyła dzień i w nocy.
-
Felek... Tam i dwa pojazdy osobowe się nie wyminą. Może maluchy. Dwa większe osobowe mogą się nie zmieścić. Chyba, że będą jechać z prędkością 5km, a nie 50. O ciężarowym i osobowym nie ma mowy. A co najgorsze, ta sytuacja już istnieje. Jest ograniczenie prędkości do 40 km, ale nie ma gdzie się schować, gdyby z naprzeciwka jechał ciężarowy. Totalna głupota i brak wyobraźni urzędników. Ktoś przecież wydał na to zgodę.
-
No co, nie można się pomylic?
-
~Rocky Balboa napisał(a): No co, nie można się pomylic?
/ Ale wez pod uwagę że mieli projekt i na ślepo nie robili i po co kładli ten chodnik a potem zdejmowali normalny człowiek tego nie robi.
-
Joanno... to co tu robisz skoro "nie ma gdzie się schować"? Jednak dałaś radę?
2012-05-30, 20:05Pan KG powinien lepiej sprawdzać informacje, lub nie ubarwiać prawdziwych w swoich artykułach! Ten odcinek chodnika nie był budowany 2 tygodnie i wcale nie był skończony wiec nie było co rozbierać! Wkopane były tylko krawężniki! Zero utwardzenia, żadnej kostki, więc o czym pan pisze? -
Czytelnicy mówili, że budowano go dwa tygodnie. Gdy rozmawiałem z Zarządem Dróg Powiatowych, nikt nie prostował tego, że trwało to krócej, albo że były tylko krawężniki. Jutro raz jeszcze o to zapytam.
-
To może ja troszkę sprostuje jako mieszkaniec jednej z przyległych posesji bo sporo tu jakiś hmm... niedomówień, żeby nie wyrazić się ostrzej. Po pierwsze chodnik nie został przebudowany ze względu na brak możliwości wjazdu na te posesje, tylko ze względu na to, że po wstawieniu krawężników; i tu mały wtręt - nie zostały one tylko wkopane, tylko normalnie zabetonowane, więc rozbiórka nie polegała na wykopaniu tychże krawężników, tylko na skuciu betonu przy jednoczesnym zniszczeniu wcześniej użytych krawężników (kto nie wierzy niech się przejedzie tamtędy, resztki krawężników nadal widoczne są w poboczu); kontynuując po wstawieniu krawężników okazało się, że szerokość jezdni w niektórych miejscach osiągnęła szerokość AŻ 3, 90 m. Na takiej szerokości polecam mijanie się z ciężarówką - można to podciągnąć pod sporty ekstremalne. Zarząd dróg oczywiście nie widział żadnego problemu bo według nich:
A - jezdnia ma 6 metrów (? ).
B - jest ograniczenie do 40 km/h (przy tej prędkośći wg. W/w nie ma najmniejszego problemu wyminąć się na takiej jezdni... ).
C - Pan z Zarządu Dróg nie widział najmniejszej różnicy pomiędzy używaniem do wymijania się płaskiego i twardego pobocza i 15-sto centymetrowego krawężnika, jedno i to samo.
Dopiero po większej ilości protestów i ściągnięciu na miejsce budowy przedstawicieli Zarządu dróg udało się przewalczyć przebudowę tego bubla.
Po trzecie można również pogratulować komuś wymyślenia przejścia dla pieszych na drugą stronę jezdni zaraz za łukiem drogi z bardzo mocno ograniczoną widocznością, a tak właśnie wyglądałoby to z chodnikiem po drugiej stronie,
Po czwarte i ostatnie, oczywiście przebudowa nie może odbyć się bez zgrzytów, Pan który dzisiaj był operatorem koparki wykazał się wyjątkowym ogarnięciem w temacie i narobił pełno wgnieceń i dziur w asfalcie. Ręce opadają... -
Nieźle. Zaczynam coraz bardziej wątpić w zapewnienia, że nikt za to przeniesienie chodnika nie będzie musiał zapłacić...
-
Zgadzam się z M. Mieszkam w Bolesławicach, i to co się dzieje przy budowie chodników to jest jakaś masakra! Rzeczywiście droga jest za wąska! Już był jeden wypadek na zakręcie koło szatni sportowej. Zderzyły się dwie osobówki w zeszłym tygodniu. Jak tam się minąć z ciężarówką? A wracając do chodnika, juz wyburzonego, po prawej stronie... kto ze zdrowym rozsądkiem przechodził by na łuku na drugą strone? Ja z dzieckiem w wózku nie odważyłabym się, i wolałabym te 20-30metrów przejść poboczem, a nie tym chodnikiem. I wydaje mi się, że nikt by nie przeszedł na drugą strone, by przespacerować się te 20-30m nowo wybudowanym chodnikiem. Racja M. Krawężniki były już zabetonowane... a kto za to zaplaci? My! Mieszkańcy! Podatnicy! Jednak mieszkańcy wsi Bolesławice maja cichą nadzieję, że pobocze, po której chodnika nie będzie, zostanie poszerzone, chociaż o te , 5m! Wakacje się zbliżają, pogoda się robi fantastyczna, więc "rajdowców" nie bedzie brakowało... a na ograniczenia ONI nie zwracają uwagi. I mimo iż będzie ten chodnik, bezpiecznie dla pieszych tam nie będzie... pozdrawiam.
-
Smiechu warte.
- 1
- 2