Co kilkadziesiąt, miejscami co kilka metrów punkty z alkoholem. Łatwy dostęp zwiększa spożycie alkoholu, wzrasta ilość uzależnionych. Z drugiej strony więcej punktów sprzedaży alkoholu to. Większe wpływy za zezwolenia do miasta - więcej środków na przeciwdziałanie patologii /alkoholizmowi/. I tak zamyka się błędne koło.
Plaga sklepów monopolowych w Bolesławcu
-
-
Wolny czlowiek powinien moc sie napic kiedy chce. Jego pieniadze i jego zdrowie. Natomiast panstwo nie powinno za jego alkoholowy detox placic. I tyle.
-
Przesada to sklep na prusa. Rynek powinien być wizytówką miasta, a nie wylęgarnią pijaków.
-
Popieram tym razem lazanka. Niech się alkoholicy zapiją na śmierć! Więcej pieniędzy zostanie dla ludzi naprawdę chorych, inie mówię tu tylko o odwykach.
-
O alkoholika trzeba dbać, bo jest to wrażliwy człowiek i wyobcowany i musi się napić.
-
Procentowy, a ktoś cię tam ciągnie na siłę? Proponujesz prohibicję? Masz kasę idziesz kupujesz i pijesz. Nie masz kasy, przechodzisz obok, oglądasz wystawy, żal ściska 4 litery, wpadasz więc na wspaniały pomysł, mnie nie stać więc niech oni także obejdą się smakiem, A co!
-
Ilość sklepów jest wprost proporcjonalna do ilości opijów. W Bolesławcu opijów przybywa to i sklepów z alkoholem też.
-
Pić to trza umić. Alkohol jest dla ludzi ja pije browary kiedy nie pracuje to wypijam cztery a ze nie pracuje to cztery co dziennie.
-
~LUCYFER napisał(a): Pić to trza umić. Alkohol jest dla ludzi ja pije browary kiedy nie pracuje to wypijam cztery a ze nie pracuje to cztery co dziennie.
Czyli jesteś prawdziwym Polakiem: nie masz pracy :).
-
~bośniak napisał(a): Ilość sklepów jest wprost proporcjonalna do ilości opijów. W Bolesławcu opijów przybywa to i sklepów z alkoholem też.
Czy to znaczy,że nikt z was nigdy nie kupował alkoholu w sklepie monopolowym? Wszyscy jesteście abstynentami?
-
lazankowy napisał(a): Czyli jesteś prawdziwym Polakiem: nie masz pracy :) A ty łazankowy masz prace? Bo jak masz to nie jesteś polakiem?
-
Pijaki są fajne chłopaki sikają gdzie popadnie i paskudzą jak się da polskie smaki i kilmaty.
-
Plagą to w tym mieście są banki itp instytucje.
-
Ilosc bankow i sklepow monopolowych, mowi o zamoznosci mieszkancow i miasta.
-
~pl napisał(a): Przesada to sklep na prusa. Rynek powinien być wizytówką miasta, a nie wylęgarnią pijaków.
Nie każda osoba, która spozywa alkohol to pijak, jak i nalezy zauwazyc, że tam nie tylko alkohol.
Poza tym masz racje: sklep monopolowy w rynku(prusa to rynek? ), tam powinny znajdowac się tylko filie banków, sklepy obuwnicze i sklepy z artykułami po 3 czy 5 zł, a otwarcie sklepu z zimnymi napojami to skandal-jak tak mozna w rynku :) ).