Jeżeli dane są prawdzie to 355911, 00 zł przez 41 miesięcy pracy, co daje nam 8680, 76 zł miesięcznie. Widać wreszcie ile zarabiają urzednicy w Bolesławcu. Teraz pewnie i więcej.
Kto nie płaci Małkowskiemu?
Dyskusja dla wiadomości: Kto nie płaci Małkowskiemu?.
-
-
Skoro prowokujecie, ktoś ma prawo zareagować. I tak MM zareagował, a wy jesteście oburzeni, że jak on śmiał.
-
Ja zrozumiałam, że chodzi o to, w jaki sposób ten radny zareagował, a zareagował chamsko i bez świadomości, że jego "pastowane intencje" łatwo i uczciwie można udowodnić i poprzeć twardymi faktami. Nie chodzi o to, że zareagował w ogóle. Dobrze, że czyta Istotne, choć wniosków z tego, co tu czyta wyciągać jeszcze nie potrafi.
-
Maciej Małkowski na Facebooku napisał do innego użytkownika:
Marcinie, obrońca wolnych mediów wydzwaniał do mnie namiętnie wczoraj. Nie mogłem odbierać. Nie miałem przy sobie ładowarki i aby uchronić tel. przed rozładowaniem wysłałem smsa, żeby na maila pisał jak coś ma do mnie. Zadał mi pytanie odnośnie artykułu, który wówczas popełniał. Odpowiedziałem i oczywiście mojej wypowiedzi w swoim żałosnym rachunku nie przedstawił. Cały Krzyś :)Maciusiu, skoro używasz zdrobnień, to przyzwyczaj się, że będę nazywać Cię Maciusiem. Pytałem Cię, ile spraw krytykowałeś w mediach, gdy byłeś wiceprezydentem. Nie podałeś żadnej liczby. Tłumaczyłeś się tylko, że był szef, że nie mogłeś wychodzić z tym na zewnątrz itd. A mnie to nie interesowało tylko liczba. Poza tym, dwukrotna próba połączenia się z Tobą nie jest namiętnym wydzwanianiem. Nie pochlebiaj sobie Maciusiu. Życzę miłego pocieszania się ze wspomnianym Marcinkiem Marczewskim, to ekspert od ignorancji.
-
Artykuł Pani Grażyny ujawnił przypadkiem jeszcze jedno patologiczne zjawisko -- stanowisko V - CE prezydenta miasta to zwykła wydmuszka. Zero własnej inicjatywy, zero możliwości, zero odpowiedzialności, zero przyszłości. Po co zatrudniać za prawie pół miliona / kadencja / kogoś kto samodzielnie nic nie może a wręcz oprócz brania wypłaty nic nie chce robić aby nie narazić się najjaśniejszemu szefowi ratusza.
Zbieranie pieniędzy na kościelny witraż to zbyt mało.
Oczywiście praca w Świeradowie jakimś przypadkiem czekała specjalnie na specjalnego fachowca z Bolesławca. -
Panie Krzysztofie, co to za gierki? Jakie zdrobnienia? Trzeba w każdej sytuacji stawiać sprawy klarownie i bez dwuznaczności. Stosowanie odpowiedniej formuły pozwala na zachowanie swojej tożsamości we wszelkich okolicznościach i nigdy do Pana nikt nie powie "Panie baranie". Nawet nie pomyśli, a per ty, to już droga prosta. Pozdrawiam, bez domieszki ironii.
-
A jak niby Małkowski miał krytykować ratusz kiedy tam pracował? Miał swoją pracę krytykować? Czy ktoś z was tak robi? O czym wy piszecie? Taka jest polityka. Nie ma koalicji i to chyba dobrze, że ktoś zorientowany pokazuje, że pewne rzeczy można robić oszczędnej i lepiej. Wszyscy nagle tacy obrońcy Romana... Małkowski i tak zachowuje się bardzo lojalnie bo odnosi się do spraw bieżących, a nie przeszłych.
-
~Obserwer napisał(a): A jak niby Małkowski miał krytykować ratusz kiedy tam pracował? Miał swoją pracę krytykować? Czy ktoś z was tak robi?
Jeśli panu Maciejowi się nie podobało, mógł zrezygnować.
-
~Obserwer napisał(a): A jak niby Małkowski miał krytykować ratusz kiedy tam pracował? Miał swoją pracę krytykować? Czy ktoś z was tak robi? O czym wy piszecie? Taka jest polityka. Nie ma koalicji i to chyba dobrze, że ktoś zorientowany pokazuje, że pewne rzeczy można robić oszczędnej i lepiej. Wszyscy nagle tacy obrońcy Romana... Małkowski i tak zachowuje się bardzo lojalnie bo odnosi się do spraw bieżących, a nie przeszłych. >.
Rada miasta oraz podwładni głównego szefa powinni dyscyplinować go w zarządzaniu miastem. Rada jako organ nadzorczy obywateli a V-CE Prezydenci jako ustawowo wykształcone ramię władzy. / przyp. Prezydent może nie mieć żadnego wykształcenia ale v-ce musi mieć wyższe. / pól miliona za kadencję dostawał za służbę dla Bolesławian czy za służalczość prezydentowi? /.
-
Upraszcza Pan panie Krzysztofie. Polityka, albo polityczka nasza miejska też wymaga kompromisów. Stąd zapewne pojawiła się koalicja, bo Roman nie był w stanie sam rządzić. Małkowski zaczął być Romanowi niewygodny. Szybko się uczył, był skuteczny i rósł... Dla romana taki ktoś jest pierwszy do odstrzału. Nie był mierny ale wierny, tak więc Roman postanowił się go pozbyć. Przecież mógł dalej czapkować Romanowi i mu lizać, mógł przejść do jego komitetu tak jak inni emigranci z Ziemi Bolesławieckiej (Król, konopka). Małkowski miałby teraz jak pączek w maśle. Znam te sprawy bardzo blisko. On jednak wybrał walkę o prawdę i za to go cenię. Idzie pod prąd i chce zwalczyć panujący w mieście układ. Życzę mu powodzenia!
-
Pan "polityk" Maciej zachowuje się zgodnie z zasadą Kalego. Zaczął krytykować gdy stracił krowę. Przedtem jednak nawet się nie zająknął na temat swego pryncypała. "Wiarygodność" - czy ten wyraz coś komuś mówi?
-
~Obserwer napisał(a): Małkowski (... ) czapkować Romanowi i mu lizać (... ).
To jedyna istotna obserwacja jakiej pana obserwator dokonał. Panu Małkowskiemu juz dziękujemy, jego zagorzałym obserwatorom również.
-
"Erty", Ja", jedyna istotna obserwacja? Czytać umiecie ze zrozumieniem? I dlaczego zgorzkniałym obserwatorom? Dyskutujcie merytorycznie. Wyjaśnienie całej sytuacji Wam podałem, ale widać do żołnierzy Romana to nie dociera. Żal.
-
Ze zrozumieniem nie umiesz czytać Ty, pewnie dlatego połykasz teksty Małkowskiego i im wierzysz. Nie ZGORZKNIAŁYM, ale ZAGORZAŁYM. A ja jestem żołnierzem Zdrowego Rozsądku.
-
No cóż napisałem już wczęsniej, ze punkt widzenia zalezny jest od punktu siedzenia, co stanowi prawdę oczywistą. Obfite koryto dodatkowo ogranicza nasze zmysły. Takich osób jak ten pan, który w ratuszu stracił dostępność do obitości jest wielu. To, że teraz odzyskał wzrok to się chwali bo przecież wyzdrowiał i może walczyć o to co często jest utrudnieniem w naszym życiu, choćby o utwardzenie ulic na nowo budowanym osiedlu przy ul. Jeleniogórskiej.