Tajemnicza kradzież w Bolesławcu. Złodziej „zamienił się” butami, ukradł rower i zniknął

Dyskusja dla wiadomości: Tajemnicza kradzież w Bolesławcu. Złodziej „zamienił się” butami, ukradł rower i zniknął.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kto normalny trzyma buty na klatce? Od tego jest mieszkanie a nie klatka. Przepisy przeciwpożarowe sie kłaniają i regulamin spółdzielni. Warto sie zapoznać z takimi informacjami.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dokładnie. Co, w domu się nie zmieściły???

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jest taki jeden cp*n i złodziej który tak robi, chyba ksywa ci*ek

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kto trzyma buty na klatce schodowej zamiast w mieszkaniu sam jest sobie winien

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bolesławiec miasto ćpunów
    Szkoda strzępić ryja bo wiadomo kto na to pozwala. I kogo nie widać w nocy szczególnie w weekendy

    Co moze nie widac ze sie pozwala handlować dilerom?
    Moze nie widac ze kilka osób na boleslawcu jezdza w biały dzień naćpani szyby przyciemnione przednie… albo widac co robia… w biały dzień… No ale maja pozwolenie bo nie uwierzę ze ktos moze byc tak ślepy zeby nie widzieć co sie dzieje.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Pategokolunia (qnPcF) napisał(a):

    Kto trzyma buty na klatce schodowej zamiast w mieszkaniu sam jest sobie winien

    Pokaż cytat

    Wieśniaki tak mają.
    Sprowadzają się do miasta a potem z przyzwyczajenia że ich buty zawsze śmierdzą gnojem to zostawiają buty na klatce żeby innym śmierdziały.
    U mojej znajomej też widzę że zostawiają śmierdzile na klatce żeby innym śmierdziały.
    Obrzydzenie mnie bierze jak cos takiego widzę.
    Ja bym takie coś wywaliła z okna na 10 piętrze.
    Tak samo z rowerami przypiętymi łancuchem do barierki na klatce.
    Klatka to jest część wspólna i nie można jej traktować jak swoją własność, a przede wszystkim nie można utrudniać życia innym mieszkańcom.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (d9Vg0f) napisał(a):

    Wieśniaki tak mają.
    Sprowadzają się do miasta a potem z przyzwyczajenia że ich buty zawsze śmierdzą gnojem to zostawiają buty na klatce żeby innym śmierdziały.
    U mojej znajomej też widzę że zostawiają śmierdzile na klatce żeby innym śmierdziały.
    Obrzydzenie mnie bierze jak cos takiego widzę.
    Ja bym takie coś wywaliła z okna na 10 piętrze.
    Tak samo z rowerami przypiętymi łancuchem do barierki na klatce.
    Klatka to jest część wspólna i nie można jej traktować jak swoją własność, a przede wszystkim nie można utrudniać życia innym mieszkańcom.

    Pokaż cytat

    Co za durny naród nikt nie gani złodzieja tylko poszkodowaną, że zostawiła buty na klatce schodowej, u nas w wojsku wszystkie buty stały w rzędzie na korytarzu a nie w salach >

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Może warto by skupić się na rowerze o pomóc a nie debatować na temat butów zostały na klatce no i co…

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Może warto by skupić się na rowerze i pomóc a nie debatować na temat butów zostały na klatce no i co…

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (d9Vg0f) napisał(a):

    Wieśniaki tak mają.
    Sprowadzają się do miasta a potem z przyzwyczajenia że ich buty zawsze śmierdzą gnojem to zostawiają buty na klatce żeby innym śmierdziały.
    U mojej znajomej też widzę że zostawiają śmierdzile na klatce żeby innym śmierdziały.
    Obrzydzenie mnie bierze jak cos takiego widzę.
    Ja bym takie coś wywaliła z okna na 10 piętrze.
    Tak samo z rowerami przypiętymi łancuchem do barierki na klatce.
    Klatka to jest część wspólna i nie można jej traktować jak swoją własność, a przede wszystkim nie można utrudniać życia innym mieszkańcom.

    Pokaż cytat

    Nie pomagasz nie komentuj. Bo buty na klatce to żaden problem. A komentarz jest zbędny i nie ma miejscu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (d9Vg0f) napisał(a):

    Wieśniaki tak mają.
    Sprowadzają się do miasta a potem z przyzwyczajenia że ich buty zawsze śmierdzą gnojem to zostawiają buty na klatce żeby innym śmierdziały.
    U mojej znajomej też widzę że zostawiają śmierdzile na klatce żeby innym śmierdziały.
    Obrzydzenie mnie bierze jak cos takiego widzę.
    Ja bym takie coś wywaliła z okna na 10 piętrze.
    Tak samo z rowerami przypiętymi łancuchem do barierki na klatce.
    Klatka to jest część wspólna i nie można jej traktować jak swoją własność, a przede wszystkim nie można utrudniać życia innym mieszkańcom.

    Pokaż cytat

    Miastowi chodzą po miescie i zachowują sie jak bydło ktore my wieśniaki wypasamy
    Krowa wie jak sie zachować w oborze miastowy nie wie jak sie zachować wśród ludzi.

    Butow kolego nie wnosimy do domu nie ze względu na smród gnoju a dla tego ze dbamy o czystość
    Miastowy tam gdzie śpi tam nasra.
    Drze mordę i robi patologię wśród ludzi i nie ma do tego problemu.

    Ale czego ja sie moge spodziewać po czlowieku ktory całe zycie słyszy jak sasiad ruch… żonę albo spuszcza wode:)

    I nie.. kolego. Nikt z własnego wyboru nie przeprowadza sie do miasta.

    Za to wy jak sie wprowadzacie na wieś to za wami przychodzą dziwne zwyczaje.
    I problem o wszystko:)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ha ha (e3J7GM) napisał(a):

    Co za durny naród nikt nie gani złodzieja tylko poszkodowaną, że zostawiła buty na klatce schodowej, u nas w wojsku wszystkie buty stały w rzędzie na korytarzu a nie w salach >

    Pokaż cytat

    Klatka schodowa to nie korytarz.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (AE565z) napisał(a):

    Klatka schodowa to nie korytarz.

    Pokaż cytat

    A klatka schodowa nie jest dla złodzieja!!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak komuś giry śmierdzą to niech sobie trzyma trepy przed wejściem na klatkę.
    A nie na klatce. Brak podstawowej kultury.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Od kiedy klatka schodowa służy za śmietnik gdzie zostawia się buty i rowery. Ktoś zrobił porządki

  • 1
  • 2