a dlaczego Marcin Pitera, lokalny Roman Abramowicz z Chelsea nie może się dogadać z ludźmi z Bolesławca, z Romanem, Mosirem itp. itd. żeby grać na Spółdzielczej. Przecież to byłaby najlepsza opcja z wszystkich. W końcu coś by się działo w Bolesławcu, złączone siły, BKS byłby takim zespołem rezerwowym Raciborowic i wymieniali by się wyróżniający zawodnicy co pół roku. Przecież z tą kasą można wszystko. A trzeba już teraz myśleć co stanie się z zawodnikami którzy będą po prostu odpaleni po awansie do 4 bo mimo wszystko wielu nie podoła temu poziomowi i każdy o tym wie kto zna się trochę na kopanej. Przecież Pitera może być zbawcą piłki w Bolesławcu i okolicach, na pewno też ma jakiś sentyment do tego miasta, wystarczy go wysłuchać.
⚽ IV liga i klasa okręgowa: weekendowe wyniki drużyn z Bolesławca i powiatu bolesławieckiego
Dyskusja dla wiadomości: ⚽ IV liga i klasa okręgowa: weekendowe wyniki drużyn z Bolesławca i powiatu bolesławieckiego.
-
-
Pan Pitera może i ma kasę, ale do końca niewie czego chce, samo to pchanie się w swietoszow to jedna z jego porażek, typu ściąganie Janczyka czy wojna z wójtem, mógł grać w racidolach, spokoinie robić awanse, to chciał własność gminy dostać, zaraz ksiądz by przyszedł po kościół, a dyrektor szkoły po szkole, troszkę go ponioslo