Biedne te Polaki. Niemce miny rozłożyli, Ruscy źle rozmontowali, w lecie było gorąco a zboża dużo i trzeba było kosić bo Niemce uciekli a Ruscy poszli kraść to co im się prawnie należało za to że siedzieli w lesie.
Śmierć burmistrza Bolesławca
Dyskusja dla wiadomości: Śmierć burmistrza Bolesławca.
-
-
Marne te historyczne historyjki, tu i u konkurencji.
-
Autor nie bardzo orientuje się w rolnictwie. Kto to widział, że linami wiązano snopki. Jak to mówiono miastowemu kit można wcisnąć. Brak profesjonalizmu.
-
Wy się poprostu nie nadajecie do pisania tych historyjek,pomijając że to nie jest miejsce na takie bzdety.dobrze bo widzę coraz więcej ludzi na was narzeka i sami się już pogrążacie
-
W/g meldunku KP MO w Bolesławcu napisano wtedy tak - cyt. "W godzinach rannych dnia 21 lipca 1945 r. burmistrz Bolesławca - Bolesław Kubik zażądał kilku funkcjonariuszy MO do dopilnowania prac polowych związanych ze sprzętem zboża w miejscowości Tillendorf (późniejszy Tylinów, obecnie Bolesławice). Wyznaczeni funkcjonariusze udali się wraz z pracownikami magistratu i starostwa i burmistrzem do wspomniane wsi. Około godz. 17.00 w czasie usuwania sprzętu (kanapy) w jednej ze stodół gdzie miały wjechać wozy ze zbożem, burmistrz zwrócił się do niemieckiego robotnika, aby ten przeniósł zagradzającą kanapę. Przy poruszeniu kanapy nastąpiła silna eksplozja. Od wybuchu miny zginęli na miejscu dwaj milicjanci Burakowski Władysław i Kozendra Jan, pracownicy starostwa: Pawełczyk Anna, Orlik Wacław, Jasztal Józef. Ranni zostali funkcjonariusze MO: plut. Kruszyński Stanisław, szer. Sikora Jan, szer. Ziaja Mieczysław, urzędnik starostwa: Lach Kazimierz. Burmistrz Bolesław Kubik został ranny, pomimo przywiezienia do szpitala zmarł następnego dnia. Pogrzeb poległych odbył się już 22 lipca z uwagi na wysoką temperaturę. Rodzin poległych nie powiadamiano z uwagi na brak Poczty w Bolesławcu a także adresów ich najbliższych. Pomimo różnych działań nie zdołano ustalić, czy tragedia nastąpiła na skutek wybuchu miny powojennej, czy też był to przygotowany akt dywersji, czy też terror zastosowany wobec aktywu powiatowego. Komenda została wzmocniona nowymi funkcjonariuszami z KWMO w Legnicy." Koniec cyt. z meldunku KP MO w Bolesławcu.
-
Tablica na cmentarzu, którzy zginęli od wybuchu miny w dniu 21 lipca 1945 r.
-
Przegięliście z tytułem
-
Wszystko jest napisane jak było, ja pamiętam jak Dziadkowie i rodzice o tym mówili w naszym domu. Niemcy jak opuszczali swoje domy to je minowali, a ruscy nie wszystkie miny znaleźli. A Kubik ponoć był bardzo dobrym burmistrzem. Te wszystkie stare domy w Telinowie obecnie Boleslawice należały do Niemców. Dobrze, że ktoś kiedyś zadbał o nadanie ul Kubika. Powinna być jeszcze tablica z nazwiskami tych ludzi, którzy tam zginęli. Walczyli o ludzi, którzy tam zamieszkali po przyjeździe z Jugosławii. Pomagali im w żniwach, aby była mąka na chleb. Trzeba to doceniać. Już jest tam mało ludzi w wieku 85 do 95, którzy mogą coś powiedzieć.
-
J (ePu1ku) napisał(a):
Pokaż cytatPrzegięliście z tytułem
Dokładnie
-
Jakim ataku Rosjan? Wtedy nie było Rosji, tylko ZSRR, w skład którego wchodziło kilka obecnych krajów. Snopki wiązało się ręcznie, skręconą słomą, a nie linami.
-
W dziwnych tytułach , i artykułach gonicie konkurencję. Ale chcecie iść w kierunku śmieszności czy jednak jako takiej (jak na was) rzetelności?
-
Pogrzeb Bolesława Kubika odbył się 25 lipca a nie 24.
26.07.1945
Sekretarz Powiatowego Komitetu Polskiej Partii Robotniczej w Bolesławcu Władysław Basta do Wojewódzkiego Komitetu P.P.R. w Lignicy.
W dniu 25.b.m. o godzinie 9-tej odbył się pogrzeb burmistrza miasta Bolesławca sp. Bolesława Kubika, który zmarł wskutek odniesionych ran przy koszeniu zboża, przez podłożenie miny, prócz niego zginęło 5 osób, których pogrzeb odbył się w dniu 22.b.m. Udział w pogrzebie burmistrza z ramienia P.P.R. z sztandarem wzięli towarzysze Basta, Szewczyk i Sobonkiewicz, krótką mowę pożegnalna wygłosił tow. Basta. -
Wyłapać tych wszystkich morderców i psychopatów
-
Mieszkaniec miasta (hjc9d) napisał(a):
Pokaż cytatWszystko jest napisane jak było, ja pamiętam jak Dziadkowie i rodzice o tym mówili w naszym domu. Niemcy jak opuszczali swoje domy to je minowali, a ruscy nie wszystkie miny znaleźli. A Kubik ponoć był bardzo dobrym burmistrzem. Te wszystkie stare domy w Telinowie obecnie Boleslawice należały do Niemców. Dobrze, że ktoś kiedyś zadbał o nadanie ul Kubika. Powinna być jeszcze tablica z nazwiskami tych ludzi, którzy tam zginęli. Walczyli o ludzi, którzy tam zamieszkali po przyjeździe z Jugosławii. Pomagali im w żniwach, aby była mąka na chleb. Trzeba to doceniać. Już jest tam mało ludzi w wieku 85 do 95, którzy mogą coś powiedzieć.
Kubik zginął rok przed przybyciem migrantów z Jugosławii.