Zamknąć i przenieś do jakiejś strefy a nie hałas w centrum 7 dni w tygodniu
Ludzie skarżą się na hałas z zakładu Gerresheimer. Pomiar w nocy wykazał spore przekroczenie norm
Dyskusja dla wiadomości: Ludzie skarżą się na hałas z zakładu Gerresheimer. Pomiar w nocy wykazał spore przekroczenie norm.
-
-
Ja te dzwony na ul Jana Pawła II cały czas miałem w uszach i dzięki redakcji istotne pl, jest spokój i ja mieszkam spokojnie. Mieszkańcy tej ulicy są bardzo zadowoleni. Takie hałasy są bardzo uciążliwe, ludzie zacznijcie działać bo zdrowie jest najważniejsze.
-
Ja nic nie słyszę. Czym te pomiary były robione ? Profesjonalnym urządzeniem z legalizacją ?
-
Mieszkam w Zgorzelcu i tez nic Nie zauwazylem
-
Fabryka stoi i hałasuje od lat 50’ a teraz nagle przeszkadza. Czy jest w tym mieście coś co ludziom nie przeszkadza?
-
Redaktor naszym bohaterem jest! Leć do prezydenta po nagrode!
-
Na Polską firmę nałożyć mandaty sankcje ale juz na Niemiecką ktora ma gdzieś Polakow juz nie bo to made in Germany jest...
-
Ciekawe kto kupił mieszkanie w nowym wieżowcu? Najpierw były śmieci przy lokalu handlowym teraz hałas.
-
anonim (1n27z) napisał(a):
Pokaż cytatFabryka stoi i hałasuje od lat 50’ a teraz nagle przeszkadza. Czy jest w tym mieście coś co ludziom nie przeszkadza?
Tak im nie przeszkadza Prawo i Sprawiedliwość
-
Jak się Hutniczą zasiedli to będzie więcej niezadowolonych, bo bloki są wysokie a to właśnie im wyżej tym głośniej słychać
-
sid (ALxcBd) napisał(a):
Pokaż cytatJak się Hutniczą zasiedli to będzie więcej niezadowolonych, bo bloki są wysokie a to właśnie im wyżej tym głośniej słychać
Kupują na własne życzenie,nikt na siłe ich nie zasiedla
-
anonim (1n27z) napisał(a):
Pokaż cytatFabryka stoi i hałasuje od lat 50’ a teraz nagle przeszkadza. Czy jest w tym mieście coś co ludziom nie przeszkadza?
W latach 50 nie mieli wentylacji na dachu tylko w środku. Na dachu był sam wylot spalin a silniki w środku pracowały. Teraz pracują na dachu.
-
Teraz? Gratuluję
-
Proponuję zamontować szczelniejsze okna i problem zniknie. Obecne społeczeństwo jest strasznie roszczeniowe, wszystko im przeszkadza, a to za głośno, a to za jasno, a to za ciemno..
-
Przy ul. Gałczyńskiego przez około 10 lat słuchaliśmy BEZ PRZERWY od wiosny do jesieni wentylatorów w zakładzie Rucińskiego. Teź nie można było otworzyć okien. Na szczęście zbankrutował i nastał spokój. Potem była pizzeria w baraku po SM. Wieczorami przez całe lato wrzaski i przekleństwa pijaków i piski rozparzonych dziewuch odbijał się od ściany baraku. Na koniec regularne conocne opasywanie metalowych krzesełek łańcuchem pomiedzy dwunastą a pierwszą w nocy - drrrrrrrrrrrrrr. Szczęśliwie i to przemjnęło...