O mało nie przejechał pieszego na przejściu

Dyskusja dla wiadomości: O mało nie przejechał pieszego na przejściu.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wina pisowskich przepisów o pierwszeństwie pieszego. W całej cywilizowanej Europie takiej bzdury nie ma. Pisowcy to mordercy!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (AN0ZDT) napisał(a):

    Wina pisowskich przepisów o pierwszeństwie pieszego. W całej cywilizowanej Europie takiej bzdury nie ma. Pisowcy to mordercy!

    Pokaż cytat

    Zapomniałeś dodać że w cywilizowanej Europie nie trzeba przepisów żeby kierowcy zatrzymywali się przed przejściem i wpuszczali pieszych Polska to niestety dziki kraj.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    v8 (ALxckh) napisał(a):

    na nagraniu też fajnie widać jak osiołek włazi na przejscie bez zatrzymania sie i upewnienia czy jest bezpiecznie, takie zatrzymanie pozwala kierowcom na odpowiednio reagować. piesi sami doprowadzają do niebezpiecznych sytuacji.

    Pokaż cytat

    No nagraniu widać że kierowca z kamerką zatrzymał się żeby przepuścić pieszego, pieszy by już na przejściu, był na środku jezdni, także jak najbardziej 100% wina kierowcy z przeciwka że się nie zatrzymał, radzę doszkolić się w przepisach ruchu drogowego bo z taką wiedzą szybko stracisz prawko.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (AL0UzC) napisał(a):

    Zapomniałeś dodać że w cywilizowanej Europie nie trzeba przepisów żeby kierowcy zatrzymywali się przed przejściem i wpuszczali pieszych Polska to niestety dziki kraj.

    Pokaż cytat

    Problem jest w tym , że w całej cywilizowanej Europie nie ma takich świętych krów jak w Polsce. I niestety żadne przepisy tego nie zmienią . Dopóki taka spierd..a mentalność ludzi będzie w głowach. Z resztą sami kierowcy kontra kierowcy jak się zachowują. Mało jest takich co myślą do przodu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    v8 (ALxckh) napisał(a):

    na nagraniu też fajnie widać jak osiołek włazi na przejscie bez zatrzymania sie i upewnienia czy jest bezpiecznie, takie zatrzymanie pozwala kierowcom na odpowiednio reagować. piesi sami doprowadzają do niebezpiecznych sytuacji.

    Pokaż cytat

    Widać, że pieszy się zatrzymał na chwile i spojrzał na kierowcę . Ten się zatrzymał i ustąpił pierwszeństwa pieszemu. Ale jakby pieszy nie sprawdzał która godzina w połowie prawego pasa tylko pamiętał o zasadzie że zbliżając się do osi patrzymy w prawo czy jakiś cymbał nie jedzie na nas to też by się zatrzymał dużo wcześniej i pan by mu nie przejechał po palcach . Przepisy mówią jasno przechodzimy żwawo i najkrótsza droga przez pasy , a podczas przechodzenia zabrania się używania telefonów i innych urządzeń.
    Prawda leży po środku , a teraz możecie się dalej zagryzać :D . Życzę miłej niedzieli . Fajny dzień aby sprawdzić co w lesie piszczy :D

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Ja (ALxJsq) napisał(a):

    Gdzie jest Prusa a gdzie jest dworzec PKP. Przecież to dwie różne części miasta

    Pokaż cytat

    W rynku ,a gdzie :D
    Pewnie autor miał na myśli od strony miasta . Prędzej wypadało by powiedzieć od Mickiewicza, a najprędzej to od placu Wolności .

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (AL0UzC) napisał(a):

    Zapomniałeś dodać że w cywilizowanej Europie nie trzeba przepisów żeby kierowcy zatrzymywali się przed przejściem i wpuszczali pieszych Polska to niestety dziki kraj.

    Pokaż cytat

    Gdzie to widziałeś?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Don Morawieckiego zrobił z Pierwszych Świętych Krowy i nic nie pomoże a na niemiecki blachach handlarz jeździ bo mu żal na nasze tablice.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie zawsze jest wina kierowcy. Często piesi zachowują się jak święte krowy. Nie patrzą tylko wchodzą na przejście. Wypadałoby zrobić korektę w tym przepisie. A jeszcze rowerzyści, a tutaj dopiero jest wolno amerykanka. Czasem wypadałoby takiemu kolarzowi przywalić to by się opamiętał.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (AL0UzC) napisał(a):

    Zapomniałeś dodać że w cywilizowanej Europie nie trzeba przepisów żeby kierowcy zatrzymywali się przed przejściem i wpuszczali pieszych Polska to niestety dziki kraj.

    Pokaż cytat

    W niemczech w mieście wielkości Bolesławca takich przejść na całe miasto jest może z pięć.
    W większości przypadków przejście dla pieszych jest z sygnalizacją świetlną i są to tzw brody na których pieszy nie ma pierwszeństwa w wypadku kiedy sygnalizacja nie działa.
    Ale u nas zobaczyła żaba że konia kują...
    I zapamiętajcie głąby wchodzace przed nadjeżdżający samochód: Samochód ma zawsze pierwszeństwo bo jest blaszany i się go wyklepie, a wy tłuki będziecie kalekami do końca życia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Naucz się nazw ulic i topografi miasta! Redaktorze

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (AL0UzC) napisał(a):

    No nagraniu widać że kierowca z kamerką zatrzymał się żeby przepuścić pieszego, pieszy by już na przejściu, był na środku jezdni, także jak najbardziej 100% wina kierowcy z przeciwka że się nie zatrzymał, radzę doszkolić się w przepisach ruchu drogowego bo z taką wiedzą szybko stracisz prawko.

    Pokaż cytat

    To już pisałem w komentarzu wina jest 50 na 50 bo pieszy zamiast obserwować otoczenie przejścia dla pieszych i nadjeżdżające pojazdy nie upewnia się czy może bezpiecznie przejść tylko akurat w tej jednej piep rz on ej chwili musi gapić się w zegarek i jakby jechał jakiś totalny ćpun to by to mogło być jego ostatnie spojrzenie na zegarek . Plus taki że wiedział by o której zginął.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niemiec ma przepuścić Polaka?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    kiedy te światła uruchomią???????

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (AE45mK) napisał(a):

    To już pisałem w komentarzu wina jest 50 na 50 bo pieszy zamiast obserwować otoczenie przejścia dla pieszych i nadjeżdżające pojazdy nie upewnia się czy może bezpiecznie przejść tylko akurat w tej jednej piep rz on ej chwili musi gapić się w zegarek i jakby jechał jakiś totalny ćpun to by to mogło być jego ostatnie spojrzenie na zegarek . Plus taki że wiedział by o której zginął.

    Pokaż cytat

    Żadne 50 na 50, w przypadku potrącenia pieszego w takiej sytuacji jak na nagraniu 100% winy kierowca, gruby mandat, multum punktów i prokurator na plecach z automatu.
    To jest książkowy przykład jak się nie zachowywać za kierownicą, czyli jedno auto się zatrzymało, przepuszcza pieszego, pieszy jest już na pasach a drugie auto jedzie jakby nigdy nic.