Mi się udało.Kilka lat temu jadąc w kierunku Manahatanu ,od krzyża milenijnego jechaliśmy po woli,pogoda jak dziś deszczowa i skręciliśmy do Biedronki na ul.Willowej.
Delikatne hamowanie i auto wpadło w poślizg .Awaryjne i "niech się dzieje wola nieba"..inni kierowcy widzieli ,że coś nie halo.Zjechali na boki i udało się skręcić w prawo bez uszkodzenia aut innych uczestników ruchu i swojego.W aucie wtedy jechaliśmy z małymi dziećmi wtedy.
Potem ,jakieś kilka godzin później, była informacja,że doszło do jakiejś kolizji w tamtym miejscu,gdzie przyczyną była plama oleju.
W deszczu ,na śliskiej nawierzchni tego nie widać wcale.
Za kilka