Ja dostałem list po 7 miesiacach
Z Krakowa do Warszawy cudem doszedł haaa
Janusz Warszawa poczta polska
„Nasza »kochana« Poczta Polska”. List z lipca doszedł po… prawie dwóch miesiącach
Dyskusja dla wiadomości: „Nasza »kochana« Poczta Polska”. List z lipca doszedł po… prawie dwóch miesiącach.
-
X (woCvV) napisał(a):
Pokaż cytatMoim zdaniem poczta w takim stanie jest poprostu niepotrzebna i należy zastąpić to inną formą komunikacji ale nikt jakoś na górze nie chce podjąć takich decyzji.Pytanie dlaczego za stan poczty nikt nie odpowiedział i nie odpowiada.
-
Może byście pomyśleli olistonoszach i kasjerkach ekspedytorach i personelu transportu oni są uzależnieni od głupich pomysłõw "pracownikõw"wbiórach dyrekcji róz
-
Memceni i pisowcy zagłosuja na swojego guru jarusia w kolejnych wyborach to będziemy się tak cofać do średniowiecza.
-
Wystarczyło by dać pracownikom fizycznym poczty godziwie zarobić, a chętni do pracy sami się znajdą.
-
No i właśnie Ziobro nie stawia się na przesłuchania
-
Dlaczego autor nie napisał że był zły adres. Kod się nie zgadzał z ulicą
-
Niestety mam wrażenie, że obecny zarząd działa celowo. Ta cała reorganizacja paraliżuje usługi poczty. Oszczędności zaczęli od zwolnień pracowników co przyniosło tylko pogorszenie usług. Tam gdzie były dwa okienka jest jedno, nie można porozmawiać z naczelnikiem, bo go nie ma. Listonosze mają duże tereny po 3-4 tysiące punktów doręczeń, co jest niewykonalne, więc mają nakazane dzielenie tego na parę dni. Ktoś chce upadku poczty, a obecni zarządzający nie mają pojęcia o poczcie, są fachowcami od likwidacji. LOT się nie udał to teraz Poczta Polska. Rząd popiera i jeszcze ładuje mnóstwo pieniędzy, których nie widać. Pensja najniższa krajowa, ludzie uciekają jak tylko jest możliwość... Problemy poczty to zarządzanie likwidacyjne, nie będzie poczty bo polska, jedna z ostatnich instytucji z tym przymiotnikiem.
-
Bri (vBmyj) napisał(a):
Pokaż cytatNiestety mam wrażenie, że obecny zarząd działa celowo. Ta cała reorganizacja paraliżuje usługi poczty. Oszczędności zaczęli od zwolnień pracowników co przyniosło tylko pogorszenie usług. Tam gdzie były dwa okienka jest jedno, nie można porozmawiać z naczelnikiem, bo go nie ma. Listonosze mają duże tereny po 3-4 tysiące punktów doręczeń, co jest niewykonalne, więc mają nakazane dzielenie tego na parę dni. Ktoś chce upadku poczty, a obecni zarządzający nie mają pojęcia o poczcie, są fachowcami od likwidacji. LOT się nie udał to teraz Poczta Polska. Rząd popiera i jeszcze ładuje mnóstwo pieniędzy, których nie widać. Pensja najniższa krajowa, ludzie uciekają jak tylko jest możliwość... Problemy poczty to zarządzanie likwidacyjne, nie będzie poczty bo polska, jedna z ostatnich instytucji z tym przymiotnikiem.
Pochwal się , ile listów , ile przesyłek wysłałeś pocztą w tym roku ?
Dałeś zarobić poczcie ? -
Ludzik (vridr) napisał(a):
Pokaż cytatDlaczego autor nie napisał że był zły adres. Kod się nie zgadzał z ulicą
W Bolesławcu i podobnej wielkości miastach kod pocztowy zawsze zgadza się z ulicą bo jest jeden dla całego miasta. Mądralo!
-
Nie wiem czy wiecie, ale listy musi ktoś doręczyć. Na niektórych placówkach zwolniono połowę ludzi, z tych którzy zostali część poszła na urlopy, więc po prostu nie ma kto pracować. W pierwszej kolejności są przekazy pieniężne żeby ludzie mieli z czego żyć, potem paczki, listy polecone. Zwykła korespondencja jest ostatnia w kolejce. Listonosze mają tylko dwie ręce i jedno zdrowie.
-
Powinna się cieszyć że dostała
-
A pan prezes bawi teraz 10 dni w Dubaju