Jak słyszę że gość ma karę za samo to że dziecka nie dopilnował to ręce mi opadają.. Gość pod wpływem (jak się potem okazało był trzezwy,a piwko walnol na szybko w sklepie po drodze jak szukał dziecka xd), zwachany, zabrał dziecko na działkę, tam stało się co nie powinno, bo sadzil że dziecko posadzi na dupie i będzie siedziało, jak zabawka. Matka oczywiście nie wiedziała że stary wącha xd. Nikt nic nie wie, nie widział, nie słyszał, a co niedzielę rodzina była w kościele... Powinna być kara i to surowa za opiekę nad dzieckiem pod wpływem narkotyków!!!!! W kieszeni nosił ha ha ha i prosto z woreczka je wciągał
Ojciec Kacperka nie przyznaje się do winy, że dziecko przez niego zażyło narkotyki
Dyskusja dla wiadomości: Ojciec Kacperka nie przyznaje się do winy, że dziecko przez niego zażyło narkotyki.
-
-
Rafał i Joanna jestem z wami, dacie radę przejść tą traumę . Musicie trzymać się razem! Macie dzieci, żyjcie do nich.
-
Niech matka razem z tym ćpunem zdycha?!!!
-
[...]
-
Ludzie dajcie już spokój tej całej tragedii...Proszę Was uszanujcie to . . Prawda sama się obroni
-
skoro matka wiedział ze ojciec dziecka ma takie problemy to swiadomie zgodziła się by dac mu pod opieke jakby nie dała synek by zył a teraz ma szczelność wystepowac jako oskarżyciel posiłkowy?-nie wierze by ojciec takie srodki dał dziecku ta sprawa jest grubymi nicmi szyta.Ktos tu chce wrobic ojca i jeszcze bardziej go dobic.
-
Miłosz (AE7XPE) napisał(a):
Pokaż cytatNiech matka razem z tym ćpunem zdycha?!!!
Obys ty nie musiał zdychać, jakim zwyrolem trzeba być by tak ludzi nienawidziec. Wypadki się zdarzają, nikt nie jest idealny. Nawet tam gdzie rodzina jest poukładana, okazuje się że jest jedna wielka patologia. Każdy ukrywa swoje słabości. Im się jednego razu nie udało. I nie wolno ich osądzać bo los ich już ukarał.
-
mojezdanie (hjNvX) napisał(a):
Pokaż cytatskoro matka wiedział ze ojciec dziecka ma takie problemy to swiadomie zgodziła się by dac mu pod opieke jakby nie dała synek by zył a teraz ma szczelność wystepowac jako oskarżyciel posiłkowy?-nie wierze by ojciec takie srodki dał dziecku ta sprawa jest grubymi nicmi szyta.Ktos tu chce wrobic ojca i jeszcze bardziej go dobic.
Pacz na siebie i twom rodzinkę
-
mojezdanie (hjNvX) napisał(a):
Pokaż cytatskoro matka wiedział ze ojciec dziecka ma takie problemy to swiadomie zgodziła się by dac mu pod opieke jakby nie dała synek by zył a teraz ma szczelność wystepowac jako oskarżyciel posiłkowy?-nie wierze by ojciec takie srodki dał dziecku ta sprawa jest grubymi nicmi szyta.Ktos tu chce wrobic ojca i jeszcze bardziej go dobic.
Pacz na siebie i twom rodzinkę
-
Jedno warte drugiego, szkoda tylko dziecka
-
anonim (ALlaIc) napisał(a):
Pokaż cytatJak słyszę że gość ma karę za samo to że dziecka nie dopilnował to ręce mi opadają.. Gość pod wpływem (jak się potem okazało był trzezwy,a piwko walnol na szybko w sklepie po drodze jak szukał dziecka xd), zwachany, zabrał dziecko na działkę, tam stało się co nie powinno, bo sadzil że dziecko posadzi na dupie i będzie siedziało, jak zabawka. Matka oczywiście nie wiedziała że stary wącha xd. Nikt nic nie wie, nie widział, nie słyszał, a co niedzielę rodzina była w kościele... Powinna być kara i to surowa za opiekę nad dzieckiem pod wpływem narkotyków!!!!! W kieszeni nosił ha ha ha i prosto z woreczka je wciągał
Dziecko mogło zjeść co najwyżej dropsa, a jeśli narkotyk był w formie proszku, to raczej musiał zostać mu podany celowo: nakłoniono go albo zmuszono. Z własnej woli dziecko nie załaduje sobie przecież do nosa proszku w takiej ilości! Mógłby powąchać z ciekawością ale to raczej byłaby znikoma ilość. Matka jest dla mnie kompletnie niewiarygodna. Wiedziała, że ojciec zażywa różnego rodzaju środki, wiedziała, że jest poszukiwany i nie przeszkadzało jej to powierzać dziecko jego opiece. Takiej matce należałoby zabrać resztę dzieci, zanim znowu stanie się tragedia.
-
Prymitywny kłamca z ojca: wiadomo, że dziecko narkotyk zażyło bardzo krótko przed tragedią. Miało więc kontakt tylko z ojcem w tym czasie. Skąd więc wzięło ten narkotyk? I to przez przypadek ten sam narkotyk, który posiadał ojciec....
-
Boże jeszcze się nie skończył ten chory temat