Tobie za to liczenie wychodzi doskonale
O zdalnym nauczaniu w Bolesławcu z naczelniczką Wydziału Społecznego
Dyskusja dla wiadomości: O zdalnym nauczaniu w Bolesławcu z naczelniczką Wydziału Społecznego.
-
Sowa (ANUyWS) napisał(a):
Pokaż cytat80 procent rodziców jest w tym czasie w pracy, a pozostałe 40 - nie umie liczyć (!!) i nie ma wiedzy przedmiotowej, żeby swoim dzieciom w trakcie sprawdzianów podpowiadać! W przeciwnym wypadku tak by rozpaczliwie nie jojczyli, żeby jak najszybciej zakończyć zdalne. Obudźcie się, rodzice kochani, większości z was wcale nie chodzi o zdalne, ale o to, że wam się po prostu nie chce z własnymi dziećmi popracować. Wolicie wylewać swoje żale w necie (uuuuu, jaki ja biedny rodzic jestem, muszę za nauczycieli zadania z dzieckiem robić, uuuuu, szkoła fuj!!), zamiast przeznaczyć ten czas na pomoc dziecku, jeżeli sobie nie radzi. Mam dwoje dzieci w szkole podstawowej. Jak potrzeba, to się pomaga. Tyle w temacie, dziękuję. PS. Teraz możecie mnie spokojnie zmieszać z błotem (zamiast iść i w tym czasie pomóc w lekcjach swojemu dziecku).
-
Tobie liczenie wychodzi doskonale. 80% i pozostale 40%
-
n1cram napisał(a):
Pokaż cytatMoim zdaniem zdalne nauczanie to może być przyszłość! Sam z chęcią ukończyłbym jakąś ciekawą szkołę w ten sposób, nie mając czasu jeździć do np. Wrocławia. Myślę że pandemia przyśpieszy cyfryzacje szkół, co jest na duży +.
Byłoby dobrze. Wiele osób by skorzystało, ja też.
-
Po co redakcja podpuszcza społeczeństwo. Co lepiej niech ludzie chorują i umierają. Taka dyskusja do niczego dobrego nie prowadzi.
-
Nie potrzeba aż tak uczyć się np. rachunków, bo kalkulator zrobi to za człowieka lepiej.
-
Sowa (ANUyWS) napisał(a):
Pokaż cytat80 procent rodziców jest w tym czasie w pracy, a pozostałe 40 - nie umie liczyć (!!) i nie ma wiedzy przedmiotowej, żeby swoim dzieciom w trakcie sprawdzianów podpowiadać! W przeciwnym wypadku tak by rozpaczliwie nie jojczyli, żeby jak najszybciej zakończyć zdalne. Obudźcie się, rodzice kochani, większości z was wcale nie chodzi o zdalne, ale o to, że wam się po prostu nie chce z własnymi dziećmi popracować. Wolicie wylewać swoje żale w necie (uuuuu, jaki ja biedny rodzic jestem, muszę za nauczycieli zadania z dzieckiem robić, uuuuu, szkoła fuj!!), zamiast przeznaczyć ten czas na pomoc dziecku, jeżeli sobie nie radzi. Mam dwoje dzieci w szkole podstawowej. Jak potrzeba, to się pomaga. Tyle w temacie, dziękuję. PS. Teraz możecie mnie spokojnie zmieszać z błotem (zamiast iść i w tym czasie pomóc w lekcjach swojemu dziecku).
Jeśli 80% z tych 120% (bo 80+40 to 120) nie ma wiedzy przedmiotowej i nie umie liczyć, to jak ma pracować z dzieckiem i pomagać mu? Człowieku nie musi Cię nikt z tym błotem mieszać, bo nikt sobie rąk nie chce brudzić, Ty sam przybiegłeś tu z wiaderkiem szlamu i go sobie na łepetynę wylewasz. Nie wiem, czy dasz się obronić przed samym sobą.
-
Warto też porozmawiać z panią naczelnik ze starostwa, jak wygląda nauka w szkołach średnich. przygotowania do egzaminów zawodowych itp. Pani naczelnik bardzo sympatyczna.
-
apap () napisał(a):
Pokaż cytatWarto też porozmawiać z panią naczelnik ze starostwa, jak wygląda nauka w szkołach średnich. przygotowania do egzaminów zawodowych itp. Pani naczelnik bardzo sympatyczna.
Dziękuję za podpowiedź. Tak, to świetny pomysł. Zaproszę Panią Katarzynę. I jak się zgodzi, zrobimy wywiad. Pozdrawiam
-
anonim (Areujc) napisał(a):
Pokaż cytatPani naczelnik to piękna kobieta
To się z nią umów hehe
-
anonim (hjcz1) napisał(a):
Pokaż cytatTo się z nią umów hehe
Nijak się ma to do tematu. Tak samo jak oczekiwanie ze naczelniczka powie kiedy wrócimy do szkol
-
anonim (hjcz1) napisał(a):
Pokaż cytatTo się z nią umów hehe
Nijak się ma to do tematu. Tak samo jak oczekiwanie ze naczelniczka powie kiedy wrócimy do szkol
-
Nie zawsze cała klasa pracowała na lekcji w szkole. Nauczyciel to widział i mobilizował na siłę, zmuszając wszystkich do uwagi. Przed komputerem tego nie widzi. Dzieci wyłączają kamerki i głos, w tym czasie rozmawiają na czacie lub oglądają filmiki. Tylko dla nielicznej grupy jest to doskonały sposób uczenia, bo mają nauczyciela tylko dla siebie.
-
Szkoda, że Pani naczelnik nie została wiceprezydentem.... Jak zawsze merytoryczna i elokwentna.
-
Moje dziecko kładzie się spać ok. 1 w nocy.
-
Wszystkie szkoły powinne zostać otwarte. Inaczej nasz kraj będzie krajem analfabetow. Gorzej jak kraje Trzeciego Świata. Nauczyciele siedzą w domu i biorą pieniądze, a rodzice zwalniani są z pracy, bo nie ma wypłat. Muszą uczyć dzieci. Szkoło wróć.