W ubiegłym roku w Domu Dziecka w Bolesławcu pojawił się czworonóg - suczka Tina. Pewnie przygarnęły ją dzieci. Z biegiem czasu los Tiny zaczął się zmieniać. Zapomniana? Niechciana? Kłopotliwa? Nie miał się nią kto zajmować? - nie wiem. Uwięziona na stalowej lince, często bez dostępu do budy -którą niby miała, lub biegająca po ulicy. Siostrom zwracano uwagę. "Problem" Tiny zniknął - po prostu jak się pojawiła - tak zniknęła. Czy ktoś wie co się stało z Tiną? Na pewno wiedzą "siostry".
Tina - piesek z domu dziecka
-
-
A "Siostrzyczki" milczą w temacie!
-
W imię miłości i współczucia zabiły pieska siostrzyczki! Ciekawe co te szarlatany z dziećmi robią aż strach pomyśleć.
-
Bar z kuchną orientalną poleca "cielęcine po syczuańsku...:-)
-
Ze starego satyra.
Komentarze do tematu zostały zablokowane.