Zależy od Pogody co miało mu na głowe kąpać a i wandale się mniej kręcą przy posterunku , jest w dobrych rękach .
Baner pisowskiego kandydata na posła na ogrodzeniu posterunku policji. Co na to mundurowi?
Dyskusja dla wiadomości: Baner pisowskiego kandydata na ogrodzeniu posterunku policji. Kto go wywiesił?.
-
-
Co ta opozycja tak donosi... PiS traci władzę i jeszcze chcą przegranego dobić...
-
w ramach "nagrody" powinni odebrac mu mandat!
ale by byly jaja! -
anonim (vkD4z) napisał(a):
Pokaż cytatCo ta opozycja tak donosi... PiS traci władzę i jeszcze chcą przegranego dobić...
W punkt...dobijanie leżącego... Ps. Aktywny poseł w swoim regionie nie musiałby ani 1 baneru wieszać !!!
-
anonim (vkD4z) napisał(a):
Pokaż cytatCo ta opozycja tak donosi... PiS traci władzę i jeszcze chcą przegranego dobić...
Pis nie traci władzy
-
Napewno po wyborach istotne powiesiło
-
anonim (ArePpl) napisał(a):
Pokaż cytatw ramach "nagrody" powinni odebrac mu mandat!
ale by byly jaja!Zbieranina z ulicy już się kłuci
-
Wybory skonczyly sie wiec banery kandydaci powinni zabrac,A wisi tego pelno w calym miescie i strzepy fruwaja,Miast ma byc czyste,
-
Prowokacja i tyle. Poza tym wystarczy przejechać się po każdej gminie i zobaczyć ile kandydatów wisi w niedozwolonych miejscach.
-
anonim (vkD4z) napisał(a):
Pokaż cytatCo ta opozycja tak donosi... PiS traci władzę i jeszcze chcą przegranego dobić...
Prezydent powierzy tworzenie rządu wygranej partii czyli PiS które będzie chciało wejść w koalicję z trzecią drogą. Dodatkowo ma dość do transferów posłów z innych partii, władzy tym samym nie stracą jak głoszą media nieprzychylne PIS.
-
PiSiorska mafia. Milicja w całym tym spektaklu uczestniczyła.
-
Z gòwna problem. Gòwnojady
-
Prowokacja PO żeby była zadyma i wina Pogody, który głupi nie jest i czegoś takiego by nie zrobił. No ale cóż lemingi juz się podniecają i walą na oślep...
-
Pisowce najlepiej wywiesił by swoje podłe mordy na ołtarzach i na wierzach Kościołòw
-
Kiedy zaczną zbierać te powyborcze śmieci. Wszystko obqieszone tymi darmozjada i.