A ktoś zgłosił oficjalnie służbą popełnienie przestępstwa? Czy policja i prokuratura powinny stawiać zarzuty osobą na podstawie artykułów na istotnych albo wiadomości na FB?
Grupa dzieciaków terroryzuje mieszkańców bolesławieckiego rynku? „Przyłożył petardę do twarzy i chciał podpalić”
Dyskusja dla wiadomości: Grupa dzieciaków terroryzuje mieszkańców bolesławieckiego rynku? „Przyłożył petardę do twarzy i chciał podpalić”.
-
anonim (AHJMlt) napisał(a):
Pokaż cytatCi bandyci napadli kolejne osoby w okolicy McDonald i Kauflandu. Sytuacja opisana na innym portalu. Służby najwidoczniej czekają na samosąd.
-
profesor () napisał(a):
Pokaż cytatstraż miejska do likwidacji,policja do roboty. Złapać ty dzieciaków wpisać mandat 500zl-2000zl jak dalej będę rozrabial to ich wysłać do poprawczaka,bo będzie tragedia.
Od kiedy 10 latkowi można wypisać mandat?
-
ja (hjcgC) napisał(a):
Pokaż cytatA ktoś zgłosił oficjalnie służbą popełnienie przestępstwa? Czy policja i prokuratura powinny stawiać zarzuty osobą na podstawie artykułów na istotnych albo wiadomości na FB?
Informacje internetowe mogą być podstawą, ale rzeczywiście niezrozumiałe jest to, że każdy ich straszy policją, a chyba nikt z poszkodowanych nie złożył zeznań.
-
slodki napisał(a):
Pokaż cytatCo tu dyskutować. Ten najmniejszy to jest Maciej ertner, zamieszkały w patologicznej rodzinie. Matka narkomanka,dilerka. Mieszkają w Rynku 27/2
Matka się nie zajmuje dziećmi,całymi dniami przesiaduje na maszynach,dzieci zaniedbane,puszczane samopas. Z jej synem od dawna są problemy, odzyskała je z domu dziecka,i po co ? Dla 500+?? 500+ +500+ tj; 1000+ na zakup narkotyków, hazard.
Dziwię się że jeszcze jej na nowo nie odebrali dzieci. Szkoda dzieciaków bo już są patologiczniTeż się dziwię. Totalna patologia.
-
Wziąć dzieciaka za szmaty i skopać mu dupsko raz, przecież „policja gowno zrobi”
-
To wina chińskich marketów ,on8 sprzedają petardy różnum łobuzom
-
Przedwczoraj jakiś 10 letni szczaw z psem zaczepił mnie wieczorem koło rynku.
Próbował mnie nastraszyć kundlem. Dopiero jak puściłem mu wiązankę z obietnicą solidnego kopa to się zwinął.
Szczeniak czuł się pewnie i bezkarnie. Odchodząc rzucał mięsem .