Na tylko Borys
„Plaga mrówek” na Spółdzielczej? „Tak nie da się mieszkać”. Co na to Bolesławianka?
Dyskusja dla wiadomości: „Plaga mrówek” na Spółdzielczej? „Tak nie da się mieszkać”. Co na to Bolesławianka?.
-
-
Bo pewnie takie głupoty mówią pracownicy, a Pani Dyrektor potem musi brać sprawy w swoje ręce.
-
panią prezes SM "Bolesławianka "
interesuje tylko podwyżka czynszów ,
a nie mrówki lokatorów. :( -
Może przybyły z Uchodżcami, bo nie tylko na Spółdzielczej się pojawiły.
-
Tą prezeske powinni wywalić bo kroi ludzi na czynszach,tfuuu
-
Na Starzyńskiego jak sie zadzwoni to ściema zlewanie tematu i kłamliwa gadka ,przeciąganie tematu do oporu to tam jest na porządku dziennym ,Ale Pan Wi...k o głosowaniu na niego w wyborach to Namawiać ludzi od ręki Realizuje...
-
A ludzie są plagą dla mrówek.
-
Potwierdzam, że mieliśmy faronki na spółdzielczej w tamtym roku. Panowie byli zrobić z nimi porządek, ale co z tego skoro nie można było się doprosić sąsiadów żeby o wyznaczonej godzinie byli w mieszkaniach i panów wpuścili. Więc nie dało się tego zrobić tak jak należy i kłopot się powtarza. Później problemy do spółdzielni, a niestety w dużej części to wina samych lokatorów.
-
wyłożyć chleb z pleśnią i je załatwi lub mąka ryżowa tej nie trawią ale czy będa chciały jeść ?
-
bogoo (AE7IHp) napisał(a):
Pokaż cytatNa Starzyńskiego jak sie zadzwoni to ściema zlewanie tematu i kłamliwa gadka ,przeciąganie tematu do oporu to tam jest na porządku dziennym ,Ale Pan Wi...k o głosowaniu na niego w wyborach to Namawiać ludzi od ręki Realizuje...
Nie tylko na Starzyńskiego lekceważą lokatorów, którzy zgłaszają problem.
-
anonim (ALlahW) napisał(a):
Pokaż cytatwyłożyć chleb z pleśnią i je załatwi lub mąka ryżowa tej nie trawią ale czy będa chciały jeść ?
Ta,potem płacz, że szczury biegają.
A,mrówki są pożyteczne.Zjadają wszelkie owady.Faraonki idą i sobie pójdą. -
na mrowki najlepszy jest mrowkojad
-
Mm (hjc7E) napisał(a):
Pokaż cytatPotwierdzam, że mieliśmy faronki na spółdzielczej w tamtym roku. Panowie byli zrobić z nimi porządek, ale co z tego skoro nie można było się doprosić sąsiadów żeby o wyznaczonej godzinie byli w mieszkaniach i panów wpuścili. Więc nie dało się tego zrobić tak jak należy i kłopot się powtarza. Później problemy do spółdzielni, a niestety w dużej części to wina samych lokatorów.
Mieszkam przy ul.Spółdzielczej od kilkunastu lat.Pod numerem gdzie rzekomo jest najgorsza sytuacja z mrówkami.Nie ma u mnie i nie było żadnych mrówek.Więc nie widzę potrzeby wpuszczać kogokolwiek do domu i dezynsekować mieszkanie w którym nie ma robactwa.