Mity i prawdy o chrzcie Polski: Krytyczne spojrzenie na narodową historię

Dyskusja dla wiadomości: Mity i prawdy o chrzcie Polski: Krytyczne spojrzenie na narodową historię.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie to Józef Stalin nas ochrzcił.Co za cymbał ten redaktorek.Póknij się w łeb.Niedługo orła białego zamienicie na sierp i młot.Czerwona zaraza.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gdzie można kupić tę książkę,bo skończył mi się papier toaletowy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "Co jest sednem tego mitu? Najlepiej oddają go słowa z piątkowego przemówienia prezydenta Andrzeja Dudy:

    Chrześcijańskie dziedzictwo kształtuje losy Polski i każdego z nas, Polaków. To właśnie miał na myśli Święty Jan Paweł II, kiedy mówił ,że nie można bez Chrystusa zrozumieć dziejów Polski. Zgodnie z tradycją Chrzest władcy Polan odbył się w Wielką Sobotę 14 kwietnia 966 roku i to wtedy też narodziła się Polska. […] Narodziła się dla nas i dla siebie jako wspólnota narodowa i polityczna. […] Od tej pory mówiliśmy o sobie: My, Polacy. Słowem, millenium i pół wieku jedności Kościoła rzymskokatolickiego, narodu i państwa polskiego: od Mieszka do Jarosława. Zacznijmy od tego, że o żadnym „chrzcie Polski” nie mogło być mowy, bo w X wieku nie było żadnego państwa Polskiego. Było państwo pierwszych Piastów, czy może raczej władztwo: państwa rozumianego jako instytucja o trwałej, spójnej strukturze władzy z pewnością nie przypominało, jedynym jego organem była książęca drużyna wojów, zdolna wymuszać różne świadczenia od podległej jej ludności. Granice tego tworu nieustannie się zmieniały, jedna bitwa potrafiła decydować, pod czyje panowanie przechodziły dane ziemie. Nazwa „Polska” pojawia się w źródłach dopiero w XI wieku, na swoich monetach wybija ją dopiero Bolesław Chrobry. Nie można mówić nie tylko o chrzcie Polski, ale i Polaków. Z pewnością bowiem, w X wieku – wbrew opowieściom pana prezydenta – większość zamieszkującej te ziemie ludności nie myślała i nie mówiła o sobie „my, Polacy”. Właściwie to większość Polaków z całą pewnością nie mówiła i nie myślała o sobie w ten sposób przynajmniej do końca XIX wieku.

    W tym najpewniej chłopscy przodkowie pana prezydenta z galicyjskiej wsi. Nowoczesne narody, w tym polski są produktem dziewiętnastowiecznych masowych instytucji: prasy, partii politycznych, stowarzyszeń oświatowych, powieści groszowych, masowej edukacji, właściwych społeczeństwu masowemu form organizacji kościelnej. Nie inaczej rzecz miała się w Polsce. Jakakolwiek ciągłość, zawierającą się w znaczącym „Polak” między kmieciem spod Gniezna z X wieku, a uprawiającym dziś w tym samym miejscu ziemię rolnikiem, nie jest niczym innym niż mitologizującą konstrukcją.

    W X wieku nie tylko nie było „Polaków”, którzy mogli by zostać ochrzczeni, ale i sam proces chrystianizacji ludności w dorzeczu Wisły i Warty przebiegał bardzo powoli. Kościołowi proces ten zajął następne kilkaset lat, jego zręby ukończyć się udało dopiero pod koniec XIII wieku. Tyle czasu potrzeba było na budowę sieci organizacji parafialnej, dopiero parafie i zakony żebracze dotrzeć były w stanie do ludu, nałożyć na jego pogańską obrzędowość chrześcijańską mitologię.
    Podsumowując, w X wieku z pewnością możemy mówić o chrzcie Mieszka, a z dużą pewnością także o chrzcie jego drużyny – z pewnością jednak nie o żadnym „chrzcie Polski”. (Jakub Majmurek Publicysta, krytyk filmowy)
    To tyle, czy aż tyle w tym temacie. Kato-prawica znów wychodzi prze szereg, ze swoim bzdurami o Chrzcie Polski, Janie Pawle II etc, jak zwykle ! Czyli Nihil Novi !

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dobrze znać historię.

  • 1
  • 2