Serio? Policja ma chyba poważniejsze zgłoszenia
Ranna kuna pogryzła bolesławiankę, bo w niedziele odpowiedzialne służby mają wolne
Dyskusja dla wiadomości: Ranna kuna pogryzła bolesławiankę, bo w niedzielę odpowiedzialne służby mają wolne.
-
-
Brawo ona xd
Coś by ja zjadło do rana albo by zdechla i tyle -
My zapakowaliśmy rannego ptaka w pudełko po butach i sami autem zawieźli do weterynarza. Nikomu nawet nie przyszło na myśl, żeby gdzieś dzwonić, pytać, że o kosztach paliwa i leczenia ptaka już nie wspomnę.
-
Ja bym wiedział co i jak postąpić z tą kuna, gdyby mnie pogryzła. Nad czym się zastanawiać, niedługo to będziemy hodować wszy, muchy, pchły itd. Bo tego nie można zlikwidować. Ludzie zacznijcie myśleć, bo są ważniejsze sprawy. Pogryziona mogła pojechać na izbę przyjęć i sprawa załatwiona.
-
Jan () napisał(a):
Pokaż cytatSerio? Policja ma chyba poważniejsze zgłoszenia
Ty tak serio od dupy strony.Moze Straż Miejska jeszcze miała przyjechać.
Serio. -
Pieniędzy na kuny nie ma i nie będzie.
-
He he
-
Po 1 kto wam tytuły pisze ?????
Po 2 jak policja ma jeździć do kun to ja się wypisuje...Zapytajcie dziadków co się robiło dawno temu humanitarnie .... Jeszcze trochę to wam straz miejska w łazience będzie komary zabijać....
Boje się jednego- ktomkiedys będzie Polskę bronił w razie wojny jak do kuny Policja jedzie...a redaktorzy u artykuły piszą o tym
Błazenada
Kolejny artykul;: Pani Grazia zalała....herbatę
-
Kilka lat temu zawiozłam dziko żyjące ranne zwierzę znalezione u mnie na działce do wet. na Lubańskiej. Stwierdził, że nie może pomóc za darmo ponieważ znalazłam je na mojej działce a nie np. przy drodze. Koszty leczenia były kosmiczne. Poprosiłam więc żeby je uśpił, bo obrażenia były takie, że na pewno bardzo cierpiało. Wtedy usłyszałam, że nie zrobi tego, bo to dzikie zwierzę, nie moje, więc nie mam prawa o nim decydować. Ponieważ wet. nie chciał go przyjąć, musiałam je zabrać z powrotem. Wrzuciłam biedactwo w krzaki obok działki i nie byłam w stanie więcej tam zajrzeć. Dostałam lekcję "miłosierdzia", którą zapamiętam do końca życia. Teraz już wiem, że w takich sytuacja trzeba po prostu kłamać.
-
Dranie piszące powyższe komentarze, może też kiedyś będziecie potrzebować pomocy i mam nadzieję, że nikt wam wtedy nie pomoże....
-
anonim () napisał(a):
Pokaż cytatDranie piszące powyższe komentarze, może też kiedyś będziecie potrzebować pomocy i mam nadzieję, że nikt wam wtedy nie pomoże....
O czym Ty piszesz, zwierz to nie człowiek, jeszcze zróbcie, że zwierzęta są święte. W głowach miesza się rozum.
-
Myślę że za moje kable i przewody w aucie, wiatróweczka to dobre rozwiązanie.
-
Niedługo oszołomstwo zacznie protestować przeciwko trutkom na szczury w piwnicach.
Ja pier..le, co ten eurokołchoz zrobił z waszymi pustymi łbami. -
Tytuł jak zwykle z d...y. kuna ją ugryzła bo była przestraszona
-
Mi też pogryzła w samochodzie kable.