Żałosne marionetki Tuska i Merkel
Piotr Roman współpracuje z PiS-em – mówi poseł PO Robert Kropiwnicki
Dyskusja dla wiadomości: – Piotr Roman współpracuje z PiS-em – mówi poseł PO Robert Kropiwnicki.
-
-
PO nie z mojej bajki, ale w tytule Kropiwnicki w punkt!
-
Żałośni ludzie, leśne dziadki rodem z PZPR i trochę młodsi karierowicze. Niech napiszą co powiedział Forest Jump.
-
Zaczyna się. Już się żrą o "jedynki" na listach. Nestorka Śledzińska-Katarasińska pierwsza przykład dała. :D Albo ten Tomczyk, co to nawet poprawnych słów polskiego hymnu nie zna ale parcie na szkło to ma zaj...ste. W tych wyścigach do poselskiego koryta w niczym się nie różnią od pisowców.
-
jeżeli jeszcze kilka portali opisze to spotkanie to okaże się że było tam dziesięć osób
-
Ale tłumy ludzi na tym spotkaniu.Kropiwnicki gdzie program.Co ukradł wam PIS.
-
gienek () napisał(a):
Pokaż cytatAle tłumy ludzi na tym spotkaniu.Kropiwnicki gdzie program.Co ukradł wam PIS.
POLSKE
-
"Policjantki weszły nawet za kobietą do gabinetu ginekologicznego, gdzie musiała rozebrać się do majtek. Później policjantki kazały rozebrać się, robić przysiady i kaszleć.
Czterech policjantów tworzyło kordon dookoła przestraszonej kobiety w trakcie poronienia.
...bez powiadomienia kobiety o tym policjanci zarekwirowali jej laptopa i telefon.
Lekarzom kazali się nie wtrącać w czynności, które wykonują."Pani Joanna w eskorcie policji została następnie przewieziona do kolejnego szpitala
– tam czekał kolejny patrol" -
ale fajny luzak
-
anonim (hjc44) napisał(a):
Pokaż cytatale fajny luzak
No, głosuj na luzaka, to będziesz w sandałach zimą chodził
-
Smok Wawelski też współpracuje z PIS !!!
-
Co to za błazen?może ktoś odpowie? nawiedzony jest ....ale może coś więcej o jego chorobie...
-
"Policjantki kazały mi się rozebrać do naga, robić przysiady i kaszleć... To był najtrudniejszy dla mnie moment, bo poczułam, że nikt mnie nie ochroni przed tym. Wiedziałam wtedy, że jestem sama w tej sytuacji. Zostałam odarta z godności i to było bardzo upokarzające. Wtedy już byłam przerażona. Lekarze już wtedy nie interweniowali w mojej sprawie. Rozebrałam się, nie zdjęłam tylko majtek, bo wciąż krwawiłam. Policjantki wciąż kazały mi zdjąć majtki"
"lekarze na SOR wstawili się za nią i tłumaczyli policjantom, że nie ma potrzeby, by ci również tam byli.
Później dowiedziałam się, że lekarze zostali wylegitymowani przez policję""...pamiętam tylko nieustające pytania o mój telefon. W pewnym momencie, choć nie wiem, kiedy i jak, z walizki zniknął mój komputer"
We łbie się nie mieści - umysł nie ogarnia.
-
Taaa ładna ustwaka TVN. A nawet jeśli nie to gdyby się zabiła kobieta to dopiero by była jazda na policję tyle że w drugą stronę. Naćpała się jakiegoś gówna podobnego i zdziwiona...
-
*poronnego