Dźwig przy moście wciąż zagrożony. Dlaczego nikt go nie usunie?

Dyskusja dla wiadomości: Dźwig przy moście wciąż zagrożony. Dlaczego nikt go nie usunie?.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Chore miasto , bo ma chorych i znieczulonych zarządców. Gdzie jest prezydent i starosta ? Ludzie pracują, pomagają.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pewnie, że się nie przewróci. Nie ma takiej opcji.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Prezydent siedzi w piwnicy ! na koniec weźmie worek z piaskiem, łopatę i zrobi sobie fotki, jaki to on nie jest super ! Zwykły burak i nic więcej !

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Było wiadome co się dzieje na Pilchowicach na zaporze i zamiast myśleć wcześniej o zabraniu dźwigu, to jak zwykle polaczki obudzili się po fakcie.. gdzie jest wgl prezydent miasta? Czemu on nie pomaga swoim mieszkańcom?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ludzie przestańcie jojczyć. Zamiast mieć pretensje do wszystkich o wszystko rozejrzyjcie się gdzie i komu można pomóc.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (ej7LuT) napisał(a):

    Było wiadome co się dzieje na Pilchowicach na zaporze i zamiast myśleć wcześniej o zabraniu dźwigu, to jak zwykle polaczki obudzili się po fakcie.. gdzie jest wgl prezydent miasta? Czemu on nie pomaga swoim mieszkańcom?

    Pokaż cytat

    Tadek jest w stanie podciac ten dzwig wrzeszczotem i obalic

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bo tam, przy miejscu osadzenia podstawy dźwigu pod wodą siedzi hipotetyczny, odpowiedzialny gość co ma skrzela. I on wysyła co kwadrans sygnał- również na bazie słynnego "przekazu myśli", że podstawa stabilnie siedzi i możecie być spokojni. Jeśli prąd będzie podmywać to też wcześniej nada sygnał SOS z hasłem "sp.d.l.ać z mostu". A tak na poważnie. Jeśli chcecie zobaczyć wysoką wodę to PIECHOTĄ a nie wjeżdżacie autami w waskie drogi i utrudniacie pracę służbom dowożącym piach, strażakom i wielu innym zaangażowanym bardziej niż gapowicze. Walczymy aby jak najbardziej ograniczyć ilość zalanych domostw więc chociaż nie przeszkadzajcie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeśli obrót dźwigu nie ma blokady (a czytałem,że obraca się zgodnie z wiatrem, a więc nie jest zablokowany) to może zaczepić o koniec wysiegnika linę (straż z drabiny ewentualnie smigłowiec) i spróbować ustawic go w pozycji nie zagrażajacej mostowi).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Urzędnicy zapewniają że się nie przewróci . Skoro zapewniają to niech otworzą drogę .

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nasi Ratuszowi znów dali dupy, dlaczego nie powiadomil wykonawcę że 27 lat była taka powudz, i było wszystko zalane. Lepiej siedzieć za biurkiem .

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (ej7LuT) napisał(a):

    Było wiadome co się dzieje na Pilchowicach na zaporze i zamiast myśleć wcześniej o zabraniu dźwigu, to jak zwykle polaczki obudzili się po fakcie.. gdzie jest wgl prezydent miasta? Czemu on nie pomaga swoim mieszkańcom?

    Pokaż cytat

    Rozumiem , że ty jesteś taki zayebisty i demontujesz taki dźwig gołymi rękoma w 5 minut . Brawo ty.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Woda tak szybko nie opadnie, i co mają zamiar tydzień blokować most ? Ktoś powinien za to odpowiedzieć.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    'Taniej' byłoby go przewrócić niż sparaliżować cały Bolesławiec.

    Wiadomo było od kilku dni że będzie duża woda i ktoś za ten dzwig powinien 'beknąć'.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kilka dni wcześniej było wiadomo co będzie z rzeką...Na co czekali z tym dźwigiem durnie z gddk?

  • 1
  • 2