Widocznie ni dzieci ni wnukow ni ma Kobita to dała na odkupienie grzechów i win do konca swego zywota Ot cała zasciankowa Polska z Kaczorami na czele.
Dożynki gminne odbyły się w Kruszynie
Dyskusja dla wiadomości: Dożynki gminne odbyły się w Kruszynie.
-
-
Genowefo droga! Sale gimnastyczne owszem są i co z tego kiedy nie ma gospodarza aby zadbał o to by coś się tam rzeczywiście działo! / celowe ograniczanie funduszy na zajęcia poza lekcyjne/. Szkoły wyremontowane, a jaka trawa przy nich! /nakaz utrzymywania trawników na wysokość 10 cm/. Nijak w żadnym roku do władz tj. Wójta ani mu poddanych/ dyrektorów/ nie dociera, że w szkołach jest za niska temperatura do uczenia się i pracy nauczycieli. Przecież trawka i wylewanie na nią wodę przez całe wakacje jest lepsze dla dzieci i ludzi którzy tam pracują! Słanie pism przez rodziców czy tych którzy tam pracują niczego nie zmienia. Myślę, że w tym roku już to nie przejdzie... Co do tekstu odnośnie dyrektora Gokisu, to myślę, że wójt nie dorasta mu nawet do k o s t e k ze swoją kulturą osobistą! Panie Janusz wytrzymaj Pan jeszcze trochę!
-
A OLENKA dala plame na taką impreze tak się przygotowala co to była za pajda chleba hahahaha piwa nie można było kupić kiełbasa nie, dobra chyba najtańsz a miało być tak pięknie a co wyszło poraszka.
-
Organizatorzy poszli na łatwiznę powierzając wyłącznie „Oleńce" zabezpieczenie imprezy pod kątem konsumpcji. Pajda chleba - nie była tradycyjną pajdą chleba, do jakiej przyzwyczailiśmy się na imprezach tego typu w okolicach Bolesławca. Gdyby nie wystawienie się Lipian, nie byłoby nawet porządnej pajdy (za szybko skończył się smalec - taki był popyt) oraz kawałka ciasta. Śmietanka towarzyska była super odizolowana od plebsu - ze stylowymi okienkami w namiotach. Nie wiedzą tylko, że plebs i tak się z tego bardziej ucieszył, że nie był zmuszony do jej oglądania. Co do Wójta Gawrona - to jest całkiem inna bajka (Braci Grimm) na inna okazję.
-
Kiedy oglądam ten cyrk gminny jaki jest prezentowany w naszej gminie/ i nie tylko/ na dożynkach to naprawdę coraz częściej dochodzę do wniosku, że dożynki powinny odbywać się w poszczególnych wsiach. Msza w Kościele ze swoimi a po niej coś ala odpust w „gawronówkach". Tam przynajmniej spotkają się ludzie pojedzą popiją i zgodni rozejdą się do domów. Bo w tej chwili goszczą się Ci którzy nie powinni. Za pieniądze tych którzy się naorali.
-
Kłosek. Świnto prawdo. Zjechała sie banda darmozjadów.
-
Swieta prawda Kłosek, tak to bywa ze chwali sie tych co nie powinno a tych co na to zasługują wcale sie nie zauwaza.
-
Buraki powinni sie cieszyc, ze nauczyciele chca ich jeszcze oswiecac.
- 1
- 2