Dlatego jak na rower to tylko z kamerką na kasku. Bo czesto są takie sytuacje a udowodnic trudno
Ni to wypadek, ni kolizja, a kobieta poszkodowana
Dyskusja dla wiadomości: Ni to wypadek, ni kolizja, a kobieta poszkodowana.
-
-
Nie kolizja? To co w takim wypadku to było? Dla mnie kolizja jak byk, nie musi dojść do kontaktu pojazdów, żeby zakwalifikować zdarzenie jako kolizję.
-
Bzdura konkretna.To że sie wystraszyla, zahamowala i wywrocila to kierowca winny?Mnie to raczej wygląda na próbę uzyskania odszkodowania.
Jeżeli ja jadąc ze strachu przed innym kierowcą odbije kierownicą i wyląduje na drzewie bo sie wystrasze to też wina kierowcy czy moja?
Jesli ktoś ma problemy z poruszaniem się rowerem to proponuję komunikację miejską lub spacerek. -
anonim (A81GUm) napisał(a):
Pokaż cytatBzdura konkretna.To że sie wystraszyla, zahamowala i wywrocila to kierowca winny?Mnie to raczej wygląda na próbę uzyskania odszkodowania.
Jeżeli ja jadąc ze strachu przed innym kierowcą odbije kierownicą i wyląduje na drzewie bo sie wystrasze to też wina kierowcy czy moja?
Jesli ktoś ma problemy z poruszaniem się rowerem to proponuję komunikację miejską lub spacerek.Dobre :) popieram
-
a kartę rowerową Ta leciwa dama posiada?
-
Ta Pani poruszała się po drodze dla rowerów Pan oczywiście NIE MUSIAŁ jej widzieć bo siedział w wielkim aucie i miał w nosie rowerzystkę . Powinien jej ustąpić była na drodze dla rowerów . Musiała zareagować-ustąpić , bez reakcji tej rowerzystki byłby może przypadek o wiele cięższy . Brak szacunku dla rowerzysty
-
Za szybko jechała, nie dostosowała prędkości do warunków na drodze.
-
anonim (A81GUm) napisał(a):
Pokaż cytatBzdura konkretna.To że sie wystraszyla, zahamowala i wywrocila to kierowca winny?Mnie to raczej wygląda na próbę uzyskania odszkodowania.
Jeżeli ja jadąc ze strachu przed innym kierowcą odbije kierownicą i wyląduje na drzewie bo sie wystrasze to też wina kierowcy czy moja?
Jesli ktoś ma problemy z poruszaniem się rowerem to proponuję komunikację miejską lub spacerek.Bzdura?
Ile razy jest tak, że ktoś wyprzedza "na trzeciego" i jadący z naprzeciwka ratuje się ucieczką do rowu? -
To sytuacja ryzykowna i owszem w tym przypadku sprawstwo leży po stronie tego wyprzedzajacego na "trzeciego".