Gówniarzeria
Mandaty za ryzykowny spacer po bolesławieckim wiadukcie
Dyskusja dla wiadomości: Dostali mandaty za ryzykowny spacer po bolesławieckim wiadukcie.
-
-
Zapłacą, to im się odechce drogich spacerów w takich miejscach.
-
No i dobrze bo wiadukt to nie plac zabaw i dobrze że SM lepi mandaty cwaniactwo niepopłaca
-
Widziałem jak wczoraj pędzili po wiadukcie:)
-
Przed wieloma latami chodziłem po tym wiadukcie i nikt nie robił z tego żadnego dramatu-afery. To co mnie zachwycało to widoki z tego mostu. Zdarzało się, częściej niż obecnie, że pociągi hulały raz w jedną to w drugą stronę....A zestawy "expres-węglarki" do Katowic i nie tylko....
-
Jako dziecko w latach 60-dziesiątych ciągneło mnie do wejscia na wiadukt. Nie było szansy. W budce na wiadukcie siedział uzbrojony w karabin strażnik SOK. Wystarczyło wychylić nos wyżej nasypu i już krzyczał.
-
anonim (Apm2Bj) napisał(a):
Pokaż cytatJako dziecko w latach 60-dziesiątych ciągneło mnie do wejscia na wiadukt. Nie było szansy. W budce na wiadukcie siedział uzbrojony w karabin strażnik SOK. Wystarczyło wychylić nos wyżej nasypu i już krzyczał.
Bo to był akurat czas zimnej wojny.....
-
Zakaz jest.... ale tak jakby go nie było bo żednej informacji/znaku nie ma przynajmniej po drugiej stronie. To trochę tak jaby policja ukarał nas za prędkość w obszrze zabudowanym przed którym na drodze nie było znaku "obszar zabudowany"
-
Też spacerowałam po wiadukcie. W tamtych czasach krążyły bajki, że sokiści strzelają pieprzem w cztery litery spacerowiczów :-)
Nie wiem, skąd to się wzięło, ale jako nastolatka wierzyłam w takie bajki. Zawsze ktoś szedł na zwiady, a gdy droga była wolna (a była zawsze), na wiadukt wchodziła reszta. Cudowne dzieciństwo bez kamer. -
Podobno na moście jest jakaś ścieżka widokowa(?) a most został wyremontowany ze środków unijnych i że po niej można się poruszać (jakiś tam unijny warunek że obiekt publiczny). Wie ktoś coś na ten temat?
-
Na moście są wydzielone, po obu stronach torowiska, chodniki, które są oddzielone od torowiska murkiem. Nie wiem jaką pełnią funkcję, ale mają szerokość około 1m i można się po nich bezpiecznie poruszać. Z obu stron mostu są schody prowadzące na górę i nigdzie nie ma zakazu wstępu na most.
Skoro można wejść na "wiadukt" po schodach, przejść po nim drogą nie kolidującą z torowiskiem i zejść po schodach, a po drodze nie ma żadnego zakazu, to dlaczego nie można korzystać z tej przeprawy przez rzekę?