czy jest to obiekt ogólnodostępny i już wyremontowany ?
Rowerowe akrobacje w… kościele w Żeliszowie
Dyskusja dla wiadomości: Rowerowe akrobacje w… kościele w Żeliszowie.
-
-
To jednak kościół i takie wydarzenia nie powinny się tam odbywać.
-
Obiekt sakralny jak by nie było, poświęcony ..komuś tu chyba się chyba coś pokręciło ale jak można brać łapówy , zatrudniać pół rodziny w imię wartości chrześcijańskich ( rządzący krajem ) to pewnie i rowerem można po Ołtarzu jeździć co za różnica .
-
A jak stał rozwalony i lała się do niego woda, to obrońcy wartości chrześcijańskich siedzieli cicho. To świetna promocja dla Świątyni i tego miejsca, jeżeli takie atrakcje pozwalają promować ten zabytek, żeby zebrać kasę na jego renowację, to jestem na tak! A niby dlaczego organizacja takich rywalizacji jest zła? Gdzie to jest zapisane? W jaki sposób wartości są łamane? Jak ksiądz z ambony gada o polityce, to jest bardziej OK niż jazda rowerem? Przez takie "betonowe", staroświeckie podejście myślę, że wiele podobnych miejsc upadnie. Tym bardziej, że ołtarza póki co tam jeszcze nie ma.
-
leo (AE7hvq) napisał(a):
Pokaż cytatObiekt sakralny jak by nie było, poświęcony ..komuś tu chyba się chyba coś pokręciło ale jak można brać łapówy , zatrudniać pół rodziny w imię wartości chrześcijańskich ( rządzący krajem ) to pewnie i rowerem można po Ołtarzu jeździć co za różnica .
Jest coś takiego jak desakralizacja.
-
Kto wogóle wydał na to zgodę? Przecież to jest profanacja miejsca świętego. A może tak w mecze ie zorganizować takie imprezy!!!!
-
Tan obiekt bezpośrednio po wojnie nie nosił sładów jakichkolwiek uszkodzeń, póżniejsze lata jego "bezczynności" i szabrowanie wnętrza doprowadziły do tego, że jeden z miejscowych notabli zamienił ten obiekt w owczarnię tj. przez kilka lat hodował tam owce. Świątynie ewangielicką w Starych Jaroszewicach spotkał bardziej okrutny los. Świątynia ta jeszcze w latach siedemdziesiątych miał dach i wieżę. Dzisiaj nie ma po nich śladu.