Darmowy kurs pierwszej pomocy

  • To bardzo dobry pomysł :).

  • Swietny pomysl ;d.

  • WitamTo czy szkolenia się odbędą, zależy w dużym stopniu od ilości potencjalnych chętnych, ta ankieta ma na celu zorientowanie się w ich liczbie. Dlatego zachęcam zainteresowanych do klikania na "tak" :)Pozdrawiam, Radek Iwicki, Via Sudetica

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Może innym by się taki kurs przydał. Ja dziękuję, miałam DOBRĄ NAUCZYCIELKĘ od PO Panią Małgorzatę Dłużyk, była rewelacyjna! Nauczyła Bardzo dużo! Pozdrawiam :) i dziękuję :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bardzo dobry pomysł :) ).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak dobry ale gliniada nie!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    B. Dobry pomysł. Jestem za. P. S. Pierwsza pomoc, którą uczono nas na lekcjach PO może zrobić więcej krzywdy! Kurs powinna prowadzić osoba z d. Doświadczeniem np. ratownik medyczny.

  • @gap (i inni zainteresowani) - jeśli pomysł wypali, to będzie to szkolenie wg standardów AHA (American Heart Association) z CPR i defibrylacji, przeprowadzone przez profesjonalnych ratowników medycznych. Standardy AHA są uznanymi algorytmami postępowania przy ratowaniu życia przez osoby niebędące wykwalifikowanymi ratownikami - nastawione są na maksymalną prostotę i skuteczność akcji.gap ma niestety rację: kursy przeprowadzane na lekcjach PO lub podczas szkoleń na prawo jazdy są pełne błędów i marnotrawienia cennego czasu - chodzi m.in. o sprawdzanie tętna (praktycznie niewykonalne dla nieprofesjonalisty), sprawdzanie oddechu za pomocą lusterka (kompletna bzdura) czy skomplikowane ilości uciśnięć i wdechów (zamiast ratować zastanawiamy się czy w pierwszej minucie robić 5 wdechów czy 3, czy najpierw 20 uciśnięć a potem 30 czy też może 15...).Jeśli ktoś jest już po kursie CPR to... i tak powinien przyjść, choćby po to, żeby wiedzę sobie przypomnieć, odświeżyć albo nawet nieco poszerzyć. Umiejętności ratowania nigdy na wiele :)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Chyba panowie dawno chodzili do szkoły, lub w tym czasie byli na wagarach. Rozumiem, że ktos się promuje, ale nie kosztem innych. To brzydko. Dawno nikt nie uczy sprawdzania tętna, oddechu za pomocą lusterka. Proszę nie pisać bzdur i nie wprowadzać w błąd internautów. Zachwalane techniki są już dawno wdrażane, trzeba było tylko uważać. A pomysły, że tylko ratownicy medyczni mogą uczyć I pomocy są dobre. Tylko nie każdy ksiądz jest dobrym księdzem, nie każdy kierowca jest Kubicą. Trzeba jeszcze chęci u słuchaczy. A tych nie ma. Wielokrotnie to przerabiałem. A to że nasz kolega rzucając gromy na wszystkich chce zabłysnąć to niezbyt ładnie. Ciągle nam brakuje umiejętności współpracy, moje dobre, a wasze do d... y. Pozdrawiam i trochę rozsądku.

  • @Zbych: Liceum skończyłem dwa lata temu, uczony byłem właśnie takich technik. Prawo jazdy robię teraz i nie dalej jak miesiąc temu miałem szkolenie z PP - dokładnie wg przedstawionych starożytnych zasad.Planowani instruktorzy są po szkoleniu AHA dla instruktorów właśnie, tzn. są nauczeni jak nauczać.A jeśli chodzi o gromy i promocje - w wyborach żadnych nie startuję, polityką się nie param, przyszła praca jest daleka od show biznesu, to i "pijaru" nie potrzebuję :)Co do współpracy - zapraszam, mój mail to rineo (małpa) wp (kropka) pl, osób do pomocy i pomysłów przy organizacji czegokolwiek nigdy za wiele.Pozdrawiam

  • Czyżby Wośpowe szkolenia?

  • @sekkmet: tak, aczkolwiek nie tak intensywne jak szkolenie Pokojowego Patrolu :)

  • Takie szkolenia Wosp robi na wielu imprezach, jeśli to mają być w tym samym stylu, to bardziej jest prezentacja chyba niz samo szkolenie, aczkolwiek ludzie mają okazję poćwiczyć na fantomach. Jeśli to ma być taka sama forma, to nie ma co się obawiać na brak zainteresowania :).

  • @sekkmet: nie do końca to samo, tzn. nie prezentacja pierwszej pomocy na stoisku pomiędzy ceramiką a kiełbaską, tylko krótki (2-3 godziny) wykład o stanach zagrożenia życia i ćwiczenia z radzenia sobie z nimi, w oddzielonym spokojnym miejscu. Taka forma pośrednia między prezentacją, a prawdziwym kursem. Myślę też o jakimś "kursie" dla dzieci - jak wezwać pomoc, jak się nie bać gdy z mamą czy dziadkiem coś się dzieje itp. Uczenie dzieci jest dużo trudniejsze, więc nie wiem co z tego wyjdzie.A jakby ktoś był chętny do pomocy, to zapraszam :) Pisać można tu lub na maile: rineo(małpa)wp(kropka)pl lub via.sudetica(małpa)onet(kropka)eu

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jestem zawodowym kierowcą i jestem jak najbardziej za takimi pomysłami, jak widzę w trasie jak przy wypadku stoi 10 osób i patrzą jedna na drugą co robić to ogarnia mnie przerażenie gdy pomyślę że gdybym to ja potrzebował pomocy chyba mógł bym się jej nie doczekać nie wiem z czego to wynika czy ze strachu czy z nie świadomości z chęcią wezmę udział w takim kursie ponownie żeby przypomnieć sobie co nieco. Pozdrawiam.

  • 1
  • 2