Jak pijesz radlera na ławce u siebie w podwórku czy gdziekolwiek indziej (nie w restauracji za 10 zł) kulturalnie siedząc ze znajomkami to w 5 min przyjeżdżają i mandat 100 zł jak nie lepiej .. a tą patologie przesiadującą pod PKS, PKP, okupujące biedronkę i parkingi, zaczepiające ludzi, wyzywające, żulące pieniądze na alko to się nimi nie zainteresują. Przyjadą 1 w tyg i wywalone. Chodzę tamtędy codziennie do pracy i rzygać się chce na sam widok nie wspominając o zapachu. Naćpani i powykrecami klną, rozwaleni na siedzeniach a babcia stoi przerażona, nawet nie ma gdzie usiąść. Żenada!
Coraz większy problem z bezdomnymi w Bolesławcu. „Cholera, ileż można?!”
Dyskusja dla wiadomości: Coraz większy problem z bezdomnymi w Bolesławcu. „Cholera, ileż można?!”.
-
-
Laksandro (A8sv41) napisał(a):
Pokaż cytatZdemontować wszystkie ławki! Jak przy Termach!
ławki ? tam są siedzenia jak na PKS przystało, dlaczego inni maja cierpieć przez takie marginesy społeczne .
-
Może po prostu pozbierać ich wszystkich do kupy i przenieść do urzędu miasta . A najlepiej w dni ceramiki:)
-
Xxxx (euuDat) napisał(a):
Pokaż cytatTo tez ludzie !!!!!!
Zgadza się dla tego weź ich do domu . Wszyscy są ludźmi ale są tacy którzy mają wszystko i na wszystkich wyjeb...e . Do takich osób zalicza się w większości grono meneli . Ale gorsi są ci którzy dają im dodatkowo powód do takiego życia . Często w kaufie robiąc zakupy widzę ludzi którzy celowo zostawiają drobne w wózkach specjalnie dla nich.. Kiedyś odprowadziłem wózek a w tym czasie 3 meneli otoczyło moją żonę zadając jakoś rzeczy albo pieniędzy . Gdy wróciłem i pogoniłem towarzystwo to krzyczeli że przecież oni są biedni i bezdomni. A gdy powiedziałem że na pobliskiej stacji paliw potrzebują człowieka do nalewania paliwa to jeden zaczął mnie wyzywać i się drzeć że jemu się nie chce robić i że ma na mnie wyj..e . Po za tym tego problemu praktycznie nie da sie wyeliminować ponieważ gdy zawiezie się ich na izbę wytrzeźwień (w innych miastach są ) to za pobyt tam nie płacą no bo są bezdomni . Gdy SM czy policja da im mandat to co z tego i tak nie zapłacą ... A gdy są pomysły radykalnego rozwiązania problemu np . prace społeczne to zaraz są krzyki obrońców praw że to nieludzkie a gdy przychodzi zima to wszystkim robi się ich szkoda i po temacie . Straż miejska czy policja musi im pomagać dając ciepłe koce bo zmusić ich nikt do niczego nie moze . Koło się zamyka . To samo pod marketami . Ochrona do sklepu ich nie wpuści więc stają przed wejściem albo na parkingu . Gdy widzą radiowóz SM czy policji to uciekają . Radiowóz odjeżdża i towarzystwo zadowolone spowrotem wraca . I koło znów się zamyka . Dla tego nikt nie chce się tym problemem zająć na poważnie bo to stodnia bez dna . Nawet gdy część tych ludzi się zapije to na ich miejsce znajdują się następni ...
-
Świetna to będzie zaiste wizytówka miasta na Święto Ceramiki...
-
Im bardziej zamozne miasto tym więcej bezdomnych.
-
Miałam okazję oddać jednemu z tych panów wózek który po prostu wydarł mi z ręki żeby zgarnąć dwa złote, fajnie że dał mi chociaż zabrać z niego moje roczne dziecko. Nie zdążyłam odjechac i przyszedł następny, zaczął pukać w szybę. Smutne ale większość tych ludzi jest tam z wyboru. Choćby "smerfetka".
-
Izolować meneli i pijaków. Skutecznie!!!
-
true (eltCFD) napisał(a):
Pokaż cytatławki ? tam są siedzenia jak na PKS przystało, dlaczego inni maja cierpieć przez takie marginesy społeczne .
Bo u nich nie ma ściągalności z mandatów, więc szkoda paliwa i wysiłku... A to Wam kulturalnym, pracującym i poczciwym użytkownikom ławeczek przydomowych, lepiej jest dowalić mandat za małe piwko spokojnie wypite ze znajomymi, bo tu kaska będzie przelana... lub ściągnięta...
-
true (eltCFD) napisał(a):
Pokaż cytatJak pijesz radlera na ławce u siebie w podwórku czy gdziekolwiek indziej (nie w restauracji za 10 zł) kulturalnie siedząc ze znajomkami to w 5 min przyjeżdżają i mandat 100 zł jak nie lepiej .. a tą patologie przesiadującą pod PKS, PKP, okupujące biedronkę i parkingi, zaczepiające ludzi, wyzywające, żulące pieniądze na alko to się nimi nie zainteresują. Przyjadą 1 w tyg i wywalone. Chodzę tamtędy codziennie do pracy i rzygać się chce na sam widok nie wspominając o zapachu. Naćpani i powykrecami klną, rozwaleni na siedzeniach a babcia stoi przerażona, nawet nie ma gdzie usiąść. Żenada!
Bo u nich nie ma ściągalności z mandatów, więc szkoda paliwa i wysiłku... A to Wam kulturalnym, pracującym i poczciwym użytkownikom ławeczek przydomowych, lepiej jest dowalić mandat za małe piwko spokojnie wypite ze znajomymi, bo tu kaska będzie przelana... lub ściągnięta...
-
Mnie wciąż zaczepia pewna pani upstrzona śladami po nakłuciach. Ma w dłoni garść tabletek i prosi o 2 zł ( niby na wodę, żeby popić). I powiem, że bardziej jej się boję niż żulików, którzy są i owszem wulgarni, ale w zasadzie niczym się nie różnią od pijanej gówniarzerii na Bobrowej Ścieżce lub za Biedronką na Chrobrego. Kiedyś zrobili sobie imprezę niemal na torach. Kiedy obok przejeżdżała SM i zwróciłam im na to uwagę, to panowie SM powiedzieli " Chyba w takim razie nie była pani na Bobrowej Ścieżce..."Ale obiecali interweniować. Z jakim skutkiem? Nie wiem...
Ps. Kto to jest Smerfetka??? -
Kiedyś jeden ale był sam już nieźle wcięty nasikał do kosza na śmieci wewnątrz budynku PKP obok rozkładu jazdy w tej wnęce. Zwróciłem mu uwagę co on odpier... to coś tam pod nosem wymamrotał(byłem wtedy tylko on, ja i panie kasjerki) i jak skończył to poszedł na miasto ale chyba Panie z PKP zadzwoniły tam gdzie trzeba bo po 2-3min. jak sobie poszedł to wpadła na stację straż miejska.
-
Oni bie są na wlasne zyczenie zwlaszcza Anitka ktora tam przebywa.Ona miala piekby dom dwa salony fryzjerskie meza dzieci.I co stoczyla bo towarzystwo.Byly mąż dał jej ultimatum albo on i dzieci albo alkohol.Wybrala alkohol mąż bie wytrzymał wyrzucil ja z domu.Poszla mueszkac do matki na jana Pawła tam matka z nią nie mogla wytrzymac bo pijana przychidzila.wiec tez ją pogonila sprzedala mieszkanie i pizbawilA spadku anite.I nie mowcie ze to sa ludzie ktorzy cis tam w zyciu przeszli.Na mieszkanie trzeba zarobić a nie ze mzgm zabiera.A co niktorzy z was pisza ze układy mzgm.Jakby placili i pracowali to bym teraz by sie nie znalezli na bruku.A nie zadluzac mueszkanie.
-
Ty się jąkasz nawet jak piszesz.
-
Standard.Jak leży nawalony na chodniku ,czy w krzaczorach ,to luz.gorzej jak jakiś zmartwiony obywatel wezwie karetkę ,i wtedy taki żul będzie zawieziony na SOR ,gdzie ku uciesze personelu śmierdzi ,szcza ,kupczy pod siebie ,wyzywa jak sie wybudzi i w ogóle typowy pacjent dla ODDZIAŁU RATUNKOWEGO.