co do planu zagospodarowania to rozumiem ze od drugi nie moze byc zaden murek, a od sasiada moze juz byc mur na 180cm ?
Samowola i budowlana wolna amerykanka w Dobrej?
Dyskusja dla wiadomości: Samowola i budowlana wolna amerykanka w Dobrej?.
-
-
PŁOT WYŻSZY OD MOJEGO xD
-
a może zainteresuje się ktoś tymi szopkami , garażami blaszanymi, co ludzie stawiają na tych mikroskopijnych działkach na tym nowym osiedlu? to napewno nie jest zgodne z prawem, zabudowa wtedy jest za duża na działkę. a widać ze co 2 tam rodzina ma jakąś stopę.
-
Polskie piekiełko. Donieść, dokopać, obsmarować, dokuczyć.
-
Dziadek Edek (ANUx6r) napisał(a):
Pokaż cytatMoja ziemia, mój płot - nikomu nic do tego!! Jeżeli nie naruszam żadnych przepisów budowlanych i norm społecznych, to nikogo nie powinno obchodzić, jaki płat stawiam. Jeśli mam potrzebę odgrodzić się płotem od sąsiada, bo jest brudasem, bałaganiarzem i rzuca mięsem na całe osiedle, to jeszcze powinien mi podziękować, że nie musi partycypować w kosztach budowy tego płatu, tylko ma całość za darmo. Niech Czytelniczka, jak jej się nudzi zajmie się śmieciarzami wywożącymi hałdy syfu do lasu, albo drącymi się do północy imprezowiczami, a nie, kto i jaki płot stawia. Dziękuję.
No cóż..a może ktoś od ciebie powinien się murem odgrodzić....??...?
-
Byle komuś dogadać i dokuczyć. A bo kurnik, a bo ogrodzenie, a bo szopki. Ludzie patrzcie na własne podwórka i pozwólcie innym cieszyć się życiem! Każdy mieszka jak chce i gdzie chce, zajmijmy się swoim życiem, a będzie dużo mniej problemów.
-
Popieram. Zajmijcie sie swoim podwórkiem i swoim zyciem a kazdemu bedzie lepiej.
-
Boże kobieta nie ma innych zmartwień tylko paplać niech się zajmie wnukami
-
On (vkDq8) napisał(a):
Pokaż cytatByle komuś dogadać i dokuczyć. A bo kurnik, a bo ogrodzenie, a bo szopki. Ludzie patrzcie na własne podwórka i pozwólcie innym cieszyć się życiem! Każdy mieszka jak chce i gdzie chce, zajmijmy się swoim życiem, a będzie dużo mniej problemów.
to prawda
-
A (eltCF8) napisał(a):
Pokaż cytatOdnośnie betonowych płotów to wlasnie taki stawiają w dobrej przy tej ulicy miedzy przejazdem kolejowym a osiedlem kwiatowym, na samym zakrecie i już ogranicza widocznosc. Trzeba jechać 10/h bo nie wiadomo czy zakrętem nie trafisz na rowerzystę, pieszego lub inny samochód ( droga tak wąska żeby się minąć trzeba zjeżdżać na pobocze). To tylko kwestia czasu kiedy tam dojdzie do tragedii
Będzie kiedyś któryś z tych mądrali ,co tu psioczy na kobite bo się odezwała, jechał i się zabije o ten beton na zakręcie, albo kogoś potrąci, to wtedy prokurator wszystkich pogodzi
-
Po POLSKIEMU ..... przepisy sobie a Polak sobie
-
Najistotniejsze ....psioczą Ci co postawili płoty niezgodnie z przepisami .... brawo Wy
-
Przed wojną wioski wyglądały tak jak wyglądały dlatego, że ludzie budowali z dostępnych im materiałów i technologii, które były najtańsze i pod ręką.
I to było normalne...
Teraz ludzie na swój koszt muszą budować w klimacie przedwojennych materiałów i technologii, które obecnie nie są najtańsze.
To już nie jest normalne i wg mnie ogranicza wolność człowieka, a spełnia ambicje konserwatorskie.
Rozumiem, że każdy pojęcie wolności umieszcza w innym kontekście.
Każdy człowiek korzysta ze swoich możliwości ekonomicznych, a nie każdego stać finansowo na zaspokojenie ambicji i fantazji urzędników.
Rozumiem, że większość z nas ma zryte berety przez ten ogłupiający system.
Może trochę refleksji, że presja na spełnienie estetycznych wizji urzędników bez żadnej refundacji to zwykła przemoc wobec właściciela.
Strasznie pomieszał nam się stalinizm, bolszewia z niby modernistcznym kapitalizmem. -
Normalność skończyła się jak Cimoszewicz powiedział słowa prawdy "trzeba się było ubezpieczyć" i przez to przerżnął swoje życie polityczne. Od tamtego czasu zapanowała moda na państwo opiekuńcze bo to się po prostu politykom i urzędnikom opłaca.
Najpierw urzędas konstruuje dziwne prawo (budowa na mikrodziałkach, różne rodzaje zabudowy obok siebie, budowa na terenach zalewowych, osiedla bez drogi) później lud ciemiężony się do tego stosuje a jak coś pierdyknie to nie ma winnego urzędasa, nie ma winy ludzika co się nie ubezpieczył tylko wina jest wspólna i za wszystko płaci przysłowiowy Nowak i Kowalski który może i zbudował wszystko dobrze i solidnie ale musi się zrzucić na sieroty z innej części kraju w przymusowych podatkach.
Przecież w bananowej republice tylko frajer idzie do kicia za uchybienia i frajer płaci składkę ubezpieczeniową na dom :)
W ogóle nie powinniśmy rozpatrywać zażaleń jakiś podpierd ala czy osiedlowych tylko sprawdzić czy bob budowniczy ma opłacone ubezpieczenie OC od wypadków w jego zamczysku.
Myślę że ubezpieczyciel i sąd lepiej sobie poradzą w razie czego niż pani urzędniczka co skończyła "zaządzanie". -
Uprzejmie donoszę ... ŻENADA!!! Wstydź się kobieto!