Padło PO, padło BTG. Ratusz bierze wszystko. I taka jest prawda.
Bolesławieckie Towarzystwo Gospodarcze zakończyło działalność
Dyskusja dla wiadomości: Bolesławieckie Towarzystwo Gospodarcze zakończyło działalność.
-
-
Zbyt łatwo wszystko im przyszło, min. lokale w centrum z prawem pierwokupu po "okazyjnych" cenach. Nie nauczyli się gry wolnorynkowej, z powodu wszechobecnej protekcji PO. Nie dostrzegali, zmian które kształtowały naszą gospodarkę. Zadufani w sobie, nie podejmowali "kół ratunkowych" rzucanych im zewsząd. Skutek; legli PO-KO tem.
-
Co to za towarzystwo gospodarcze, w którym co drugi to nauczyciel, albo urzędnik samorządowy. Ludzie, opłacani z budżetu, nie wiedzą co to wolny rynek. Bo go nie czują, nim nie żyją i go nie rozumieją.
-
Rynek zweryfikował potrzebę istnienia takiej organizacji
-
Towarzystwo wzajemnej adoracji, dno.
-
Towarzysto podorabiali się maja domy, mieszkania przeszli na emeryturę i dosyć. A młodzi jeszcze nie umieją kombinować to i Towarzysto się zlikwidowalo.
-
Ten byt był bardziej potrzebny powiatowej władzy aby się ogrzać przy przedsiębiorcach wręczając im statuetki na balach. A że Ratuszowego tam nie zapraszano to po upadku PO kazał to zamknąć od środka i tyle. C'nie Mirek?
-
Kolejne TWA padło śmiercią naturalną.
Młodzi są mądrzejsi nie chcą zasuwać na elitki puszące się cudzymi osiągnięciami -
"Wiele prestiżowych nagród"
Ostatnia z 2005 roku i to przyznana przez Prezydenta Miasta ;), faktycznie prestiżowa :)
-
anonim (hjc4A) napisał(a):
Pokaż cytatTen byt był bardziej potrzebny powiatowej władzy aby się ogrzać przy przedsiębiorcach wręczając im statuetki na balach. A że Ratuszowego tam nie zapraszano to po upadku PO kazał to zamknąć od środka i tyle. C'nie Mirek?
tak było
-
Strasznie sztywne to towarzystwo. Nie dziwię się, że młodzież ich olała.
-
R.I.P
-
"... Młodsi bardzo chętnie korzystali, jak im się coś zorganizowało..." szkoda, że ci Młodzi za to musieli sami płacić... :)
-
BTG było zapleczem politycznym Pana Karola Stasika.Do czasu kiedy członkami BTG było kilku naiwniaków poświęcających swój prywatny czas dla -nazwijmy to SPRAWY- jakoś się to kręciło.Były imprezy integracyjne ,z których młodzi bardzo chętnie czerpali wszystko co możliwe.Do pracy byli zawsze ci sami-naiwniacy.Po czasie jednak przetarli oczy i powiedzieli DOŚĆ.Do brania było wielu jednak mało kto chciał coś dać od siebie.Tak powoli BTG zwalniało swój bieg aż dotarło do końca.